Gry

Szybko poszło - dane skradzione CD Projekt zostały sprzedane

Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
31 komentarzy Dyskutuj z nami

Sprawa ataku hakerów na CD Projekt wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Jednocześnie nie da się ukryć, że tempo pojawiania się kolejnych doniesień z tym związanych jest naprawdę spore.

Aukcja z danymi skradzionymi CD Projekt zakończona

Już chwilę po ataku, a także poinformowaniu o nim opinii publicznej przedstawiciele CD Projekt zapewniali, że nie będą podejmować negocjacji z cyberprzestępcami i nie zamierzają płacić im okupu (chociaż wprost go nie zażądali, podali jedynie dane do kontaktu). Być może właśnie z tych powodów pozyskane wbrew prawu dane zostały wystawione na licytację na jednym z forów hakerskich. Sądziliście, że braknie zainteresowanych? Nic podobnego.

Źródła od samego początku informujące o całej sprawie podają, że licytacja została dość szybko zakończona. Powód? Pojawiła się oferta z zewnątrz, ale taka, która spełniła oczekiwania „sprzedających”.

Kto i za ile kupił kody źródłowe gier CD Projekt RED?

Licytacja zakładała kwotę startową w wysokości miliona dolarów oraz kwotę siedmiu milionów dolarów, którą należało wpłacić by od razu ją zakończyć. Nikt nie jest jednak w stanie zweryfikować tego, jaką kwotę wydał tutaj nabywca. Najprawdopodobniej jednak wszedł w posiadanie wszystkich skradzionych danych, miał uzyskać także zapewnienie, że nie będą one udostępnianie czy sprzedawane dalej.

Nie znamy i zapewne nie poznamy nabywcy, chociaż niektórzy z graczy sugerują, że mogło być to samo CD Projekt lub ktoś w imieniu spółki. Są to oczywiście spekulacje pojawiające się niemal zawsze w przypadku podobnych ataków i późniejszych tajemniczych płatności. Wśród skradzionych danych były kody źródłowe gier CD Projekt RED, w tym Cyberpunk 2077, Wiedźmin 3: Dziki Gon i Gwint. O tym wiadomo, nie da się jednak wykluczyć, że znalazła się tam np. wewnętrzna korespondencja czy dane pracowników.

CD Projekt póki co nie skomentowało sprawy sprzedaży skradzionych danych. Teoretycznie mowa o doniesieniach nieoficjalnych, ale trudno w takiej sytuacji o inne. Niektórzy z ekspertów od cyberbezpieczeństwa twierdzą, że za atakiem może stać grupa posługująca się pseudonimem HelloKitty.

Źródło: @vxunderground, @Intel_by_KELA

Warto zobaczyć również:

Komentarze

31
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Obiektor
    Czyli kolejne gowno zeby wokol cdp bylo glosno ;)
    2
  • avatar
    NasHee
    Warunek dalszego nie dystrybuowania dotyczy kupującego czy sprzedającego? W którymkolwiek wypadku jak niby chcą go egzekwować?
    2
  • avatar
    Pan Kierownik
    Kupienie tego przez CDPR byłoby kompletną głupotą (i naiwnością) ponieważ nie można oczekiwać od przestępców że dotrzymają słowa i nie rozpuszczą kopii za jakiś czas w sieci albo sprzedadzą drugi raz komuś innemu.
    2
  • avatar
    kryspin34
    Jezeli tak szybko to poszlo, to po co szantazowac CDPR i sie bez potrzeby wystawiac? Mogliby to sprzedac na jakims forum, jakies pogloski by byly, i to by ucichlo. Troche dziwne rozwiazanie. To tak jak okrasc jakas okrutnie droga bizuterie, i potem probowac to odsprzedac temu samemu salonowi.
    1
  • avatar
    MastaLama
    Pewnie sam CDP odkupił dane podstawionym człowiekiem albo cała akcja to akcja robiąca szum wokół gry.
    -1
  • avatar
    StaryZgred
    Może zostały sprzedane a może zostały odkupione. Pucowali się że nie zapłacą ale wcale bym się nie zdziwił jakby to po cichu odkupili. Dobrze im tak. Karma is a bitch.
    -2
  • avatar
    Adrianwo
    Śm*ć ruskim!!! Tym pro-putinowcom!!!
  • avatar
    Gnom_Z_Piany
    to są złodzieje, którzy usiłowali wymusić okup. zapłata ze strony CDPR jedynie by nieco odwlekła sprzedaż, bo to by się ciągnęlo w nieskończoność.

    czy dane zostały faktycznie sprzedane? równie dobrze to może być ściema, bo złodzieje chcą zachować twarz. tu nie ma nic pewnego.
  • avatar
    Szarak0
    I grupa przestępcza może sobie swobodnie pisać na Tweeterze?
  • avatar
    gervazy
    Mam takie pytanie bo ogólnie nie znam się w temacie tych kodów, a dokładnie CP77 znajdującego się na GOGu.
    Czy podczas wykradania tych kodów gier mogli je podmienić/dopisać jakieś elementy w taki sposób, że zostały zmienione te pliki na GOG i osoby (ich komputery) pobierające grę na przestrzeni kilku dni mogą być narażone? (poważnie się pytam - dlatego proszę się z tego nie śmiać)
  • avatar
    Veritatis
    A Kopernik była kobietą.
  • avatar
    Ahura
    Kupie tanio.