Ricoh: kolorowy e-papier wysokiej jakości już jest

z dnia
Kamil Myzia | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Kamil Myzia
3 komentarze Dyskutuj z nami

Widać kolejne skutki prac nad rozwojem elektronicznego papieru (e-papier). Tym razem  prezentujemy prototyp nowego ekranu e-ink Ricoh, firmy, która w głównej mierze jest znana z produkcji sprzętu biurowego.

Więcej na temat e-papieru pisaliśmy chociażby w tym artykule. Od dawna wyświetlacze mają jeden wspólny element - szkło. Nie jest to do końca materiał, który chciałoby się nosić w kieszeni spodni. Miedzy innymi dlatego w najbliższych latach na rynku pojawią się elastyczne wyświetlacze - te z kolei będzie można zwijać i rozwijać do woli.

Kolorowy e-papier Ricoh po raz pierwszy przedstawiono na targach SID 2011 (The Society for Information Display). Producent informuje, że jego ekran jest w stanie wyświetlać obraz o czterokrotnie większej liczbie kolorów, niż w przypadku innych, dziś stosowanych kolorowych e-papierów. Co więcej, Ricoh dodaje, że nowy ekran oferuje 2,5 raza lepszą jasność, co ma ogromny wpływ na komfort czytania tekstu przy pełnym słońcu lub mocnym oświetleniu.
 

Ricoh e-ink

Nasycone, kolorowe obrazki na elektronicznym papierze? - Już niebawem.
 

Aby to osiągnąć, Ricoh stosuje prostą metodę laminowania. Niemniej jednak, na szybkie wprowadzenie tej technologii należy jeszcze trochę poczekać. Firma boryka się z problemami dość niskiej trwałości wyświetlacza i cały czas pracuje nad wykonaniem ekranu o większych rozmiarach.

Jest o co walczyć, bo obecnie co roku na świecie sprzedaje się ok. 6,6 mln monochromatycznych ekranów e-ink. Natomiast jeszcze w tym roku planuje się ich sprzedać aż 11 mln. Czyżby zwykła papierowa książka miała przejść do lamusa?
 

Więcej o elektronicznym papierze:

Źródło: engadget

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    G-36_Rebel
    Szkoda tylko ze wynalazek zabija zadni krwi i naszych pieniedzy wydawcy.

    Dla nich nie ma roznicy, kupujemy ksiazke to za nia placimy tyle samo. Nie wazne czy jest to forma papierowa (ktorej produkcja, dystrybucja i magazynowanie kosztuje wiele a do tego jeszcze nie sposob przewidziec odpowiedniego nakladu) czy forma elektroniczna ktorej produkcja dystrybucja i magazynowanie nie kosztuja nic albo jakieś 0,0001$ za sztuke.

    To wydawcy zabijaja czytniki na e-papierze bo nie sposob idiotom przetlumaczyc dlaczego klient nie powinien placic za koszty wydawcy ktore nie istnieja!

    Mam nadzieje ze sami autorzy skrzykna sie w jakas grupę i na wspólnym wortalu będa sprzedawac e-booki w cenie akceptowalnej dla kazdego. Jesli autorzy narzekaja ze ich ksiazki za 50zl sprzedaja sie w nakladzie do 1000szt. to ile wiecej ich sprzedadza za 5-10zł? ksiażka w cenie piwa lub dwóch skutecznie potrafi zachęcić do jej kupienia. A wystarczy pominąć tylko najwiekszego złodzieja ktory pasozytuje na mysli tworczej jakim jest wydawca-dystrybutor i problem sam sie rozwiaze.

    to posrednicy stukrotnie bardziej okradaja autorow niz piraci czy handlarze ze stadionu X-lecia. w czasach elektronicznej dystrybucji nalezy po prostu wyciac tego raka jakim jest dystrybutor.