• benchmark.pl
  • Gry
  • Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało... – nasza recenzja Cyberpunk 2077
Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało... – nasza recenzja Cyberpunk 2077
Gry

Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało... – nasza recenzja Cyberpunk 2077

z dnia
Jakub Jakubowicz | Redaktor serwisu benchmark.pl
124 komentarze Dyskutuj z nami

Cyberpunk 2077 miał być wielkim świętem polskiego gamingu, a zamiast tego budzi skrajne emocje. Jedni narzekają, a inni zdają się krzyczeć jak na stadionie o tym, że „nic się nie stało”. My też mamy masę sprzecznych odczuć, które oddaje nasza recenzja Cyberpunk 2077.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 2,5/5
Plusy

- bardzo rozbudowane i klimatyczne Night City,; - rewelacyjny scenariusz, barwne postaci i wartkie dialogi,; - pełna zwrotów akcji i emocjonująca intryga,; - gęsty, otwarty świat, w którym można się zagubić bez reszty,; - mnóstwo ciekawych zadań pobocznych,; - wpadająca w ucho ścieżka dźwiękowa,; - fenomenalny polski dubbing (z Michałem Żebrowskich, ma się rozumieć)

Minusy

- kulejąca mechanika strzelania i model prowadzenia pojazdów,; - przekombinowany rozwój głównego bohatera,; - sporo rozwiązań ściągniętych z Wiedźmina i innych produkcji,; - słabiutka optymalizacja na konsole poprzedniej generacji (zwłaszcza modele podstawowe),; - masa błędów, niekiedy w zasadzie uniemożliwiająca dobrą zabawę (przede wszystkim na wersjach konsolowych),; - zanikający dźwięk

Cyberpunk 2077 – when it’s ready...

Stało się! Cyberpunk 2077, ten mityczny hicior od twórców Wiedźmina 3, czyli naszego rodzimego CD Projekt RED, wreszcie zszedł z chmur na ziemię. A minęło już przecież osiem lat od momentu, kiedy go oficjalnie zapowiedziano. 

Jak wiele zmieniło się od tamtego czasu. PlayStation 4 zdążyło się zestarzeć, a w jego miejsce wchodzi PlayStation 5, Microsoft wymyślił i stworzył Xbox Series X, Red Dead Redemption 2 przetarł nowe szlaki dla twórców gier, a Assassin’s Creed III przeobraziło się w Assassin’s Creed Valhalla. Naczekaliśmy się na tego Cyberpunka, oj, naczekaliśmy! I ja także czekałem, z mocno zaciśniętymi kciukami.

Nic więc dziwnego, że podczas tego trwającego blisko dekadę okresu akcje CD Projekt RED poszybowały w górę, tak samo, jak i oczekiwania graczy. Wydawało się nawet, że Cyberpunk 2077 po prostu nie jest w stanie im sprostać, bo takiemu „hype’owi” nikt by nie podołał. Tymczasem rzeczywistość okazała się zdecydowanie bardziej skomplikowana.

Teraz gdy Cyberpunk 2077 zawitał pod strzechy, jedni wychwalają go pod niebiosa, a inni pomstują, na czym świat stoi. A ja? Mnie CD Projekt RED wyprowadził z równowagi tak bardzo, że decyduję się na recenzję bez taryfy ulgowej. Na chwilę zapominam o tym, że to polski zespół, któremu kibicuję z patriotycznego obowiązku, zapominam, że istniał Wiedźmin 3, zapominam o wszelkiej sympatii, jaką mam i do producenta, i do tego projektu jako takiego…

A czym mnie tak zdenerwowali REDzi? Tym, że po macoszemu potraktowali konsolowców, tym, że kazali mi czekać z ogrywaniem Cyberpunk 2077 do ostatniej chwili (która dziwnie zbiegła się z publikacją pierwszej łatki), tym, że po przekładanej wielokrotnie premierze wypuścili półprodukt? Powodów było wiele, ale ten ostatni zirytował mnie najbardziej.

Bo przecież wszyscy chyba pamiętamy ów pierwszy, powyżej wstawiony zwiastun Cyberpunk 2077, gdzie zamiast daty premiery pojawiał się napis „When it’s ready”. Wiele byłem więc w stanie wybaczyć REDom, by zobaczyć dopracowany produkt. Tymczasem stało się zupełnie inaczej. Bo jeżeli to, co trafiło na sklepowe półki, jest „ready”, to ja mówię głosem Michała Żebrowskiego.

Jakie błędy najbardziej nas rozbawiły i wkurzyły w Cyberpunku 2077?

  • Niekontrolowane ruchy NPC-ów
  • Ludzie bez twarzy
  • Znikające ciuchy V
  • „Pijani” kierowcy na drogach
  • Strzelanie z pistoletu, którego nie ma
  • Bezgłośne spluwy i cichutkie eksplozje
  • Błędy automatycznego zapisu
  • Przedmioty, które są obok dłoni albo przenikają przez ręce
  • Tłumy, które ni z tego ni z owego „na hura” przebiegają przez pasy
  • Drzwi, które się nie otwierają, a przeciwnicy i tak przez nie próbują przejść
  • I wiele, wiele więcej...

Trzeba to oddać twórcom Wieśka, że Night City, moloch na wybrzeżu Pacyfiku, jest miejscem, w którym naprawdę można się zagubić.

Night City w poziomie, w pionie i w głąb

Cyberpunk 2077 to tytuł, którego po tych ośmiu latach nie trzeba już chyba nikomu przedstawiać. A jednak jakiś zarys tła historycznego przydałby się, żeby lepiej zrozumieć twórców. Bo czym jest to uniwersum, które przenoszą na ekrany naszych pieców i telewizorów?

Przede wszystkim to cyfrowa adaptacja papierowego erpega o nazwie Cyberpunk, którego ojcem był Mike Pondsmith (pracujący zresztą także przy Cyberpunk 2077). Gdyby zaś sięgnąć głębiej, doszukalibyśmy się inspiracji filmem Ridleya Scotta - Łowca Androidów, a także powiązań z takimi tuzami literackiego gatunku sci-fi jak Williams, Gibson czy Morgan.

