
Kategoria sprzętów inteligentnego domu dla Apple wydaje się szczególnie trudna. Producent nie wypuścił nowego produktu przez ostatnich kilka lat, a stare sprzęty kurzą się w oczekiwaniu na nową Siri. Firmie nie pomoże przejście szefa działu smart home do innej firmy.
Brian Lynch, inżynier sprzętowy nadzorujący w Apple inżynierię linii urządzeń domowych, odszedł z firmy po 24 latach i dołączył do Oura, producenta pierścieni monitorujących aktywność. W nowej pracy ma objąć stanowisko starszego wiceprezesa ds. inżynierii sprzętowej. Informacje podał Mark Gurman z serwisu Bloomberg, choć nie ujawnił przy tym oficjalnego powodu odejścia. Zwrócił jednak uwagę na inne rzeczy.
Smart home u Apple nie rozwija się. Czy winne są opóźnienia Siri?
Kontekstem dla sytuacji jest przeciągająca się modernizacja Siri. Według przecieków część urządzeń smart home w planach Apple miała zaliczyć opóźnienia, ponieważ firma nie dostarczyła satysfakcjonującej odświeżonej wersji asystenta. Od momentu pierwszej zapowiedzi nowej Siri i jej promocji minął ponad rok, a od 2024 roku użytkownicy nie dostali żadnego nowego rozwiązania. Z kolei ostatnim odświeżeniem linii produktowej u Apple była druga generacja głośnika HomePod na początku 2023 roku.
Apple sygnalizowało zmiany w segmencie domowym także decyzją o zakończeniu wsparcia dla pierwotnej wersji platformy Apple Home. Ten ruch nie uziemił starszych urządzeń, ale miał skłaniać do aktualizacji i zmniejszać ryzyko utraty zgodności z podłączonymi sprzętami i urządzeniami domowymi. Wydaje się, że firma szykuje grunt pod nowe urządzenia, które jednak także mogą się opóźnić.

Jak podaje Bloomberg, linia urządzeń smart home Apple z ekranami, zależna od nowej Siri, ma nie pojawić się wcześniej niż we wrześniu. Ten sam termin wskazano jako najwcześniejszy moment, w którym można oczekiwać debiutu bardziej spersonalizowanej Siri. Już wcześniej wskazywaliśmy, że Apple przesunie premierę nowego gadżetu, by zsynchronizować ją z nową Siri.
Taki zastój może też być częścią większej rotacji stanowiskami w Apple. W grudniu, gdy firma mierzyła się z falą odejść wśród wiceprezesów, krążyły pogłoski, że prezes Tim Cook może rozważać odejście w 2026 r. Dzień wcześniej, pytany o to w programie "Good Morning America", zaprzeczył i podkreślił, że bardzo lubi swoją pracę oraz nie wyobraża sobie życia bez Apple. Ma jednak za sobą niezbyt udaną premierę gogli Apple Vision Pro i opóźnienie Siri, co może popchnąć zarząd do pewnych decyzji.





Komentarze
1