Internet

Skype przetłumaczy nasze rozmowy w czasie rzeczywistym

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
16 komentarzy Dyskutuj z nami

Cel: zatrzeć bariery językowe.

Skype Translator

Microsoft pochwalił się, że jest na dobrej drodze do stworzenia narzędzia, które byłoby w stanie automatycznie i w czasie rzeczywistym tłumaczyć rozmowy prowadzone w aplikacji Skype. Jak w filmach – aktorzy mówią, słyszysz ich, a pod spodem na bieżąco wyświetlają się napisy w twoim języku.

Aby pokazać na jakim etapie są prace, firma Microsoft opublikowała materiał prezentujący tłumaczenie z angielskiego na niemiecki i odwrotnie. Dzięki tworzonemu przez laboratorium Microsoft Research oraz ekipy inżynierów Skype i Bing narzędziu Skype Translator bariery językowe mają zostać – przynajmniej częściowo – zburzone.

Automatyczne tłumaczenie rozmów ma pojawić się w usłudze Skype już pod koniec bieżącego roku – jeśli tylko, rzecz jasna, wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie wiadomo niestety jakie języki będą obsługiwane w „pierwszej fali”, ale na liście bez wątpienia znajdą się angielski i niemiecki. Znając nasz język, jak i politykę Microsoftu – Polacy najprawdopodobniej będą musieli poczekać nieco dłużej.

O ile w przypadku luźnej rozmowy pomyłka w tłumaczeniu nie będzie raczej tragedią, to co by było gdybyśmy przenieśli taką technologię na warunki bojowe? A właśnie takie rozwiązanie planuje – również jeszcze przed końcem tego roku – wdrożyć amerykańska agencja badawcza DARPA. Wirtualny tłumacz wielkości tabletu miałby za zadanie ułatwić komunikację międzynarodową w warunkach polowych i tym samym zwolnić z tego obowiązku prawdziwych tłumaczy.

DARPA translator

Tak czy inaczej jednak, bez wątpienia jest to narzędzie, którego rozwojowi warto się przyglądać. 

Źródło: DigitalTrends, Defence24, Wired

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Będzie jak z jednym wrzutem na kwejku:
    -śledź kaszubski
    -follow kashubsky
  • avatar
    Gładziu
    Przy językach o spójnej składni (jak np. angielski czy niemiecki) i bez potocznego języka to jest szansa na w miarę sprawne tłumaczenie. Przy językach takich jak nasz to widać w słowie pisanym co potrafi wyprawiać translator, mówiony w ogóle się pogubi. A przy chińskim, gdzie napisane jest to samo, a osoby z różnych dialektów mogą nie zrozumieć się nawzajem dopiero będzie wyzwanie.
  • avatar
    krynka
    Gratulacje dla M$! Prawdziwy krok naprzód, w końcu tekst zajmuje mniej miejsca niż dźwięk, a i NSA nie będzie musiało tłumaczyć, sprytne :P
  • avatar
    Mac888
    Śledzę rozwój tłumaczy i widzę że wszystko idzie w dobrym kierunku. MS i Google można powiedzieć powoli rywalizują na tym polu, także jeśli dobrze wszystko pójdzie to za parę lat nie będzie się trzeba uczyć języków :D . To może być największy wynalazek w dziejach ludzkości - elektroniczny tłumacz na żywo :) . W zasadzie to już google translator z google paly nieźle sobie radzi :) . Oczywiście zdarzają się śmieszne błędy, ale cóż to dopiero początek :). Szczerze to jeśli google zdecyduje się na opłaty za google translator - jestem w stanie płacić :), warto :)
  • avatar
    Moderator-to-nie-ja
    Ciekawa funkcja, ale czy to nie rozleniwi ludzi przed nauką obcego języka?