Mówimy więc o dystopijnym świecie przyszłości, w którym wszechpotężne korporacje zrzucają na siebie atomówki, ludzkość gromadzi się w olbrzymich metropoliach, a lekiem na całe zło są cyber-wszczepy i inne modyfikacje ciała. W podróż do takiego właśnie fascynującego, ale i piekielnie mrocznego świata udałem się wraz z CD Projekt RED. No, i trzeba to oddać twórcom Wieśka, że Night City, moloch na wybrzeżu Pacyfiku, jest miejscem, w którym naprawdę można się zagubić.

Cyberpunk 2077 - miasto pełne niespodzianek

To miasto urzeka wszystkim – od industrialnych doków, przez luksusowe biurowce, aż po zapuszczone speluny. Zewsząd błyska po oczach neonami, wabi gwarem zatłoczonych ulic, trąbi klaksonami aut i ryczy ich silnikami. To miasto, kiedy już raz mnie pochwyciło, to za nic nie chciało puścić.

I za to należą się REDom olbrzymie brawa . Stworzyli metropolię, która jest gigantyczna i  pasjonująca. Mapa naprawdę robi wrażenie swoim rozmiarem, a do Night City zbudowano jak należy nie tylko w poziomie, ale i w pionie. Co to znaczy? A to, że mnóstwo tu tuneli, estakad, wiaduktów, wind, wejść na dachy… Wszystko to tworzy nie lada labirynt – ciasny, duszny i doskonale oddający atmosferę gigantycznej aglomeracji. 

To miejsce po prostu ma głębię – i tym razem mówię nie w kategoriach przestrzennych, ale metaforycznie. Wydaje się, że każdy zaułek, każdy bazar i każdy stragan na tym bazarze ma za sobą dłuugą i ciekawą historię.

Cyberpunk 2077 - sklep muzyczny

Niestety, Night City nie zawsze wygląda tak dobrze, jak w tym opisie. Osobiście ogrywałem Cyberpunk 2077 w wersji konsolowej i niekiedy lokacje prezentowały się naprawdę dobrze, ale w zaskakująco wielu momentach ulice były pustawe, samochody przejeżdżały nimi z rzadka, a gwar rozmów cichł, jak gdyby i w tym wirtualnym świecie epidemia zmusiła wszystkich do pozostania w domach. I, co tu dużo mówić, to bardzo psuło klimat. 

Nie sposób nie wspomnieć też o graficznych deficytach wersji konsolowej. Deszcz, który mógł być bardzo nastrojowy, wyglądał na moim PlayStation 4 nijako, klockowate bryły zastępowały złożoną architekturę, a asfalt wyglądał jak wielka szara plama, po której śmigało moje auto.

Cyberpunk 2077 - zwiedzanie miasta na motocyklu

Cały czas miałem wrażenie, że jeżdżę lub chodzę po olbrzymim i arcyciekawym świecie, ale i wciąż musiałem się domyślać, jak mógłby on wyglądać, gdyby został wykonany jak trzeba. Oczywiście, wrażenia moich redakcyjnych kolegów z wersji pecetowej są o niebo lepsze, ale… cóż, trudno, żebym się opierał na cudzych odczuciach!

Cyberpunk 2077 - podróżowanie samochodem

Dawno nie słyszałem tak rewelacyjnie wykonanego dubbingu. I nie mówię tylko o Michale Żebrowskim, choć on, rzecz jasna, też wywiązuje się ze swojej roli popisowo. 

Brawa dla scenarzystów

Inna kwestia to scenariusz. On, oczywiście, nie podlega żadnym rygorom technicznym, bo niezależnie od sprzętu czy wydajności, zawsze będzie taki sam. I tutaj REDzi odwalili kawał dobrej roboty. Postacie są niesamowicie barwne i od wejścia budzą sympatię (lub antypatię – zgodnie z zamysłem pisarzy). Dialogi z kolei to wartkie wymiany zdań, w których dowcipy przeplatają się z ciętymi ripostami. 

To samo dotyczy zresztą nie tylko wątku głównego, ale też zadań pobocznych. Znajdą się wprawdzie nudnawe zapchajdziury, ale wiele z tych misji i bawi, i zaskakuje. Niemal w każdej z nich jest jakaś tajemnica i zwrot akcji. A wszystko to nie pozwala pominąć żadnego wykrzyknika, który na mapie oznacza robotę do wykonania.

Ba! Mało tego! Scenarzyści tak sprawnie wywiązali się z zadania, że był taki moment, że naprawdę chciałem „spalić to miasto”, jak głosi najsłynniejszy slogan reklamowy. Obudzić we mnie takie emocje jednym fabularnym twistem? No, no, szacunek!

Cyberpunk 2077 - klubCyberpunk 2077 - misja z robotem
Z lewej screen z wersji PC, z prawej - z PS4

Ramię w ramię ze świetnym scenariopisarskim warsztatem idzie polska lokalizacja. Już po pierwszych chwilach spędzonych w grze nie miałem zamiaru przełączać się na wersję angielską, choć taki był mój pierwotny zamysł. Dawno nie słyszałem tak rewelacyjnie wykonanego dubbingu. I nie mówię tylko o Michale Żebrowskim, choć on, rzecz jasna, też wywiązuje się ze swojej roli popisowo. 

Kawał świetnej roboty wykonany przez scenarzystów imponuje tym bardziej, że Cyberpunk 2077 to produkcja naszpikowana wyborami – tak dialogowymi, jak i fabularnymi. Niemal każdą misję można przejść na kilka sposobów, a każdy z nich to odmienna wersja opowieści.
Postacie niezależne pamiętały moje przeszłe decyzje i nawiązywały do nich w rozmowach, a każda alternatywna ścieżka (w zależności od tego, czy rozwiązywałem problem negocjacjami, skradaniem się czy, dajmy na to, siłą ognia) otwierała przede mną niesłyszaną dotąd narrację.

Podobnie jak fabuła, tak i historia naszego bohatera, a wraz z nią jego rozwój, to bardzo indywidualna sprawa. Znalazłem tutaj kilka punktów wyjścia dla opowieści, masę różnych ścieżek, talentów, umiejętności... Chociaż i tutaj nie brakło paru „ale”.

