Internet

Jak nie zostać piratem - co można legalnie pobierać i udostępniać w sieci, a czego nie?

z dnia
Damian Szymański | Redaktor serwisu benchmark.pl
52 komentarze Dyskutuj z nami

Serwis Replik przygotował kilka informacji wskazujących czego nie wolno robić użytkownikom internetu pod groźbą sankcji karnych i cywilnych.

replik infografika porady jak nie zostać piratem

Serwisy wymiany plików powstają jak grzyby po deszczu, a internauci garściami czerpią z bogatych zasobów filmowych i muzycznych. Jednak nie wszystkie udostępnione pliki, nawet te płatne, możemy pobrać bez obaw o wejście w konflikt z prawem. Co możemy ze spokojnym sumieniem ściągnąć, a co wrzucić do sieci, celem naszego bezpieczeństwa podpowiada Replik, wirtualny dysk internetowy.

Temat piractwa internetowego raz po raz powraca w mediach jak bumerang. Dowiadujemy się o coraz to nowych karach, ustawach, czy obławach policyjnych na osoby handlujące nielegalną muzyką i oprogramowaniem. Jednak piractwo to nie tylko handel na szeroką skalę, mogą to być także filmy pobrane z sieci peer-to-peer czy gry i programy komputerowe, które ściągnęliśmy z Internetu.
 
Z zawiłościami Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która reguluje te kwestie, „przeciętny Kowalski” może mieć pewien problem. Pojawiają się tam bowiem takie pojęcia jak: związek osobisty, stosunek towarzyski czy też dozwolony użytek osobisty. Jak zatem odnaleźć się w gąszczu przepisów i świadomie nie zostać piratem?

Pojęcie dozwolonego użytku osobistego oznacza korzystanie np. z pobranego filmu czy muzyki tylko dla swoich własnych, prywatnych celów.
Możemy więc obejrzeć film czy posłuchać muzyki pobranej z Internetu, jednak tylko w przypadku, kiedy utwór ten został rozpowszechniony publicznie, czyli np. film miał już swoją oficjalną premierę. Jeśli jednak pobieramy piosenkę, która wyciekła do sieci przed premierą, jest to działanie nielegalne.” – tłumaczy Jędrzej Szcześniak, współtwórca internetowego dysku Replik.

replik grafika zabezpieczenie legalbe pliki

W granicach dozwolonego użytku mieści się także udostępnienie pobranych plików naszym krewnym (związek osobisty) czy bliskim znajomym (stosunek towarzyski). Możemy bez obaw o naruszanie prawa skopiować pobrane wcześniej pliki audio czy wideo, jednak muszą być to pojedyncze egzemplarze. Trudno bowiem nazwać użytkiem osobistym kilkanaście kopii jednego filmu.

Warte uwagi są sieci p2p (peer-to-peer), które jednocześnie z pobieraniem pliku, udostępniają nasze zasoby innym użytkownikom. Pobieranie plików z tych sieci nie podlega pod dozwolony użytek osobisty. Jednoczesne pobieranie i udostępnianie danych można więc nazwać piractwem internetowym.

O ile sporo mówi się o pobieraniu plików, ich udostępnianie może przysporzyć jeszcze więcej problemów. Nie możemy więc wgrać np. filmu czy muzyki do sieci, skąd mogą go pobrać inne, nieznane nam osoby.

Jeśli pliki te są kopią zapasową posiadanych przez nas danych lub damy do nich dostęp tylko kilku najbliższym osobom, nie mamy się czego obawiać. Jeśli jednak umieścimy plik w miejscu publicznie dostępnym – jest to niezgodne z prawem." – mówi Jędrzej Szcześniak.

replik pobieranie plików z internetu grafika

Internet jest miejscem, gdzie swoich sił mogą spróbować artyści z różnych dziedzin. Niezależni muzycy czy filmowcy, korzystając z dobrodziejstw serwisów wymiany plików czy mediów takich jak YouTube, zyskują swoją szansę na sukces. Własne utwory (zarówno muzykę, jak i filmy czy poezję) możemy publikować w sieci bez ograniczeń. Jako autorzy, mamy pełnię praw do rozporządzania własnym materiałem.

Według raportu ConQuest Consulting pierwsze miejsce wśród nielegalnie pobieranych plików zajmuje muzyka: to aż 40 procent pobrań. Co trzeci pobierany plik to film, 23 procent stanowi zaś oprogramowanie. Okazuje się jednak, że pojęcie legalnego pobierania nie jest proste do zdefiniowania.

Przepisy prawa autorskiego nie rozstrzygają wprost, czy możliwe jest pobieranie z Internetu filmów i muzyki, gdy materiały te zostały umieszczone w sieci bez zgody uprawnionych. Lakoniczność przepisów starają się zrekompensować komentatorzy, których znaczna część stoi na stanowisku, że nie stanowi naruszenia praw autorskich pobieranie takich plików w celu korzystania z nich dla własnego użytku osobistego.” – tłumaczy Agnieszka Malczewska, adwokat z Kancelarii Prawnej Bukowski i Wspólnicy.

