Monitory

Nieczyste zagrywki Nvidii przy porównaniu monitorów SDR i HDR

Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
20 komentarzy Dyskutuj z nami

Jak na siłę ukazać wyższość monitora HDR nad SDR? Pogorszyć jakość obrazu tego drugiego. Gorzej jak ktoś zajrzy do ustawień...

Technika HDR (High Dynamic Range) pozwala uzyskać większą jasność i lepszą gradację odcieni, czego efektem jest podniesienie realizmu oglądanego obrazu, a tym samym doznań użytkownika. Teoretycznie tak samo powinno to wyglądać na prezentacji firmy Nvidia, która podczas targów Computex chciała się pochwalić technologią G-Sync HDR. Problem jednak w tym, że producent nie zaprezentował wyższości HDR nad SDR, a uciekł się do niezbyt uczciwych sztuczek.

Sprawę naświetlił jeden z redaktorów serwisu Hardware Canucks, który miał okazję uczestniczyć w pokazie Nvidii. Obok siebie ustawiono dwa monitory – jeden wyświetlający obraz w trybie standardowym - SDR, a drugi w trybie HDR. Na obydwóch wyświetlono grę Mass Effect: Andromeda, a więc jeden z pierwszych tytułów teoretycznie mogących wykorzystać potencjał HDR. Efekt było widać gołym okiem, bo obraz na zwykłym monitorze reprezentował zdecydowanie gorszą jakość.

Nvidia SDR vs HDR

Redaktor postanowił jednak przyjrzeć się parametrom obydwóch monitorów i odkrył, że zwykły ma zmienioną jasność, kontrast i gammę. Co istotne, po przywróceniu domyślnych ustawień obydwa ekrany oferowały już podobną jakość wyświetlanego obrazu.

Wygląda więc na to, że Nvidia chciała na siłę ukazać wyższość techniki HDR nad SDR i wykorzystała tutaj nieczyste zagrywki. Nie oznacza to jednak, że obraz HDR nie oferuje lepszych doznań niż SDR (bo tak nie jest, co już niejednokrotnie podkreślaliśmy np. w teście telewizorów HDR). Problemu raczej dopatrywalibyśmy się w złym dobraniu sprzętu i/lub gry. Mimo wszystko pewien niesmak pozostaje. Poniżej jeszcze relacja redaktora z Hardware Canucks.

Źródło: Hardware Canucks

Komentarze

20
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    mutissj
    13
    Na rynku telewizorów już od dawna firmy prowadzą podobną kłamliwą politykę, a ludzie to łykają jak młode pelikany.

    Potem się okazuję że w realu nie ma tak dobrych kolorów jak na ekranie telewizora "SUPER LED"
  • avatar
    Kropeczka
    5
    I co z tego że zostali złapani ?
    To jak ze złodziejem powie że to nie jego ręka, ani kieszeń....
    Zero konsekwencji = maksymalna demoralizacja...
  • avatar
    Alcedo1
    3
    A pamiętacie jak zaczęły wychodził karty graficzne na pci express. Producenci celowo zwiększali taktowania rdzenia i pamięci kart na pcie, by wykazać ich wyższość nad grafikami na agp.
  • avatar
    Vaclav
    0
    Przy okazji - niedawno wszedłem z ciekawości na pclol, w testach Tomb Raidera po akt. dla Ryzen, tylko u nich różnica była marginalna, a myślałem że ich stronniczość to żarty
  • avatar
    kitamo
    0
    Przeciez to samo jest przy telewizorach.
    Na telewizorach w sklepach puszczane są materiały HDR które to po uruchomieniu na normalnym TV po prostu są tak prześwietlone ze nic prawie nie widac.
    Na ogół sa to urywki filmów itp.
    Wtedy roznica owszem jest, ale wersje retail tych filmów nie prezentują tak wysokiego kontrastu.
    Najczesciej jest to granica 250-450nitów i to niektorych tylko elementów na danej scenie.
    Zrobienie efektu WOW na sklepowej polce jest wtedy praktycznie niemowzliwe bo roznice pomimo ze sa widoczne to juz nie tak efektowne.
    Efekt to by był w domu przy normalnym oswietleniu.
    Mam kilka filmów w wersji HDR oraz prezentacji korzystajacej z urywków z tych filmów i roznica jest kolosalna - no ale za zadanie mają one ukazać maksymalne mozliwosci HDR więc pewnie dlatego stosuje sie ten zabieg.


    Druga kwestia - do gier w HDR zalecane jest ustawienie maksymalnego podswietlenia (nie mylic z jasnoscią) by uzyskac jak najlepszy efekt wizualny. Nie dotyczy to filmów.

    W Andromedzie HDR nie jest tak powalający jak by to wynikało ze specyfikacji samego trybu.

  • avatar
    sambaverde
    0
    Tak jak gdybyśmy mieli pewność, że dziennikarz czegoś nie pomylił, zmyślił albo popsuł...