Cyberpunk 2077 - tworzenie postaci
Tworzenie postaci w wersji PC

Mój V ma większego

Cofnijmy się na chwilę do początku zabawy. Na wejściu jest bowiem kreator postaci. Pierwszą rzeczą, jaką trzeba się zająć, to wygląd bohatera. Opcji jest tutaj sporo, choć nie jest to może nie wiadomo jak rozbudowane narzędzie do „rzeźbienia” wirtualnego ciała.
Trzeba jednak wspomnieć przy tej okazji, że Cyberpunk 2077 przełamuje stereotypy i pozwala na tworzenie postaci transpłciowych, a nawet unika określenia „płeć”, tak przecież popularnego w innych produkcjach. No i tak, faktycznie, można sobie wybrać najpiękniejsze i największe genitalia na świecie. ;)  

Kiedy już zdecydujemy się na jakiegoś pięknisia lub maszkarona, przechodzimy do wyboru atrybutów. I tutaj zaczynają się schody. Wprawdzie na wstępie nie wygląda to na bardzo złożony system, ale kiedy już zaczynamy rozwijać postać w trakcie kampanii, wyłażą na wierzch pewne niuanse. Po prawdzie, jest ich całkiem sporo.

Mamy bowiem klasyczny system zdobywania doświadczenia i rozwijania atrybutów (tradycyjnie – to „staty” naszej postaci). Ale oprócz tego są też zdolności i atuty. Te pierwsze to umiejętności, które ewoluują w zależności od tego, jaki styl gry obierzemy. Jeżeli będziemy zabijać przeciwników po cichu, wbijemy poziom w kategorii „skradania”, jeżeli zaś powłamujemy się trochę do oprogramowania, podbijemy sobie „naruszanie protokołu”.

Za każdy taki skok naszych zdolności dostajemy bonusy do statystyk oraz możliwość zakupu atutów. Te ostatnie to takie „perki” pogrupowane w kilka drzewek. Brzmi to skomplikowanie? No i rzeczywiście, moim zdaniem jest nawet nazbyt złożone. Trochę za dużo grzybów w tym barszczu.

Cyberpunk 2077 - V na PS4 Cyberpunk 2077 - V na PS4 Pro
Z lewej męski V na PS4, z prawej - żeński na PS4 Pro. Znajdź różnice:)

Co gorsza, gra nie tłumaczy klarownie, co do czego służy i na czym polega „lewelowanie” V. Wielu rzeczy musiałem domyślać się sam, szperać w Internecie, żeby znaleźć ich opis albo prosić Macieja o pomoc, bo on przezornie kupił zawczasu oficjalny przewodnik po Cyberpunk 2077.  Mimo tego, dziś nie mam stuprocentowej pewności, czy dobrze rozumiem na przykład taką umiejętność jak „zimna krew”.

Niby więc wszystko fajnie, niby dużo opcji, niby każdy z atrybutów jakoś się w grze przydaje i, co więcej, dodaje nowe opcje dialogowe, ale podejrzewam, że dopiero za drugim lub trzecim podejściem do Cyberpunk 2077 zdołam w pełni świadomie rozwijać swoją postać. Zwłaszcza, że reset jest możliwy, ale dotyczy tylko atutów, pozostałe statystyki zostaną ze mną do końca tej rozgrywki.

Cyberpunk 2077 - karta postaci

Same „staty” to jednak nie wszystko, na początku rozgrywki do wyboru jest też jedna ze ścieżek, a więc przeszłość bohatera. Tutaj mamy trzy możliwości: Nomada, Punk i Korpo. One z kolei warunkują to, w jakim miejscu rozpoczniemy zabawę i jak będą wyglądały nasze pierwsze chwile z Cyberpunk 2077. 

Osobiście wybrałem drogę Punka, a więc chłopaka z ulicy, który zna ciemną stronę Night City i rozpoczyna swoją przygodę w barze, gdzie kumpel barman prosi go o przysługę. Brzmi to trochę sztampowo i, prawdę mówiąc, te pierwsze pół godziny czy godzina jakoś mnie nie porwały.

Poza samym początkiem rozgrywki, wybrana ścieżka determinuje też wiedzę naszego bohatera o świecie i opcje dialogowe dostępne w poszczególnych rozmowach. Ogólnie rzecz biorąc, to trojakie rozpoczęcie kampanii jest bardzo ciekawe, ale nie ma co się nim zachwycać. Żadna to rewolucja w projektowaniu rozgrywki.

No właśnie, a skoro już o braku rewolucji mowa... Miało nie być ani słowa o Wiedźminie, jednak trochę muszę do niego nawiązać, bo, niestety, wydaje się, że CD Projekt RED w pewnym stopniu osiadł na laurach

Cyberpunk 2077 - ulica Night City w wersji PS4

Jeden karabin na potwory, drugi na ludzi

Pamiętam swoje pierwsze chwile z Wiedźminem 3 i przypominam sobie, jak pomyślałem wtedy: takiej gry jeszcze nie było! Niestety, ani przez moment nie przyszło mi to do głowy w kontekście Cyberpunk 2077. Dlaczego? Ano dlatego, że to w zasadzie kopia Wieśka przeniesiona w świat przyszłości.

Konstrukcja zadań, sposób, w jaki prowadzona jest narracja, działanie ekwipunku, „przywoływanie” auta, nawet wygląd mapy i dziennika… Wszystko to nasuwa bardzo jednoznaczne skojarzenia z poprzednią produkcją REDów. Trudno więc mówić o prawdziwej rewolucji – ona jest co najwyżej fasadowa.

No bo mogłoby się wydawać, że podejście CD Projekt RED do ich nowego projektu musiało być awangardowe, skoro zdecydowali się na perspektywę pierwszoosobową, na mechanikę strzelania, na wprowadzenie pojazdów. Mogłoby się tak wydawać, tylko że…
Po pierwsze żaden z tych elementów nie jest Bóg wie jak nowy. Wszystko to było już w innych produkcjach (nawet hakowanie do złudzenia przypomina serię Watch Dogs). A po drugie żaden z nich nie został wykonany bezbłędnie. Model jazdy i kolizji mocno zawodzi, strzelanie ze spluw jest toporne, skradanie działa na słowo honoru…

Co tu dużo mówić, dostaliśmy Wieśka zmieszanego z GTA i paroma innymi tytułami. Tak można by podsumować Cyberpunk 2077. Zespół, który wyznaczał nowe trendy, zamienia się w plagiatora… A w najlepszym razie w autoplagiatora. Bardzo to smutne.

