Karty graficzne

Radeon HD 2900 Pro już na rynku

user testowy | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: user testowy
Dyskutuj z nami

Mimo iż AMD oficjalnie nie ogłosiło premiery, karty Radeon HD 2900 Pro można już nabyć w europejskich sklepach. Pierwsza konstrukcja oparta na procesorze, którego istnienie było dotąd owiane zmową milczenia, pochodzi od firmy GeCube. W internetowym katalogu Geizhals.at można znaleźć kilka sklepów - zarówno tradycyjnych, jak i online - oferujących GeCube GC-HD2900PRO-VIE3.

Karta zbudowana jest w oparciu procesor R630 dysponujący 320 jednostkami cieniującymi i ma 512 MB pamięci GDDR3. Jej cena waha się w granicach 225-250 Euro. W Ameryce będzie ona zapewne kosztować ledwie 225-250 dolarów, jednak na razie nie pozostaje nam nic innego, jak tylko pogodzić się z faktem, że Amerykanie mają dużo niższy VAT (7-10%) i o wiele słabszą walutę, co sprawia wrażenie, jakby sprzęt komputerowy rozdawano u nich za pół darmo. Dość powiedzieć, że w takiej Chorwacji jedna karta GeForce 8800 Ultra kosztuje tyle, co za Atlantykiem dwie.

Nowa karta ma 256-bitową szynę pamięci - o połowę węższą niż w modelach opartych na R600. Warto tu zauważyć, że rozwiązanie takie już od pewnego czasu funkcjonuje na rynku pod postacią ATI FireGL V7600. Wiadomo też, że chip R600 z 256-bitowym kontrolerem pamięci oznaczony został jako R630.
Prędkość taktowania procesora została ograniczona do 600 MHz, jednak pamięć spowolniono jedynie o 26 MHz (albo 52 megatransferów na sekundę), do 800 MHz (czy też, jak kto woli, 1,6 GT/s). Teoretycznie transfer danych pomiędzy procesorem a RAM-em może więc sięgnąć ~51 GB/s. Faktyczne osiągi nowych Radeonów na razie pozostają nieznane. Brak kart do testów łatwo jednak zrozumieć, zważywszy na cichą premierę, natomiast sugerowana cena zdaje się odpowiadać poznanym specyfikacjom.

Nasuwa się pytanie czy AMD zdecydowało się na razie nie reklamować kolejnych członków rodziny R600, ponieważ RV670 i R680 są na najlepszej drodze do zrobienia małej rewolucji i wyciągnięcia Radeonów z obecnego dołka, czy też chodzi raczej o to, by po możliwie niskich kosztach przygotować sobie grunt pod premierę przyszłej generacji R700.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!