Dyski

Szybkie dyski w notebookach przed 2011 r.

z dnia
Grzegorz Kubera | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Seagate uważa, że 50 proc. twardych dysków dla urządzeń mobilnych będzie oferować prędkość obrotową 7200 obr./min przed 2011 r. Firmy OEM są pod presją wydajności SSD.

Dyski Solid State Drives (SSD) zaskoczyły wielu użytkowników swoją wydajnością, ale wciąż stanowią niewielki odsetek całego rynku pamięci masowej. Tradycyjne magnetyczne twarde dyski (HDD) cały czas mają o wiele lepszą sprzedaż, a to ze względu na dużą pojemność i atrakcyjny stosunek ceny za gigabajt.

Obecnie problem polega na tym, że twarde dyski często są najwolniejszą częścią komputera. Kiedy wszystko mierzone jest w nanosekundach, dostęp do twardego dysku wciąż mierzymy w milisekundach. Wydajność procesorów czy kart graficznych podwaja się co kilka lat, natomiast twarde dyski nieustannie są "najsłabszym ogniwem".

Choć HDD są wolniejsze niż SSD, są też oferowane w wielu wersjach wydajnościowych. Większość twardych dysków 2,5" dla urządzeń mobilnych oferuje prędkość obrotową od 4200 obr./min do 7200 obr./min, w dodatku z różną ilością pamięci. Wolniejsze dyski są zazwyczaj tańsze i - według niektórych producentów - pozwalają pracować notebookom dłużej na baterii.

Twardziele muszą przyspieszyć

Obecnie producenci sprzętu tacy jak Dell, HP i Lenovo często oferują szybkie dyski swoim klientom, ale żądają za nie sporo pieniędzy. Użytkownicy często decydują się więc na tańsze wersje, a później na własną rękę ew. modernizują komputery i kupują równie szybkie dyski, ale znacznie taniej niż w ofercie producenta. I tutaj jest problem: stosunkowo mało osób decyduje się na takie modernizacje. Klienci zazwyczaj trzymają się tego, co wybrał dla nich producent, ponieważ nie mają odpowiedniej wiedzy, aby samodzielnie zmienić dysk w komputerze. Nierzadko nie wiedzą też, że można.

Sytuacja na rynku ma się jednak zmienić. Ze względu na coraz popularniejsze dyski SSD firmy OEM zaczynają oferować swoje komputery z szybkimi dyskami HDD 7200 obr./min. Dotyczy to zwłaszcza komputerów stacjonarnych i wydajnych notebooków.

Różnice w wydajności mogą być spore. Dyski 7200 obr./min cechuje, przynajmniej teoretycznie, o 33 proc. wyższa wydajność niż rówieśników 5400 obr./min. Zdarza się też, że twardziele 7200 obr./min mogą być jeszcze szybsze, kiedy mają więcej cache'u i wyższą gęstość powierzchniową, co pozwala głowicom odczytywać więcej danych.

Seagate, lider jeśli chodzi o dyski 7200 obr./min, ma 44 proc. udziałów w tym segmencie rynku. Według niego przeciętne notebooki a nawet netbooki szybko przejdą z dysków 5400 obr./min na 7200 obr./min. Do 2011 r. aż 50 proc. tych komputerów ma oferować szybkie dyski, a do 2012 - zdecydowana większość.

Nowsze twarde dyski są wyposażone w większą pamięć podręczną, obsługują interfejs SATA 6 Gbps i oferują coraz większą pojemność. Brakuje natomiast mobilnych platform, które również zaoferują wsparcie dla najnowszego SATA. Jeśli chodzi o Intela, mobilny chipset obsługujący 32-nanometrowe procesory Sandy Bridge i interfejs SATA 6 Gbps ma pojawić się dopiero na początku 2011 r.

Źródło: Dailytech.com

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Myślę że do 2011 roku dyski SSD na tyle potanieją, że w notebookach zagoszczą na dobre, i nikt nie będzie myślał o dysku 7200 obr/min. Teraz już widzimy jak pojemności dysków SSD idą do przodu i dyski tanieją. A niestety dysk twardy w większości noteboków to wąskie gardło.
  • avatar
    Twardziel to jedyny element w komputerze rodem z XIX wieku, silnik - mechanika, glowica przez co z calym (przenosnym) komputerem trzeba obchodzic sie jak z jajkiem... SSD gora, zadne 7200 rpm tego nie zmieni.