Cyberpunk 2077 - wiadomości
Ale wiadomości bywają naprawdę ciekawe:)

Cyberpunk 2077 – czy warto kupić?

Konia z rzędem temu, kto udzieli zbornej odpowiedzi na to pytanie! No, ale spróbuję to zrobić, taka moja rola! Mógłbym, oczywiście, pójść na łatwiznę i krzyknąć głosem kibola, z biało-czerwonym ogniem w oczach: Polacy, nic się nie stało! REDzi, jesteście fantastyczni, zrobiliście cudowną grę, a wszystkie błędy wybaczę Wam, bo Wiedźmin, Kraków i Michał Żebrowski!

Zapowiedziałem jednak na wstępie, że tak nie zrobię. Bo prawda jest taka, że na Fallouta 76... Tak, dobrze przeczytaliście, porównuję Cyberpunka do Fallouta 76! No więc na Fallouta 76 pomstowaliśmy, jak się dało, a Cyberpunkowi chcemy odpuszczać. Oczywiście, ten ostatni tytuł jest dużo lepszą grą niż kalekie dziecię Bethesdy, tym niemniej w jednym te dwie produkcje są do siebie łudząco podobne. Mam na myśli ich stronę techniczną.

Cyberpunk 2077 - włamanie w toku

A więc bez taryfy ulgowej – Cyberpunk 2077 to półprodukt, zwłaszcza w wersji konsolowej. Kazano nam czekać osiem lat na bubel, który ociera się o granicę grywalności. Co więcej, przecież lwia część graczy wciąż korzysta z konsol poprzedniej generacji – ba! często w wersji podstawowej, - a tam pojawia się najwięcej błędów.

Grafika przyprawia miejscami o mdłości, a klatki przy każdej większej akcji lecą na łeb na szyję. Na szczęście w wersjach na PlayStation Pro i Xbox One X jest lepiej, jeśli chodzi o optymalizację, tym niemniej nawet posiadacze lepszych konsol nie ustrzegą się przed całą masą bugów. O wersji dedykowanej konsolom nowej generacji nic na razie nie można powiedzieć, bo trzeba na nią zaczekać do przyszłego roku. Jak długo dokładnie? To trudno przewidzieć, bo z pewnością priorytet będzie miało łatanie obecnych edycji Cyberpunka. 

A tych jest naprawdę MNÓSTWO. Mam na myśli postacie wijące się w niekontrolowanych spazmach, kawałki obiektów lewitujące w powietrzu, szwankujące ekrany zakupów i ekwipunku, znikające przedmioty, zawodzący autozapis, milknący dźwięk… Panie i Panowie, Night City nie trzeba palić, ono samo się rozpada!

Jeszcze nigdy nie widziałem takiej masy błędów. Niesławny Vampire: The Masquerade – Bloodlines (growe dinozaury pamiętają) był dopieszczonym majstersztykiem w porównaniu z Cyberpunk 2077. I nie, nie mówię wcale o zabawnych drobiazgach, które troszkę utrudniają zabawę. To po prostu lawina wszelkiej maści niedociągnięć, spod której niewiele da się zobaczyć.

Oczywiście, można powiedzieć, że to wszystko da się załatać (chociaż nie da się drugi raz zrobić pierwszego wrażenia), że to tylko kwestie techniczne, że nie ma co histeryzować, że tak naprawdę Cyberpunk 2077 jest… [recenzja nieoczekiwanie zakończyła działanie; sugerujemy nie przejmować się tym i wierzyć, że pozostała część tekstu była genialna]

Cyberpunk 2077 - atak policji
Wersja PC

No właśnie, żarty żartami, ale trochę tak jest z tym Cyberpunkiem 2077. Chciałoby się nim zachwycić, a wtedy wyskakuje jakiś błąd, który uniemożliwia dalszą zabawę. I w takich momentach bardziej wyobrażałem sobie, jak ta gra mogłaby wyglądać i bardziej wierzyłem w to, że ona jest świetna, niż rzeczywiście tego doświadczałem.

Miałem raczej wrażenie, że gram w wersję beta, a nawet alfa i łapałem się na myśleniu o tym, jak ta czy inna scena wyglądałaby, gdyby ją właściwie wykończono, jakby się prezentowała w wersji ostatecznej... A potem przypominałem sobie, że przecież to ma być wersja ostateczna.

I, niestety, właśnie kwestia błędów i słabej wydajności na konsolach poprzedniej generacji zaważyły na mojej  ocenie. Cyberpunk 2077 mógłby bowiem  celować w wysokie noty (choć pewnie nie tak wysokie jak dużo oryginalniejszy Wiedźmin), gdyby rzeczywiście był „ready”... Ale nie jest!

Na koniec chciałbym jeszcze jakoś podsumować tę moją frustrację, niespełnione nadzieje, zawód, ubolewanie i całą masę innych emocji, które się we mnie kotłują, ale może lepiej będzie, jeśli włożę moje słowa w usta jednego z bohaterów Cyberpunka 2077. Niech on w moim imieniu przemówi do REDów, bo chyba lepiej sobie radzi z przekazywaniem tego typu wiadomości.

Johnny Silverhand: Wierzę, że się starałeś, Samuraju, wierzę, że włożyłeś w to dużo pracy, że twoje intencje były szczere... Ale co z tego, skoro sp*****liłeś sprawę.

