Gadżety

Swatch: szwajcarski smartwatch, który nie wymaga ładowania

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
19 komentarzy Dyskutuj z nami

Producent zainteresował się sektorem inteligentnych zegarków i ma duże szanse na sukces.

Swatch Swiss

Gadżety ubieralne (wearables) nie zyskały dotąd dużej popularności, ale popyt dynamicznie rośnie. Bez wątpienia z najlepszym przyjęciem spotkały się smartwatche, których rynek ma do 2018 roku osiągnąć wartość 10 miliardów dolarów. Nic więc dziwnego, że sektorem tym zaczynają interesować się także producenci wypieranych przez te urządzenia zegarków. Jednym z najnowszych graczy jest szwajcarski Swatch, którego propozycja brzmi naprawdę ciekawie.

Inteligentnych zegarków z Androidem jest już naprawdę sporo. Dlatego też, aby się wyróżnić, Swatch planuje wypuścić urządzenie oparte nie tylko na systemie Google, ale też Windowsie. W rozmowie z agencją Bloomberg, dyrektor generalny firmy, Nick Hayek zapowiedział także, że smartwatch, poza standardowymi funkcjami zostanie wyposażony w moduł zbliżeniowy NFC, dzięki któremu obsługiwane będą płatności mobilne.

Najciekawszym spośród ujawnionych przez Swatch faktów jest jednak ten, że urządzenie „nie będzie wymagało ładowania”. Niestety Hayek nie sprecyzował jak dokładnie będzie to działało. Najprawdopodobniej chodzi tutaj jednak o obecny pod różnymi postaciami na rynku od jakiegoś czasu mechanizm kinetyczny, dający energię do pracy poprzez typowe ruchy ręki użytkownika. Dodatkowo zastosowane zostaną baterie „bazujące na nowych materiałach, dzięki którym podwajają one swoją wydajność”. Być może znajdzie się też miejsce na panele słoneczne – taki zestaw faktycznie mógłby zapewnić brak konieczności ładowania.

Smartwatch firmy Swatch trafić ma na rynek już w drugim kwartale bieżącego roku. 

Źródło: Neowin, Bloomberg

Komentarze

19
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    R2rr0
    "Bez wątpienia z najlepszym przyjęciem spotkały się smartwatche, których rynek ma do 2018 roku osiągnąć wartość 10 miliardów dolarów."
    Według kogo/czego? Podając takie dane wypadać wskazać źródło.
    8
  • avatar
    Konto usunięte
    A jak ktoś nie ma rąk? No i mamy pierwszy problem. Trzeba było by go rozwiązać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    4
  • avatar
    UKBIB2012
    hoć hoć hoć ,
    nadrzedł jórz czas ,
    ićmy jórz tam gćie nie ma nas
    hoć hoć hoć
    hoć hoć hoć

    1
  • avatar
    Kamil Zych
    "Najprawdopodobniej chodzi tutaj jednak o obecny pod różnymi postaciami na rynku od jakiegoś czasu mechanizm kinetyczny, dający energię do pracy poprzez typowe ruchy ręki użytkownika. "
    Jako, że nie każdy interesuje się tematem zegarków wypadałoby sprecyzować, na jakiej zasadzie działa tego typu mechanizm opracowany przez Seiko :P


    Swoją drogą ja jestem zwolennikiem standardowych sikorów :P
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    A co jak ktoś nie lubi ruszać ręką? :(
    -4
  • avatar
    irondick
    Do "znafcóf" mechanizmu balansowego Seyko.
    Od kilku lat dostępna jest technologia EcoDrive. Sam mam zegarek o tą technologię oparty i od kilku lat działa sam z siebie. Dokładnie korzysta z energii świetlnej. W latach 70" były zegarki naręczne zasilane zwykłymi panelami słonecznymi więc dzisiaj gdy technologia jest trochę do przodu w zasadzie powinna obejmować więcej urządzeń ale...