Wyświetlacze zamiast lusterek w samochodach Maserati

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
33 komentarze Dyskutuj z nami

To rozwiązanie zapewniać ma nie tylko większy komfort, ale przede wszystkim większe bezpieczeństwo kierowcy i jego pasażerów.

QNX lusterko

Żadnemu kierowcy nie trzeba chyba tłumaczyć wad stosowanych obecnie lusterek – zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznego. Firma QNX zaprezentowała podczas targów CES 2015 swój pomysł na rozwiązanie tego problemu. Wszystkie lusterka w jej inteligentnym samochodzie przyszłości marki Maserati zostały całkowicie zastąpione przez kamery i wyświetlacze.

Zaprezentowany przez QNX prototyp samochodu bazującego na Maserati Quattroporte GTS ma wszystko na swoim miejscu – tyle tylko, że lustra zostały zastąpione przez ekraniki, na których wyświetlany jest obraz z kamery. To rozwiązanie zapewniać ma nie tylko większy komfort, ale przede wszystkim większe bezpieczeństwo kierowcy i jego pasażerów.

W przeciwieństwie do typowych lusterek samochodowych, tutaj obraz może się łatwo dostosować (a właściwie zawdzięczamy do systemowi kamer), na przykład podczas cofania. Ważną zaletą jest też zwiększony zasięg widzenia, niemal całkowicie likwidujący tzw. martwe pole. Ponadto, lusterka boczne wyświetlają także pasek, który zmienia kolor z zielonego na czerwony, gdy coś (ktoś) zbliża się z danej strony.

Jeśli zaś chodzi o lusterko wewnętrzne, największa różnica, będąca owocem zastosowania kamery i wyświetlacza, polega na tym, że widoku nie zakłócają nam ani zagłówki, ani osoby siedzące na tylnej kanapie, ani nawet przedmioty umieszczone na półce przy tylnej szybie. Poniżej możecie zobaczyć jak to wygląda:

Redaktorzy serwisu Engadget, którzy mieli okazję zobaczyć technologię QNX na własne oczy przyznali, że robi ona wrażenie. Niektórzy narzekają wprawdzie, pytając dlaczego lusterka nadal znajdują się na zewnątrz (ograniczając mobilność samochodu) – czy nie byłaby to jednak zbyt drastyczna zmiana?

Źródło: Engadget, Tom’s Guide

Komentarze

33
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Author
    Tak nawkładają kamer a potem sie to będzie psuć szczególnie po naszej zimie gdzie solanka na drodze a nowe będzie kosztować milion dwieście.

    Pewnych rzeczy nie da sie ulepszyć i nawet nie należy jest to lusterko, żarówka żarnikowa, nóż, łopata, itd.

    16
  • avatar
    papuas
    Kamerki się zachlapią, zamarzną lub zakurzą i g....o zobaczę.
    Po drugie : nadal parująca (zamarznięta) szyba będzie ograniczać widok. Sensowniej by było wyświetlać obraz wewnątrz pojazdu, eliminując przynajmniej jedną przeszkodę.
    13
  • avatar
    NewUnnamedUser
    Pierwsze co się rzuca w oczy to ciemnia. Na pewno na zwykłym wstecznym lusterku, byłoby widać lepiej/ wyraźniej i raźniej w takim oświetleniu. Druga sprawa, jak już ktoś wcześniej wspomniał, to kolejne bajery które mogą i będą się psuć. Następna kwestia to fizyczne obudowy wyświetlaczy wielkości normalnych lusterek - poza obrysem bryły auta. Mogliby całkowicie je usunąć i dać wyświetlacze wewnątrz, na wysokości zwyczajnych lusterek. Nie dość, że oko kamery będzie zaparowane i zakroplone, to jeszcze naturalnie lusterka/wyświetlacze także, co zapewne pogorszy jeszcze bardziej widoczność.
    1
  • avatar
    michalinio22
    A jak będzie awaria i będzie dochodził obraz z opóźnieniem, jakieś lagi? nie zauważę samochodu z tyłu i bęc! bez sensu... takie elementy samochodu powinny zostać normalne. Nie mówiąc o kosztach> ekran będzie musiał być wysokiej klasy(świetny kontrast aby w nocy nie było widać tylko błysków a normalnie światła samochodów), powierzchnia będzie musiała mieć gorilla glass itp. a sama kamera szerokokątna.
  • avatar
    Gofru
    Moim zdaniem raczej nie znajdzie to faktycznego zastosowania.
    Nigdy nie prowadziłem samochodu (jak dotąd), ale już mogę sobie mniej więcej zbudować opinię na ten temat; Bardzo duża wada; Awaryjność tych lusterek, i ich droga wymiana, a także, nie da się pominąć faktu, że jako, że jest to kamera, to będą miały miejsce opóźnienia, mniejsze, czy większe. Czy to będzie kilka, czy kilkanaście milisekund, to i tak wiele zmienia. Ale to możliwe, że tylko ja wymyślam, że opóźnienie obrazu może zmniejszyć bezpieczeństwo.

    Moim zdaniem jedynym sensownym tego typu "lusterkiem" jest lusterko dodatkowe, które eliminowałyby to tzw. "martwe pole". Zastąpienie zwykłych lusterek w samochodach jest jak najbardziej możliwe, ale niepotrzebne. Chyba, że dla tych, którzy chcą samochód z bajerami dla szpanu. Ale takich ludzi nie rozumiem... Chyba nie ja jeden. :P
  • avatar
    DonHugo
    Kiedyś Kowalski miał malucha,którego znał od śrubki,a teraz ?
  • avatar
    marcadir
    Największe wady to działanie temperatur na wyświetlacze LCD, szczególnie w temperaturach ujemnych, oraz mocne nasłonecznienie... w obu przypadkach jakość obrazu będzie bardzo mizerna, to co w klimatyzowanym boxie na targach jest świetne, nie do końca takie będzie podczas standardowego użytkowania.
  • avatar
    Konto usunięte
    ja zamiast tego wolabym minimalistyczne lusterka lecz z kamera i ekran badz dwa ekrany na slupku badz kolo zegarow.
    Dlaczego tak, poniewaz zmniejsza sie opor jaki stwarzaja choc minimalistyczny to zawsze opor. kamery moga miec wysoki kat widzenia w polaczeniu dwoch kamer znika jeden problem "martwa strefa".
    Patrzac sie na slupek majac jeden lcd 4:3 widzimy obraz z dwoch kamer i nie tracimy wzroku z ego co dzieje sie przodu.
    My mozemy mowic ze to tandeta i bedzie sie psuc, zwykle lusterka tez sie psuja jak ktos przychaczy czy my przychaczymy. sterowanie lusterek tez sie psuje czy to elektroniczne czy mechaniczne. W elektronicznych moze pas tylko albo lcd albo kamera. Z reszta swiat motoryzacyjny pnie sie ku wiekszej ilosci elektroniki i to nie my mamy wplyw na to co i kiedy ale zawsze znajda sie klasycy ktorzy wola tradycyjne urzadzenia.