Cyberpunk 2077 - grafika na PS4

Ocena końcowa Cyberpunk 2077 w wersji konsolowej

  • bardzo rozbudowane i klimatyczne Night City
  • rewelacyjny scenariusz, barwne postaci i wartkie dialogi
  • pełna zwrotów akcji i emocjonująca intryga
  • gęsty, otwarty świat, w którym można się zagubić bez reszty
  • mnóstwo ciekawych zadań pobocznych
  • wpadająca w ucho ścieżka dźwiękowa
  • fenomenalny polski dubbing (z Michałem Żebrowskich, ma się rozumieć)
     
  • kulejąca mechanika strzelania i model prowadzenia pojazdów
  • przekombinowany rozwój głównego bohatera
  • sporo rozwiązań ściągniętych z Wiedźmina i innych produkcji
  • słabiutka optymalizacja na konsole poprzedniej generacji (zwłaszcza modele podstawowe)
  • masa błędów, niekiedy w zasadzie uniemożliwiająca dobrą zabawę (przede wszystkim na wersjach konsolowych)
  • zanikający dźwięk
     
  • Grafika:
     dostateczny
  • Dźwięk:
     dostateczny
  • Grywalność:
     słaby plus

Ocena ogólna:

50% 2,5/5

Maciej PiotrowskiCyberpunk 2077 na PC okiem growego dinozaura
Maciej Piotrowski

No niestety, nie na taką premierę Cyberpunk 2077 liczyliśmy. Owszem, wersja pecetowa wygląda i działa duuużo lepiej niż ta na poprzednią generację, co nie oznacza jednak, że wszystko jest świetnie i oto mamy hit na miarę Wiedźmina 3. Nie wiem czy pamiętacie, ale już w lipcu, po zamkniętym pokazie i pierwszych godzinach gry pisałem, że czekam na premierę Cyberpunk 2077 mocno zatrwożony. I właściwie sprawdziły się niemal wszystkie moje obawy - twórcy faktycznie nieco za wysoko zawiesili sobie poprzeczkę dodatkowo pompując niesamowity balon hype’u, który teraz pękł z wielkim hukiem.

Nie zrozumcie mnie źle – Cyberpunk 2077 ma niesamowity wręcz potencjał by stać się grą naprawdę wielką… tylko jeszcze nie teraz. Za dużo zostało w niej baboli i niedoróbek przez co tytuł ten niepotrzebnie stracił niemal cały impet. Szkoda, bo gra się w nią naprawdę fajnie i jestem w stanie zrozumieć pełne entuzjazmu głosy sugerujące nadejście erpegowego hitu. Nie każdy musi przecież zauważyć pałeczki mnożące się w cudowny sposób w rękach Jackiego Wellesa albo lewitującego hamburgera w barze. 

Niektórzy machną też zapewne ręką na dziwaczne śmierci „znikąd”, po rozgromieniu atakujących nas bandziorów i superagresywne zachowanie policjantów, którzy, nie wiedzieć, czemu zaatakowali naszego bohatera, mimo iż karnie stał poza zamkniętym obszarem. I ja też bym pewnie odpuścił jakiekolwiek krytykanctwo, bo przecież początki Wiedźmina 3 wcale nie były lepsze. No tylko tam na ustach graczy częściej pojawiał się uśmiech rozbawienia niż politowania i irytacji. Bo to, że Cyberpunk 2077 nawet na pececie potrafi niemile zaskoczyć zmuszając nas przez jakiś głupi błąd, którego nie da się obejść, do wczytywania wcześniejszego zapisu gry, chyba nie musze mówić, prawda? I dlatego na tę chwilę po prostu nie mogę wystawić Cyberpunk 2077 innej oceny.

Cyberpunk 2077 - Trauma Team w drodze

Ocena końcowa Cyberpunk 2077 w wersji pecetowej

  • bardzo rozbudowane i klimatyczne Night City
  • rewelacyjny scenariusz, barwne postaci i wartkie dialogi
  • pełna zwrotów akcji i emocjonująca intryga
  • gęsty, otwarty świat, w którym można się zagubić bez reszty
  • mnóstwo ciekawych zadań pobocznych
  • niezła oprawa wizualna, o ile tylko dysponujemy odpowiednio mocnym sprzętem
  • wpadająca w ucho ścieżka dźwiękowa
  • fenomenalny dubiing polski dubbing (z Michałem Żebrowskich, ma się rozumieć) i jeszcze lepszy ten angielski
     
  • kulejąca mechanika strzelania i model prowadzenia pojazdów
  • przekombinowany rozwój głównego bohatera
  • sporo rozwiązań ściągniętych z Wiedźmina i innych produkcji
  • problemy z pecetową optymalizacją gry
  • masa błędów, niekiedy śmiesznych, a niekiedy niesamowicie irytujących, gdy w zasadzie uniemożliwiają dalszą zabawę
     
  • Grafika:
     dobry
  • Dźwięk:
     dobry plus
  • Grywalność:
     dosteczny plus

Ocena ogólna:

80% 4/5

Cyberpunk 2077 na potrzeby niniejszej recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od od firmy CD Projekt RED

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

124
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    JaYmZ
    Ja zaczekam spokojnie, aż Redzi załatają Cyberpunka i wówczas zagram - bez stresu i wyrwanych włosów.
    21
  • avatar
    SadSam
    WOW... brawo Benchmark za szczera ocene gry, trudno dzisiaj o prawdziwa opinie.
    15
  • avatar
    brudney
    Brawo za odważną recenzję, bo większość rodzimych dziennikarzy głaszcze redów po jajkach i rozpływa się nad tym bublem tylko dlatego, że to 'nasi' - żenujące zachowanie, robiące więcej szkody niż dobrego.
    12
  • avatar
    que_pasa
    Spora część z komentujących cierpi na jakiś dziwny rodzaj zaburzenia. Nie wiem po co wstawiają te bzdury, że na 6-cio letnim piecu z gtx1050 gra im działa w 4k w ultra w 60fps. Przecież to nieprawda, żaden sprzęt nie jest w stanie tego zapewnić.
    12
  • avatar
    Dawid0ss
    Grałem dziś pół dnia na PC, zero błędów, gra chodzi, ustawiłem high na stałe 50 fps, miasto robi wrażenie, różnorodność, klimat przyszłości, może być tylko lepiej
    11
  • avatar
    Andrettoni
    Za bardzo starali się dopasować grę do starej generacji konsol. Po pierwsze nie wyszło, po drugie zajęło to dużo czasu, po trzecie dostosowując grę do słabej mocy obliczeniowej starej generacji musieli uprościć SI i wiele mechanik.
  • avatar
    Quenser
    7 lat pracowali i taki fuck-up. Wydali na siłę przed świętami, mając nadzieję że kolos na glinianych nogach sprzeda się na fali reputacji studia i nadmuchanymi zapowiedziami. Co też się im udało... No ale niesmak zawsze pozostanie. Szczególnie że płacisz pełna cenę za grę co przez bugi i skopana optymalizację odbiera ci radość z grania.
  • avatar
    Warmonger
    Zarobili kasę? Zarobili. A że gra jest niegrywalna? Cóż, to problem graczy. Następnym razem będą mądrzejsi i nie zamówią 8 milionów egzemplarzy przed premierą...
    Kogo ja oszukuję, oczywiście, że zamówią. Ludzie nigdy się nie uczą i sami nakręcają ten biznes oparty na sprzedawaniu trailerów zamiast produktów. A skoro buble się sprzedają, to będą nadal powstawać ¯_(ツ)_/¯
  • avatar
    rulax
    Niech autor powie wprost, że ten klimat zwyczajnie mu nie leży, wtedy będzie jasne. Zawsze można zachwycać się AS w wersji 18-tej czy Fifa 21. Obecnie ciężko wymysleć coś totalnie odkrywczego.
  • avatar
    Vento87
    Quenser - pier***lenie, weź najpierw zagraj. Zmienisz zdanie :) lepsze niż film
  • avatar
    Marucins
    Szambo się wylało, bo pękł balonik. Tej ściemy, obłudy i kłamstw marketingowego bełkotu firmy CDPR.
    Brawo oni... Może kilku oduczy się kupowania kota w worku, niezależnie kto to robi.
  • avatar
    fenrir123
    Jestem po 10h wersji na PC i ciągle nie wiem o jakich poważnych błędach piszecie.
    Czy może recenzje oparte są na wersji przedpremierowej?
    Optymalizacja też jest ok. Obawiałem się, że czeka mnie upgrade. Wręcz czekałem by wymienić mojego wiekowego GTXa 970, ale znów nie ma takiej potrzeby. Gra śmiga na ustawieniach wysokich -2 obciążające opcje. Pod względem technicznym wygląda to podobnie jak W3 przez pierwsze 2-3tyg.

