Telewizory

Samsung nie wierzy w OLEDy - stawia na kwanty

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Nie zobaczymy nowych telewizorów Samsung OLED na CES 2015. Być może pojawią się natomiast nowe QDOT TV.

QDOT TV

Od kilkunastu miesięcy firma Samsung udowadnia, że jest w stanie robić naprawdę dobre telewizory OLED. Okazuje się jednak, że to wcale nie na nich zamierza koncentrować się w przyszłości. Zamiast rozwijać tę technologię, Koreańczycy stawiają na coś innego – kropki kwantowe (quantum dots).

Gdy na początku tego roku firma Samsung nieco spowolniła prace rozwojowe nad telewizorami OLED, mówiono o „pauzie”. Teraz jednak Kim Hyun-seok, który w firmie Samsung kieruje oddziałem TV, powiedział w rozmowie z koreańskimi dziennikarzami, że polityka giganta w temacie OLED-ów w najbliższym czasie się nie zmieni i na przyszłorocznych targach CES nie zobaczymy najprawdopodobniej nowych modeli tego typu.

Wygląda na to, że technologia OLED będzie teraz znakiem rozpoznawczym LG. Pochodzący z tego samego kraju rywal udowodnił, że potrafi robić znacznie tańsze od Samsunga telewizory OLED, które charakteryzują się jednocześnie wysoką jakością obrazu. W swoich modelach LG wykorzystuje też dodatkowy biały subpiksel, co także pozytywnie wpływa na końcowy efekt. Na CES 2015 spodziewamy się zatem wysypu nowych telewizorów OLED.

Czy Samsung poniósł więc porażkę? Gigant patrzy na to zupełnie inaczej. Według niego, przejście na technologię kropek kwantowych jest krokiem, który pozwoli na pokazanie wyższości nad LG. Samsung wydaje mnóstwo pieniędzy na rozwój technologii kropek kwantowych. 

Technologia kropek kwantowych jest bardzo skomplikowana. Potencjalne korzyści robią jednak wrażenie. Mówimy tu bowiem między innymi o zwiększonej jasności, szerszej palecie wyświetlanych kolorów oraz zmniejszonym zużyciu energii. Wszystko to dzięki tym miniaturowym cząsteczkom, które generują światło gwarantujące lepsze odwzorowanie barw. 

Pewnie nieraz jeszcze o tej technologii wspomnimy, jak tylko Samsung faktycznie zdecyduje się na prezentację tego typu telewizorów.

Źródło: DigitalTrends, NanoSysInc, OLED-Display

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń. "Zwiększona jasność, większa liczba wyświetlanych kolorów oraz zmniejszone zużyciu energii" względem OLED. Brzmi obiecująco.
  • avatar
    Co za bzdury wypisujecie ? Samsung wcale nie będzie tworzył samoświecących pikseli QDEF, bo choć to jest teoretycznie możliwe, to w praktyce bardziej kosztowne i skomplikowane niż OLED. Tutaj chodzi o użycie arkuszy QDEF, jako dyfuzora światła w podświetlaniu monitora. Taki dyfuzor jest oświetlany diodami niebieskimi - nawet tańsze niż WLED - i tworzy barwy zieloną i czerwoną, co jest dzisiaj sporym problemem w diodach WLED. To jest bardzo proste i tanie w zastosowaniu, i LG również planuje tego użyć w swoich TV/monitorach LCD.
    Tutaj więcej o dyfuzorach QDEF
    http://www.nanosysinc.com/what-we-do/display-backlighting/qdef/
  • avatar
    Więcej żaby w żabie na TV OLED.
  • avatar
    Sony X900 i W900 już od zeszłego roku używają quantum dots do poszerzenia gamutu kolorów i zwiększenia jasności
  • avatar
    Więcej żaby w żabie na TV OLED.
  • avatar
    Teoretycznie zamiast 2 konkurentów produkujących OLED'y, będziemy mieli dwóch monopolistów;jeden robiący OLED'y, a drugi robiący wyświetlacze stosujące technologię "Quantum Dot". Oczywiście popieram rozwój nowych technologii,ale żeby nie skończyło się to źle dla konsumentów.
  • avatar
    Tak stawiają, że wszędzie tylko LCD z nierównomiernym podświetleniem LED i nie wygląda na to, żeby się to miało szybko zmienić.
  • avatar
    Nie wiem dodzisaj nie widzilem zadnego TV oled ani monitorow OLED widocznie sa drozsze niz LCD.
  • avatar
    OLED są droższe oczywiście ale można je spotkać w mediamarkt czy Saturn, widziałem dziś OLEDa od LG. LG nie rezygnuje z pracami nad tą technologią, mam nadzieję że uda im się obniżyć koszty wytwarzania i będzie mnie stać. Choć 10tys. to już nie tak dużo.