Gry komputerowe i programy są specyficzną grupą plików: są całkowicie chronione prawem autorskim, nie podlegają też prawu dozwolonego użytku osobistego i pobranie ich bez uiszczenia opłaty licencjonowanemu sprzedawcy może skutkować odpowiedzialnością karną.
Nie możemy więc pożyczyć czy skopiować, nawet najbliższej osobie, płyty z systemem operacyjnym czy grą komputerową, chyba że pozwala na to licencja danego programu.” – wyjaśnia Jędrzej Szcześniak, współtwórca Replik.

replik informacje piraci nielegalne pliki grafika

Warto też zaznaczyć, że nie zawsze zapłacenie za pobranie pliku lub dostęp do niego oznacza, że działamy w świetle prawa. Badania IAB i OPI „Co oglądasz w Internecie” wykazały, że niemal 2,5 miliona polskich internautów zapłaciło za dostęp, myśląc, że korzysta z legalnych zasobów. Przed kliknięciem przycisku „płacę” należy sprawdzić, czy dany serwis posiada odpowiednie licencje na wykorzystywanie posiadanych utworów.

Nielegalne pobieranie plików wraz z ich jednoczesnym publicznym udostępnianiem za pośrednictwem programów typu peer-to-peer może skutkować odpowiedzialnością karną, czyli grzywną, karą ograniczenia lub nawet pozbawienia wolności. Możemy także podlegać odpowiedzialności cywilnej, w tym zostać zobowiązani do zapłaty odszkodowania na rzecz podmiotu praw autorskich.” – mówi Agnieszka Malczewska z Kancelarii Bukowski i Wspólnicy.

Pobieranie nielegalnego oprogramowania może nieść za sobą nie tylko konsekwencje prawne. Jak podają wyniki badania IDC dla Microsoftu, niemal 80 procent pirackiego oprogramowania zawiera programy szpiegujące, tzw. spyware, które wykradają poufne dane, np. hasła do kont bankowych i dane logowania. Dodatkowymi „niespodziankami” są także trojany i adware, które zawiera 38 procent nielegalnych programów.

„Nieznajomość prawa szkodzi” – jedna z najstarszych zasad prawa rzymskiego pozostaje aktualna do dziś. Internet daje nam wiele możliwości korzystania z zasobów kulturalnych: filmów, muzyki, e-książek. Zarówno prawo polskie, jak i regulacje Unii Europejskiej dążą do wyeliminowania piractwa internetowego. Sami również możemy przeciwdziałać łamaniu praw autorskich. Serwisy oferujące wirtualną przestrzeń dyskową i wymianę plików, często udostępniają opcję zgłoszenia naruszenia praw autorskich.

Na Repliku uruchomiliśmy specjalną zakładkę „zgłoś plik”. Za jej pośrednictwem użytkownik może skontaktować się z naszym zespołem moderatorskim i wskazać pliki, które nie powinny się u nas znaleźć. Usuwamy zarówno materiały naruszające prawa autorskie, jak i te, których treść dyskryminuje, obraża lub narusza czyjąś prywatność. Jeśli sytuacja się powtarza, czasowo zawieszamy konto danego użytkownika, w ostateczności możemy je nawet usunąć." – mówi Jędrzej Szcześniak z Replik.

Warto zapamiętać kilka podstawowych zasad, aby móc ze spokojnym sumieniem korzystać z dostępnych w sieci źródeł rozrywki. Raport „Co oglądasz w Internecie” wskazuje, że możemy wybierać spośród ponad 3 200 filmów, niemal 14 tysięcy seriali i 32 tys. teledysków.

Źródło: Replik, inf. prasowa

Komentarze

52
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ahoj, kamraci.
    50
  • avatar
    Organy państwowe w PL zamiast pomagać obywatelom wykorzystują ich, pomiatają nimi i stwarzają większość naszych codziennych problemów. Dlaczego w takim razie mielibyśmy jako obywatele respektować system, który nas gnębi i utrudnia nam życie?
    Jeśli ktoś uważa inaczej to założę się, że jeszcze chodzi do szkoły, nie pracuje i nie płaci podatków i nie musiał nigdy niczego załatwić w urzędzie...
    18
  • avatar
    Wystarczy przeczytać fragmenty ustawy o ochronie praw autorskich i prawach pokrewnych oraz fragmenty kodeksu karnego, by to wiedzieć. Krótko mówiąc:
    Ściągać można FILMY, MUZYKĘ etc. poza projektami architektonicznymi i programami komputerowymi ( jakimikolwiek czyli grami też) poprzez Chomikuj, Rapidshare etc. - nie torrenty.
    Jeśli chodzi o w pełni legalne filmy, programy typu Open Source etc. to można i na torrentach ściągać.
    Wysyłać praktycznie nie można nic i tu jest trochę paradoks. Przykład:
    Kupiłeś sobie film na DVD. Wstawiasz go do Internetu, chociaż go kupiłeś to jesteś złodziejem. Ci, co go ściągają złodziejami nie są. Ot śmieszna sytuacja :)
    13
  • avatar
    A co w sytuacji, w której ja często się znajduję. Kupuję klucz do gry, oryginalny, legalnie mogę grać. Ale nigdzie nie można pobrać plików instalacyjnych. Czy jeśli ściągnę same "bebechy" gry a klucz produktu podam oryginalny to jestem piratem czy nie?