    Inna sprawa, że poza świetną fabuła sam gameplay jest po prostu poprawny. Niby dużo elementów, od groma dróg i sposobów przejścia ale nie czuję jakiegoś efektu WOW.
    Jeżdżenie po mieście to po prostu przemieszczanie się (przez 10h gry) element nie wykorzystany w żaden sposób.
    Pościgi, śledzenie, ucieczki. Policja? No jest... totalnie zbędna.
    Dużo pobocznych znaczników, wydarzeń które nie bardzo przyciągają.
    Ogólnie mam ciągłe wrażenie niewykorzystania potencjału.
    Jak dla mnie gra na mocne 8/10 tak po prostu. Bez względu na glitche i bugi, których naprawdę poza jakimiś drobiazgami nie widziałem.

    Tyle pisze się o ww, że aż chciałem wstrzymać się z graniem o jakiś miesiąc. Grałem z początku czekając na już niemal legendarne wpadki i ... nic.
    Po 10h i jednej cutscence w której do ręki postaci przykleił się pistolet dalej nic.
    Na PC gra działa bardzo stabilnie, bez bugów i spadków FPSów.
    Śmiem twierdzić, że na 15 grudnia wersja PC jest może nie w pełni, ale w ogromnej mierze wolna od błędów, o których ciągle i wszędzie piszą.
  • avatar
    Shunex
    Mnie zastanawia czemu ściąganie mechanik z wiedźmina to minus?
    Taka Valhalla czerpie z wiedźmina czy chociażby ghost of tsushima i czy za to ktoś dawał im minus?
  • avatar
    lukaszek2807
    Minusy wersji PC:
    -przekombinowany rozwój głównego bohatera
    -sporo rozwiązań ściągniętych z Wiedźmina i innych produkcji
    -problemy z pecetową optymalizacją gry
    Serio??? Z Wieśka czerpią Assasyny itp. i nie ma problemu. Optymalizacja na PC? Przecież było wiadome, że na max ustawieniach trzeba będzie potwora. Jeśli rozwój postaci jest przekombinowany, to co można powiedzieć o klasycznych RPGach ;)

    Ocena na PS4 też krzywdząca. Owszem, graficznie gra niesamowicie odstaje, a ratuje tylko design miasta 2/5 Dźwięk/muzyka to dla mnie jedna z lepszych gier, prawdziwe top ostatniej generacji 4,5/5. Natomiast sam gameplay jest według mnie bardzo przyjemny, nie licząc problemów technicznych za które na starcie jest co najmniej -1. Czyli wychodzimy na 4/5. Oczywiście ogólnie można dać jeszcze niżej, ale ocena na poziomie 2,5/5 jest niesamowicie krzywdząca, zwłaszcza jak wymieniacie więcej plusów niż minusów :D :D :D
  • avatar
    gierek89
    Gram na GTX1070 i na 1080p oraz ultra mam 40-60fps... jakiej Wam trzeba jeszcze optymalizacji? RED2 na RTX 2080 tyle osiągał xD Wiedźmin III z 2015 roku do tej pory robi za wyznacznik podzespołów, a chcecie żeby Cyberpunk chodził w ustawieniach na ultra na Waszych pudełkowych konsolkach z 2013 roku? Nawet produkcje od Sony tną po grafice, żeby jakoś to Wam chodziło. Cieszę się bardzo, że zostało to tak, a nie inaczej zrobione, pokazuje tylko wyższość pieców nad tymi Waszymi dekoderami pod TV i gracze mający porządny sprzęt nie cierpią przez Was, bo Twórcy muszą grafę i efekty ciąć dla PS4 - tak jak to było we Wieśku.
    A błędy? Zapomnieliście o GTA V, gdzie konsolowcy robili za beta testerów, a finalna wersja wyszła na PC? Wiedźmina którego też łatali parę miesięcy?
    To jest Polska Cebulandia... gdyby nie wydali teraz gry, to zaś byłby płacz że gry nie ma, że znów przełożona premiera i dalsza presja. Grę wydali to płacz że nie działa jakbyście tego chcieli. Cyberpunk to naprawdę rozbudowany świat.... takie GTA to wersja dema demo dema przy Cyberpunku.
    Tytuł GORĄCO POLECAM! Lubisz konsole? Poczekaj na PS5 ;)
  • avatar
    StaryZgred
    Ja się absolutnie nie zgadzam z taką tezą. Stało się i to wiele. Polacy pokazali po raz kolejny że nie dorośli do tego być grać w pierwszej lidze. "Jakoś to będzie i do przodu" skończyło się wizerunkową katastrofą. gra jest tak niedorobiona że nawet Ubisoft zapadłby się pod ziemię po takim czymś. Jakbym miał PS4 albo Xboxa to był oddał i brał pieniądze z powrotem. CD Project poziomem sięgnął levelu Rządu. Sorry ale miesiąc miodowy po Wiedźminie się już zakończył. Firma jest na giełdzie i inwestorzy oraz gracze oczekują konkretów i profesjonalizmu.
  • avatar
    kalkulatorek
    Firma już dostała lekcję w postaci strat wartości swoich akcji na giełdzie. I cóż, niestety się należało.
  • avatar
    zygarek
    Tyle placzu i pomostowania, a tak naprawde ta gra BEZ RT, chodzi lepiej na maksymalnych ustawieniach niz takie RDR2 czy inna Valhalla ktore RT nie maja.

