Audio

Walkman w 2022 roku? Sony prezentuje nowe modele

przeczytasz w 2 min.

Sony Walkman jest jedną z tych marek, z którymi wiążą się duże i przede wszystkim pozytywne emocje. Jedni pamiętają pierwsze mobilne „kasetowce”, innym kojarzą się z dobrymi telefonami, a dziś są to po prostu świetne odtwarzacze przenośne.

Sony Walkman w 2022 roku - dwa nowe odtwarzacze

Firma Sony zaprezentowała dwa przenośne odtwarzacze muzyczne z rodziny Walkman, które wzbogacą ją w tym roku kalendarzowym. Urządzenia kryjące się pod nazwami NW-WM1ZM2 oraz NW-WM1AM2 reprezentują klasę premium i są kierowane do tych, którzy nazywają się audiofilami, ale nie chcą być przywiązani do stacjonarnego, domowego sprzętu audio. 

Nowe Walkmany stoją przede wszystkim mocną specyfikacją. W obu przypadkach jej rdzeń stanowią takie podzespoły jak wzmacniacz cyfrowy S-Master HX z lutem bezołowiowym, rezystory Fine Sound Register, po dwa układy taktujące, kondensatory FT CAP3 i duże kondensatory z polimerem wielkocząsteczkowym o małej rezystancji. Blok cyfrowy został ponadto przykryty osłoną z frezowanej miedzi beztlenowej. Efektem ma być mocny, stabilny, bogaty i czysty dźwięk. 

Sony Walkman 2022

Podzespoły to jedno, ale firma Sony zadbała również o odpowiednie technologie cyfrowe. Stąd między innymi system remasteringu DSD (11,2 MHz), funkcja DSEE Ultimate (optymalizująca muzykę ze skompresowanych plików cyfrowych) czy też obsługa formatu FLAC (96 kHz). Dostęp do niewyczerpanych źródeł muzyki zapewnia natomiast łączność Wi-Fi i kompatybilność z popularnym serwisami streamingowymi (zapewniana przez system Android 11). 

Obsługę ułatwia przejrzysty interfejs wyświetlany na 5-calowym ekranie dotykowym o rozdzielczości HD. Atutem jest również długi czas działania, sięgający 40 godzin w przypadku słuchania muzyki w wysokiej jakości. 

NW-WM1ZM2 oraz NW-WM1AM2 – czym się różnią?

No dobrze, a czym różnią się te dwa modele? Przede wszystkim konstrukcją: NW-WM1ZM2 ma obudowę wykonaną z pozłacanej miedzi beztlenowej, a ramka modelu NW-WM1AM2 została wykonana ze stopu aluminium. Inne są także przewody: ten pierwszy ma gruby Kimber Kable, a drugi – przewód z miedzi beztlenowej. Wreszcie różnica objawia się też w ilości pamięci: model z literą „Z” ma jej 256 GB, a „A” – 128 GB. W obu przypadkach można rozszerzyć ją za pomocą karty microSD. 

„Odtwarzacz NW-WM1ZM2 pozwala delektować się wysublimowanym, pełnym niuansów dźwiękiem, uzyskanym dzięki wieloletniemu doświadczeniu w produkcji sprzętu audio i zastosowaniu najlepszych dostępnych komponentów, [a] NW-WM1AM2 pozwala bez reszty zanurzyć się w dźwięku o wysokiej jakości — bardziej dynamicznym niż w poprzednim modelu i z bogatszym, bardziej rozległym polem dźwiękowym” – dodaje producent. 

Rynkowej premiery spodziewamy się w kwietniu. Niestety nie poznaliśmy cen, ale jedno, co do czego można mieć pewność, to że tanio nie będzie. 

Źródło: Sony

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Barubar24
    7
    Pewnie dla maniaków/audiofilów bo innego klienta tu nie widzę.
    • avatar
      Warmonger
      6
      Wszystko pięknie, ale używam słuchawek bezprzewodowych. Żadne kondensatory na pokładzie nie pomogą :P
      • avatar
        michal_mat
        5
        noooo, bez audiofilskiej karty microSD nie ma co podchodzić, takiej z beztlenowej miedzi i złota
        • avatar
          zack24
          2
          Fajnie chłop o tym opowiada. No i jest DSD! Wciąż mnie to zastanawia, dlaczego tak mało jest tego materiału na rynku? Wszyscy chcą nagrywać byle jak? Hałas - a gdzie jakość?
          • avatar
            hegazi
            2
            Ma to czytnik linii papilarnych?
            • avatar
              Tommaso
              1
              News to przeklejona notatka prasowa Sony, w której aż roi się od marketingowego bełkotu. Da się poznać, że osoba nie ma pojęcia o rynku urządzeń DAP. Produkt niszowy oczywiście. Sony używa własnego chipu DAC i ciekawe jak sobie radzi na tle konkurencji. Produkt dla zamożnych audiofilów, choć obiektywnie raczej szpanerów, bo te prawie 15 tysięcy EURO za droższy model to w urządzeniu przenośnym to płacimy za te marketingowe ficzery a nie za moc i czystość dźwięku - tańszy model za 3700EUR to wskakuje idealnie na półkę cenową obecnych liderów rynku...
              • avatar
                Fa_sol
                0
                Sam się zastanawiałem nad przenośnym odtwarzaczem muzyki. Niestety "Tańsze" opcje są na równi, bądź słabsze, od zwykłego smartphone'a, a te lepsze, droższe, to już bardziej inwestycja hehehe. Sony NW-WM1Z cenowo oscylował w okolicach €3300.