
Podróbki sprzętu komputerowego rzadko bywają tak dopracowane. Fałszywy Samsung 990 PRO potrafi oszukać wyglądem i wynikami testów, ale dokładna analiza ujawnia prawdę – za pozorami kryje się zupełnie inna, znacznie słabsza konstrukcja.
Rynek podzespołów komputerowych od dawna zmaga się z podróbkami, ale przypadek dysku Samsung 990 PRO pokazuje, jak bardzo ten proceder ewoluował. Serwis Akiba PC Hotline! zakupił jedną z nowszych podróbek i poddał ją szczegółowej analizie. Efekt? Sprzęt na pierwszy rzut oka potrafi zmylić nawet doświadczonych użytkowników.
Pozornie niemal nie do odróżnienia
Pierwsze wrażenie po zobaczeniu podróbki jest myląco pozytywne. Pudełko wykonano starannie, a dla mniej doświadczonego klienta (który nie ma pod ręką oryginału) wygląda niemal jak oryginalne. To zdecydowanie nie jest tania imitacja Samsunga SSD 990, jaką można natknąć się na chińskich platformach sprzedażowych.

Pudełko z oryginalnego (po lewej) i podrobionego (po prawej) dysku Samsung 990 PRO
Warto jednak zwrócić uwagę na charakterystyczny uchwyt do zawieszania pudełka na sklepowym haczyku. Oryginalny Samsung 990 PRO nie posiada takiego elementu. To drobiazg, ale właśnie takie szczegóły mogą uratować kupującego przed pomyłką, gdy nie ma on możliwości zajrzenia do opakowania i sprawdzenia dysku.
Trzeba spojrzeć na szczegóły
Po zdjęciu naklejki i dokładniejszym przyjrzeniu się płytce drukowanej iluzja zaczyna znikać. Oryginalny Samsung 990 PRO wykorzystuje autorski kontroler Pascal, będący jednym z kluczowych elementów jego wysokiej wydajności. W podróbce zastosowano natomiast kontroler Maxio MAP1602.

Fałszywy dysk Samsung 990 PRO z tyłu płytki drukowanej ma oznaczenie zastosowanego kontrolera MAP1602
Różnica nie sprowadza się jedynie do nazwy. Układ Maxio jest fizycznie mniejszy i reprezentuje zupełnie inną klasę konstrukcji. Co ciekawe, producent podróbki nie próbował nawet ukryć tego faktu – oznaczenie kontrolera jest widoczne na tylnej stronie nośnika.
Jeszcze większe różnice pojawiają się w zastosowanych pamięciach. Oryginalny dysk Samsunga korzysta z pamięci DRAM typu LPDDR4, która znacząco przyspiesza operacje i stabilizuje wydajność. W podróbce tego elementu po prostu nie ma, ponieważ kontroler Maxio MAP1602 należy do konstrukcji nieobsługującej dodatkowego buforu DRAM.
Równie niepewna jest kwestia pamięci NAND. Samsung stosuje 176-warstwowe kości V-NAND TLC, natomiast w przypadku podróbki ich dokładny typ pozostaje nieznany. Wszystko wskazuje jednak na to, że wykorzystano tańsze rozwiązanie, prawdopodobnie QLC, które oferuje niższą trwałość i gorszą wydajność przy dłuższym obciążeniu.
Wydajność, która potrafi oszukać
Podrobiony dysk nie został rozpoznany przez aplikację Samsung SSD Magician Software.
Najbardziej zaskakujące są jednak wyniki testów. W syntetycznych benchmarkach podróbka wypadła zadziwiająco dobrze. Osiągnięte prędkości odczytu i zapisu sekwencyjnego wynosiły odpowiednio około 7255 MB/s i 6090 MB/s. To wartości bardzo zbliżone do deklaracji dla oryginalnego Samsunga 990 PRO, który oferuje około 7450 MB/s odczytu i 6900 MB/s zapisu.
To właśnie tutaj tkwi największe zagrożenie. Wielu użytkowników ocenia dyski wyłącznie na podstawie tych parametrów, nie zagłębiając się w bardziej szczegółowe testy.
Gdy testy stają się bardziej wymagające, różnice wychodzą na jaw. Redakcja sprawdziła to na przykładzie kopiowania pliku wideo o roamiarze 370 GB. Podróbka potrzebowała aż 25 minut i 20 sekund, zapewniając średnią prędkość zaledwie na poziomie 261 MB/s. Tymczasem oryginalny Samsung 990 PRO do przeprowadzenia tej samej operacji potrzebował tylko 3 minuty i 33 sekund, notując średnio 1861 MB/s — ponad siedmiokrotnie szybciej niż fałszywy nośnik.
Podróbka niemal nie do odróżnienia
Najbardziej niepokojące w całej historii jest to, jak bardzo zaawansowane stały się podróbki. To już nie są prymitywne produkty o fatalnej jakości, które łatwo rozpoznać. Dzisiejsze fałszywki są bardzo podobne do oryginałów i potrafią osiągać wysokie wyniki w podstawowych testach. Jesli zatem planujecie zakup dysku SSD, warto kupować go w dużych sprawdzonych sklepach.
foto na wejście: Adobe Stock











Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!