    U mnie np RDR2 ze wszystkim na ultra bez msaa robi w fullHd jakies 45-65fps.

    W Valhalli 60-75fps ze wszystkim na max (srednia w benchmarku 66fps)

    CP77 wszystko na max z wylaczonym DLSS (rdr2 go nie ma) w fullHD 55-75fps w centrum miasta w nocy (tlumy i korki) (oswietlenie i odbicia zra najwiecej wydajnosci). Wlaczenie DLSS na jakosc skutkuje skokiem do 100-110fps. Jak to jest skopana optymalizacja, to soooorrrryyyy....

    Niech napisza tu ci, ktorzy nie maja kart RTX, jak to u nich wyglada w porownaniu z RDR2 czy Valhalla przy maksymalnych mozliwych ustawieniach.

    A glicze.. Sa, ale znikna z czasem, ze dwie latki max i nikt nie bedzie o nich pamietal.

    Grafika i dzwiek dostateczne? Polecam zmiane lub kupienie okularow i umycie uszu ;)
  • avatar
    plewcio
    Cieszę się, że nie oglądałem zwiastunów, nie czytałem hypegówna, dzięki temu mam odmienne zdanie z waszym. Gra jest świetna, a znając CDPR będzie jeszcze lepsza, szkoda mi ps4 i ps4 pro bo faktycznie tam wygląda koszmarnie, zwłaszcza, że taki RDR2 wyglądam tam kozacko i nawet w tych 30 klatkach działał. Ale jak ktoś nie chce jeszcze wydawać majątku na nowy sprzęt a ma w miarę znośny internet to są usługi jak gforce now, byle laptop, tablet i jazda.
  • avatar
    kkastr
    Poza tym wszystkim jest jeszcze jedna drobna wada. Niepotrzebny zalew wszystkich tekstów wulgaryzmami. Często mam wrażenie, jakbym poszedł do najgorszych meneli osiedlowych. Scenarzyści tu przesadzili. Oczywiście, przedstawiony świat nie musi być cukierkowy, ale tego jest za dużo i efekt jest odwrotny od zamierzonego. Zamiast podkreślić skrajne emocje bohaterów to tylko drażni. Bohaterowie tak samo urwią w spokojnej rozmowie i tak samo, gdy są osaczeni i walczą o życie.
  • avatar
    Gadon
    "sporo rozwiązań ściągniętych z Wiedźmina i innych produkcji" hahaha bo wiedźmin niby nic nie ściągał? :P oni zawsze biorą od innych i łączą to w całość

    według mnie ta gra jest fenomenalna! ale zaznaczam, że w nic nowszego od Wiedźmina 3 nie grałem nie licząc Factorio. Optymalizacja w tej grze jest na wysokim poziomie i7-6800k + RTX2070 Super wystarczają aby grać na ultra w 40-60 fpsach, fabuła jest fajnie prowadzona i według mnie najlepszy ficzer tej gry SYSTEM DIALOGÓW w końcu nie muszę stać na wprost NPC i patrzeć się w jego twarz jak debil... mogę normalnie chodzić po lokacji i z nim rozmawiać.

    "...model prowadzenia pojazdów" nie jest idealny ale to nie wyścigi. znacznie lepszy niż w GTA V tutaj nie da się przewrócić i postawić samochodu skręcając ;)
    "kulejąca mechanika strzelania" według mnie jest spoko, moja żona też tak twierdzi, dobra dla ludzi, którzy nie szukają FPSa tylko bardziej gry action RPG. walka bronią białą jest świetna.

