Ciekawostki

Samoloty US Air Force będą strzelać laserami - już za 5 lat

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Wojska Stanów Zjednoczonych wykorzystają potencjał drzemiący w laserach.

US Air Force laser

To, co jeszcze do niedawna zarezerwowane było wyłącznie dla filmów science fiction, dziś powoli staje się elementem naszej rzeczywistości. Egzoszkielety, domy drukowane techniką 3D, autodestrukcyjne chipy, deskolotki… i tak można by wymieniać i wymieniać. Teraz nadszedł czas na laserowe technologie militarne.

Armia Stanów Zjednoczonych stawia na lasery. Wiemy już od jakiegoś czasu, że wojska lądowe będą miały w swoim arsenale HEL-MD (potężna broń laserowa radząca sobie nawet w najtrudniejszych warunkach), a marynarka pracuje nad podobnym, laserowym systemem LaWS umieszczanym na okrętach. Zarządcy poinformowali, że już niedługo w broń laserową wyposażane będą również samoloty sił powietrznych USA.

Broń laserowa, w jaką wyposażone będą samoloty, to HELLADS (High Energy Liquid Laser Area Defense System). Niezbyt duży, bo mający wymiary 1,3 x 0,4 x 0,5 metra system charakteryzuje się mocą 150 kilowatów. Mała i lekka, a jednocześnie potężna broń będzie miała za zadanie eliminować zagrażające jej cele, między innymi rakiety, pociski moździerzowe, drony i maszyny lądowe. 

US Air Force laser DARPA

Odpowiedzialna za system HELLADS firma General Atomics zapewnia, że jej rozwiązanie znacząco zwiększy bezpieczeństwo maszyn taktycznych i ich pilotów. Dzięki swoim niewielkim gabarytom broń nie będzie też dużym obciążeniem i zmieści się nawet na pokładzie większych bezzałogowców. Do tego dochodzi możliwość zasilania za pośrednictwem standardowego akumulatora litowo-jonowego.

„Wierzę, że będziemy mieć kierowaną broń laserową możliwą do zintegrowania z myśliwcami bardzo szybko. Ten dzień jest bliżej niż wielu z was myśli” – powiedział generał Hawk Carlisle z US Air Force. Kiedy konkretnie należy się spodziewać wdrożenia takich rozwiązań. Najpóźniej w 2020 roku, a może nawet i w 2018. 

Źródło: Engadget, US Air Force Research Lab (foto 1), DARPA (foto 2)

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    http://i0.kym-cdn.com/photos/images/original/000/715/877/73e.gif
    25
  • avatar
    Konto usunięte
    Propaganda i tyle, nie ma szans na efektywne lasery w 2020 roku, amerykańce nie maja czym zaszpanować to wymyślają.
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    1,3 x 0,4 x 0,5 metra, przesadnie duże nie jest, jak na wojskowe gabaryty. Pytanie ile waży ta objętość. Bo jak 3 tony to może być problem z tymi dronami, chyba, że będą miały silniki od F16.
  • avatar
    kokosnh
    Czekaj czekaj "150 kilowatów", obecny największy w użytku marynarki LaWS ,ma moc ok 30 kW, a nie jest to ani małe urządzenie, ani tym bardziej lekkie
  • avatar
    Lister
    Może w końcu coś się ruszy z akumulatorami, bo do takiego drona za dużo ich nie wejdzie, więc i strzelanie będzie kiepskie, jak nie zwiększą ich gęstości energetycznej.
  • avatar
    dragoniczny
    "(...)zmieści się nawet na pokładzie większych bezzałogowców."
    To, że się zmieści, nie oznacza od razu tego, że będzie montowana na bezzałogowcach. Podczas kiedy kilka zdań wcześniej jest o montażu tego systemu na samolotach.
  • avatar
    Silver
    Czekam na miecz Jedi