Gry

Szybko poszło - dane skradzione CD Projekt zostały sprzedane

przeczytasz w 2 min.

Sprawa ataku hakerów na CD Projekt wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Jednocześnie nie da się ukryć, że tempo pojawiania się kolejnych doniesień z tym związanych jest naprawdę spore.

Aukcja z danymi skradzionymi CD Projekt zakończona

Już chwilę po ataku, a także poinformowaniu o nim opinii publicznej przedstawiciele CD Projekt zapewniali, że nie będą podejmować negocjacji z cyberprzestępcami i nie zamierzają płacić im okupu (chociaż wprost go nie zażądali, podali jedynie dane do kontaktu). Być może właśnie z tych powodów pozyskane wbrew prawu dane zostały wystawione na licytację na jednym z forów hakerskich. Sądziliście, że braknie zainteresowanych? Nic podobnego.

Źródła od samego początku informujące o całej sprawie podają, że licytacja została dość szybko zakończona. Powód? Pojawiła się oferta z zewnątrz, ale taka, która spełniła oczekiwania „sprzedających”.

Kto i za ile kupił kody źródłowe gier CD Projekt RED?

Licytacja zakładała kwotę startową w wysokości miliona dolarów oraz kwotę siedmiu milionów dolarów, którą należało wpłacić by od razu ją zakończyć. Nikt nie jest jednak w stanie zweryfikować tego, jaką kwotę wydał tutaj nabywca. Najprawdopodobniej jednak wszedł w posiadanie wszystkich skradzionych danych, miał uzyskać także zapewnienie, że nie będą one udostępnianie czy sprzedawane dalej.

Nie znamy i zapewne nie poznamy nabywcy, chociaż niektórzy z graczy sugerują, że mogło być to samo CD Projekt lub ktoś w imieniu spółki. Są to oczywiście spekulacje pojawiające się niemal zawsze w przypadku podobnych ataków i późniejszych tajemniczych płatności. Wśród skradzionych danych były kody źródłowe gier CD Projekt RED, w tym Cyberpunk 2077, Wiedźmin 3: Dziki Gon i Gwint. O tym wiadomo, nie da się jednak wykluczyć, że znalazła się tam np. wewnętrzna korespondencja czy dane pracowników.

CD Projekt póki co nie skomentowało sprawy sprzedaży skradzionych danych. Teoretycznie mowa o doniesieniach nieoficjalnych, ale trudno w takiej sytuacji o inne. Niektórzy z ekspertów od cyberbezpieczeństwa twierdzą, że za atakiem może stać grupa posługująca się pseudonimem HelloKitty.

Źródło: @vxunderground, @Intel_by_KELA

Warto zobaczyć również:

Komentarze

31
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Obiektor
    2
    Czyli kolejne gowno zeby wokol cdp bylo glosno ;)
    • avatar
      NasHee
      2
      Warunek dalszego nie dystrybuowania dotyczy kupującego czy sprzedającego? W którymkolwiek wypadku jak niby chcą go egzekwować?
      • avatar
        Pan Kierownik
        2
        Kupienie tego przez CDPR byłoby kompletną głupotą (i naiwnością) ponieważ nie można oczekiwać od przestępców że dotrzymają słowa i nie rozpuszczą kopii za jakiś czas w sieci albo sprzedadzą drugi raz komuś innemu.
        • avatar
          kryspin34
          1
          Jezeli tak szybko to poszlo, to po co szantazowac CDPR i sie bez potrzeby wystawiac? Mogliby to sprzedac na jakims forum, jakies pogloski by byly, i to by ucichlo. Troche dziwne rozwiazanie. To tak jak okrasc jakas okrutnie droga bizuterie, i potem probowac to odsprzedac temu samemu salonowi.
          • avatar
            MastaLama
            -1
            Pewnie sam CDP odkupił dane podstawionym człowiekiem albo cała akcja to akcja robiąca szum wokół gry.
            • avatar
              StaryZgred
              -2
              Może zostały sprzedane a może zostały odkupione. Pucowali się że nie zapłacą ale wcale bym się nie zdziwił jakby to po cichu odkupili. Dobrze im tak. Karma is a bitch.
              • avatar
                Adrianwo
                0
                Śm*ć ruskim!!! Tym pro-putinowcom!!!
                • avatar
                  Gnom_Z_Piany
                  0
                  to są złodzieje, którzy usiłowali wymusić okup. zapłata ze strony CDPR jedynie by nieco odwlekła sprzedaż, bo to by się ciągnęlo w nieskończoność.

                  czy dane zostały faktycznie sprzedane? równie dobrze to może być ściema, bo złodzieje chcą zachować twarz. tu nie ma nic pewnego.
                  • avatar
                    Szarak0
                    0
                    I grupa przestępcza może sobie swobodnie pisać na Tweeterze?
                    • avatar
                      gervazy
                      0
                      Mam takie pytanie bo ogólnie nie znam się w temacie tych kodów, a dokładnie CP77 znajdującego się na GOGu.
                      Czy podczas wykradania tych kodów gier mogli je podmienić/dopisać jakieś elementy w taki sposób, że zostały zmienione te pliki na GOG i osoby (ich komputery) pobierające grę na przestrzeni kilku dni mogą być narażone? (poważnie się pytam - dlatego proszę się z tego nie śmiać)
                      • avatar
                        Veritatis
                        0
                        A Kopernik była kobietą.
                        • avatar
                          Ahura
                          0
                          Kupie tanio.