Internet

Polski rząd zaprzecza - centralnego rejestru domen zakazanych nie będzie

przeczytasz w 1 min.

Resort cyfryzacji poinformował, że nie ma w planach utworzenia centralnego rejestru domen zakazanych, a ponadto „intencją ministerstwa nigdy nie było jakiekolwiek ograniczanie wolności Internetu”.

W ostatnich dniach można było natknąć się na wiadomości, że polski rząd chce ocenzurować Internet, tworząc centralny rejestr domen zakazanych. Ten jednak stanowczo zaprzecza, jakoby miał takie plany. Na stronie Ministerstwa Cyfryzacji pojawił się wpis, w którym napisano wprost: „rejestr taki nie powstanie”

O co chodzi? O propozycję, by rozszerzyć istniejący już rejestr stron zakazanych, w którym znajdują się demony naruszające „ustawę hazardową”, o witryny innego rodzaju, które również zawierają treści o wątpliwej zgodności z prawem. Cel: poprawa bezpieczeństwa użytkowników i ułatwienie pracy operatorom telekomunikacyjnym.

Jak czytamy w tym samym wpisie, „intencją ministerstwa nigdy nie było jakiekolwiek ograniczanie wolności Internetu. Do wszelkich tego typu pomysłów Ministerstwo Cyfryzacji zawsze podchodziło i podchodzi krytycznie. Wszelkie sugestie, że utworzenie rejestru miałoby służyć jakiejkolwiek formie cenzury Internetu były więc daleko idącą nadinterpretacją i nadużyciem”.

O możliwości wystąpienia efektu w postaci częściowej cenzury Internetu przekonywali niektórzy eksperci, zwracając uwagę na spore pole do nadużyć. Pomimo tego jednak, że (wedle zapewnień resortu) rejestr miał służyć obywatelom, a nie ograniczać im wolność, ten nie zostanie utworzony. – „Ministerstwo Cyfryzacji odstępuje od propozycji tworzenia rejestru”, czytamy.

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji. Foto: danieljbull/Pixabay (CC0)

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    scooby
    2
    Tlumaczenie sie Ministerstwa Cyfryzacji jest conajmniej naduzyciem - taki rejestr jak najbardziej mial byc wprowadzony tyle ze nie pod przykrywka MC ale pod przykrywka innych struktor rzadowych.
    Co najlepsze stwierdzenie "Do wszelkich tego typu pomysłów Ministerstwo Cyfryzacji zawsze podchodziło i podchodzi krytycznie" nie jest prawda poniewaz tylko kilka dni temu to samo ministerstwo wydalo oswiadczenie w ktorym stwierdza ze nie ma nic przeciwko jesli to jest wprowadzone przez inna komorke rzadowa.
    Calosc jest dobrze opisana na niebezpieczniku.
    • avatar
      Michał 06
      2
      Dyskurs publiczny ma być wolny i spontaniczny,to samo tyczy się internetu.
      • avatar
        JanKovalski
        -1
        Szkoda. Miałem nadzieje że ktos wreszcie zrobi porzadek z porno!
        Dzisiaj internet to sadoma i gomora i jak nie zrobimy w nim porzadku to Pan Bog po raz kolejny moze sprowadzic na nas potop!
        • avatar
          Konto usunięte
          -5
          jaka szkoda....... na pierwszej pozycji powinna się znaleźć cała domena gov.pl .
          • avatar
            xxx.514
            0
            Zastanawia mnie, jak miałoby to działać - przecież w tej republice cebulowej nie ma państwowego usługodawcy udzielającego dostępu do internetu, a zatem nie ma serwerów i routerów pośredniczących, nad którymi można by sprawować bezpośrednią kontrolę. Owszem, można stworzyć ustawę wymuszającą na prywatnych spółkach dostęp kontrolerom państwowym, ale czy ktoś dobrowolnie chciałby się przyznawać co, jak i gdzie ma poustawiane? Dobrze, że rejestru domen nie będzie, a przynajmniej na razie się nie zanosi - to byłoby piekielnie smutne, gdyby zwykły użytkownik internetu musiał za każdym razem kombinować jak swobodnie poruszać się po sieci.