    P.S cała sytuacja wynika z tego iż nie posiadam czytnika płyt :P
  • avatar
    nie zgadzam sie że przez p2p czyli torrenty to piractwo bo:
    - zazwyczaj nie pobieram od jednej osoby całego pliku
    - zazwyczaj nie wysyłam całego pliku jednej tylko osobie
    czyli nie łamię prawa bo p2p wysyła i pobiera cząstki/pakiety/fragmenty które niczego nie naruszają od i do różnych użytkowników którzy są bliskimi znajomymi bo są w obrębie sieci p2p ,ale niebieskie i czarne kapoki tego nie kumają i tylko łatają dziurę w budżecie każąc niewinnych ... komuna trwa...amen
  • avatar
    Takie porównanie (nie moje): Otóż piracka gra jest jak zwykła kobieta- człowiek nierzadko musi ojej względy zabiegać. podobnie jest z piracką grą! Trzeba najpierw ją gdzieś wyszukać pobrać, czasem pokombinować z crackiem. Natomiast oryginalna gra jest jak "pani z pod latarni" Płacisz i masz gwarancję, że dostaniesz co chcesz, bo za to zapłaciłeś
  • avatar
    Pytanie kto tu kogo okrada. Konsola do gier kosztuje 1000zł, a gra na nią 250zł. I tłumaczą to tym, że zawsze można kupować stare tytuły, albo używki, żeby zawsze zaoszczędzić chociaż te 5 dych. A poza tym tyle mówione jest ile producenci tracą przez piratów, ale nigdy ile zyskali na popularności i w związku z tym, ile zarobili.
  • avatar
    Najbardziej szkoda tych, którzy płacą za piraty :)
    Pozdrowienia dla pirackich windowsów.
  • avatar
    A najciekawsze jest to że oskarża się Europe wschodnią w tym i Polskę i największe piractwo, tymczasem dla testu zapuściłem do ściągnięcia na prywatnym trackerze starą grę Fallout 3 i co na 40 źródeł 36 to USA 2 Szwecja, 1 Norwegia, 1 Finlandia, no same praworządne kraje gdzie ludzie zarabiają dość dobrze i koszty utrzymania są o wiele mniejsze jak w Polsce a nas się oskarża o piractwo
  • avatar
    jak nie zostać piratem, czyli jak być potulnym baranem i dac się okradać ...
    oraz jak wychować sobie obywatela którym można sterować.
  • avatar
    Kto bedzie chcial to i tak sciagnie i zadne prawo go nie bedzie interesowalo, bo za to reki nie obetna; czy to ze sciagnolem jedna muzyke oznacza ze jestem piratem - jezeli tak to sie przyznaje jestem najwiekszym piratem pod sloncen no i co mi zrobicie.
  • avatar
    To wrzystko sprawka szatana oraz wina tuska.
  • avatar
    Punkt trzeci mnie ''rozwalił''...

    Osobiście, jeśli coś (gra, film, muzyka itp.) mi się podoba, to nawet jeśli ściągne to z sieci by sprawdzić (dema prawie nie wychodzą w tych czasach :-(), i jeśli się mi spodoba i tak to kupuję.
  • avatar
    A co w przypadku kiedy zakupię grę i nie mogę grać bo serwery do logowania się wywaliły? (do gry offline oczywiście) Wtedy jest naturalnie wszystko ok?
  • avatar
    Najbezpieczniej to znaleźć sobie 3-4 serwisy hostingowe i zaszyfrować HDD.
    Ja korzystam z Netload do filmów i Letitbit do muzyki. Upladed i Rapidgator często służy mi do oprogramowania. Żadne P2P.
  • avatar
    Pobierając filmy i muzykę z prywatnych trackerow to też jest ptactwo
    ?
  • avatar
    Ja nie wiem jak można nie ściągnąć gry, filmu lub muzyki i sprawdzić czy opłaca się kupić lub czy jest warta swojej ceny.
  • avatar
    " Przed kliknięciem przycisku „płacę” należy sprawdzić, czy dany serwis posiada odpowiednie licencje na wykorzystywanie posiadanych utworów."

    W jaki sposób? Grzecznie zapytać? To pewnie zostaniemy grzecznie zignorowani :P