    żeby nie było, nie bronię za bardzo REDów ale po 30h gry nie spotkałem buga, który by uniemożliwił przejście gry w Skyrim spędziłem 1000h a tam nawet 9 lat po premierze można trafić na buga, który uniemożliwi przejście questa.
  • avatar
    PawelSalsa
    Niezła oprawa graficzna na PeCeta? Facet, ty chyba jesteś ślepy! To jest graficzny majstersztyk! Jak żyje nie widziałem jeszcze tak odj..nej grafiki. Na ultra po prostu urywa łeb. Nie będę się odnosił do innych kwestii ale grafika jest po prostu najwyższych lotów. I nie przesadzam!
  • avatar
    toom18
    Ja tam na pc żadnych problemów nie miewam. Gram na ultra z RTX-em w 2k i cały czas 60fps i żadnych problemów z grafiką czy wyłączanie się gry
  • avatar
    kaczor325
    Akurat nie wiem gdzie tu widać "kulejącą mechanikę strzelania" - i niemal wszyscy inni recenzenci są z tym zgodni, że to jest jeden z lepszych aspektów. A "przekombinowany rozwój"? No nie wytrzymam zaraz. Dostajemy RPG'a z krwi i kości, gdzie właśnie nie jesteśmy ograniczeni w żadną stronę i możemy rozwijać postać tak jak chcemy, walczyć tym co chcemy, wszystko na jasnym i bym wręcz powiedział, że dość uproszczonym drzewku (ciekawe co powiedziałby Pan o drzewku Path of Exile czy AC Valhalla?)...a dla recenzenta to przekombinowanie? Wróć proszę do Call of Duty czy Simsów, może ta gra po prostu za trudna?
    No i jakie problemy z optymalizacją na PC? Gdybym na swoim PC, ze średnio-wysokiej półki, czyli Ryzen 7 3800X + RTX 2080 Super, miał jakieś poważne zwieszki, freezy i drastyczne spadki FPS - to byłby rzeczywiście problem z optymalizacją. Gram we wszystkich ustawieniach na ultra, 1080p, RTX & DLSS OFF - na wersji 1.0.4 nie spada poniżej 50 klatek a 95% czasu jest 60-70 fps. Kompletnie normalny wynik dla dzisiejszych gier jednak graficznie zjada na śniadanie AC Valhalla, Watch Dogs, Control czy cokolwiek innego w tej chwili. A to że płaczki uruchamiajace gre na RX480 z Core i5 6-generacji mają "tylko" 30-40 klatek w ustawieniach 1080p Średnie, to po prostu czas na upgrade.
    Naprawdę szkoda mi ekipy CDPR. Zrobili kawał świetnej, w pełni przemyślanej i bardzo ambitnej gry. Fundament na kapitalne dodatki, sequele/prequele, spin-offy...a dostają po tyłku, bo po prostu zrobili coś, za co ludzie chcieli ich dosłownie ZABIĆ (były wysyłane groźby), czyli wydali grę przedwcześnie. Do tego mogli jeszcze podkręcić kilka rzeczy graficznie/mechanicznie i po prostu olać stare konsole, a zrobić prawdziwie next-genową grę.
  • avatar
    develoop
    Najlepsza seria na Youtube :D
    https://www.youtube.com/watch?v=_Zd4FI35IVY
  • avatar
    Marucins
    Jak ktoś kupuje konsolę, to sam się prosi o kłopoty. Cyberpunku, wskoczy po załataniu do mojego pieca!
  • avatar
    GKruger
    Zawiły system budowania postaci to jest przecież plus. To jest RPG i taki ma być. Mamy spędzać godziny na gapieniu się w drzewko rozwoju postaci i planować, to mnie kręci. Strzelanie jest typowo erpegowe, to nie jest strzelanka. Jazda pojazdami nie najgorsza, ludzie porównują ją do gta 4, w życiu. Mnie się lepiej jeździ niż w gta 5. Kwestia wczucia się. Miasto jest masakrycznie żywe, błędy się poprawi a reszta zostanie. Gorzej jak by miasto było suche i puste bez błędów.
  • avatar
    TEST0VIRON
    Najgorsze jest to, że poza grafiką na PC nie ma ta gra jednego elementu lepszego niż stare GTA4 sprzed 12 lat. A takie GTAV to przy tej grze najlepsza gra świata.
  • avatar
    gromzjasnegonieba
    Piszcie nowe newsy Redzi nie uzgodnili zwrotow gry z sony i microsoft a wiec ludki pieniedzy nie dostana bo zbyt wiele osob chce zwrotu. Redzi wysylaja maile ze trzeba czekac do konca roku na rozwoj sytuacji. Sony i MS zwolaly pilne spotkanie udzialowcow w tej sprawie. Redzi sa pomawiani o psucie wizerunku tych marek. Trzeba bylo plynac na fali wiedzmina i zrobic 4 czesc. Mamy polskiego crapa i zagadka czy przetrwaja do ukonczenia wieska 4.
  • avatar
    MaNiAc
    GTA5 vs CyberBug2077 - https://www.youtube.com/watch?v=1IPRjzrHvak&feature=emb_rel_end
    GTA z przed 7 lat, lol CPR lol
  • avatar
    MaNiAc
    CPR oraz CyberBUG 2077 wypłaszczył się...
  • avatar
    BeeDead
    Bo padnę.... Słaba optymalizacja na PC? Mam Ryzen 2600 i 5700XT ( a więc nie żadne monstra za kilka tysięcy) i gra w FHD chodzi płynniutko. Optymalizacja na konsolę czyli tzw "OldGen" - tu może zgoda bo ta gra nie powinna wyjść nigdy na PS4 czy starego Xkloca bo one są za słabe. W momencie premiery były już słabiutkie. Proszę się cieszyć, że nowe gry na ten stary sprzęt jeszcze wychodzą, bo te konsole są hamulcem dla nowych produkcji. Ten argument jest taki sam jakby posiadacze Nintendo narzekali na port od Wiedźmina.
  • avatar
    Pit82
    Gram od premiery na PC Ryzen 2700X + Radeon 5700XT 1080p ultra, gra śmiga, grafika niesamowita, często bawię się funkcją zoom, by przyjrzeć się detalom.To co można podziwiać to np faktury materiałów ubrań widać detale skóry nawet pod tatuażami, Cyberpunk będzie wyznacznikiem RPG przez wiele lat. Są jakieś bugi drobne, ale żadne nie przeszkodziły w dokończeniu questa, Gra mi się komfortowo, nie wiem o co całe halo, rozumiem, że na starych konsolach jest dramat, ale matematyki nie zaczarujesz, trzeba czekać na patche. Gra jest epicka, kawał świetnej roboty CDP RED.
  • avatar
    kriss88
    Sorry ale czy ktoś może mi wytłumaczyć na czym polegała ta cała rewolucyjność w przypadku W3? Pytam, bo już nie jeden recenzent tak się do tej gry odnosi. Sam nabiłem w wieśku raptem 50 godzin (sama rozgrywka mnie znudziła i nigdy tej gry nie ukończyłem) i żadnej rewolucyjności tam nie znalazłem. Rozwój postaci był płytki, system walki raczej sztywny i po prostu za mało rozbudowany jak na tak długą grę w której mimo wszystko sporo się walczy. Sposób wykonywania zadań to po prostu podążanie od punktu do punktu za tym wiedźmińskiem zmysłem czy jak to się zwało. Czy sam fakt, że gra miała dobrą fabułę (chyba, za szybko się znudziłem by samemu określić) i barwne postaci wystarczy by określić ją mianem rewolucji? Chyba nie, bo gier rpg z dobrym wątkiem głównym czy fajnie napisanymi postaciami npc trochę już jednak było...

    A sama recka ogólnie bardzo fajna. Bez stronniczości, podwójnych standardów i nawet z jajem.
  • avatar
    leto1987
    Jeszcze więcej gwiazd filmowych było zatrudnić..
    Umówmy się, pierwszy trailer/zapowiedź zapowiedzi, to było mistrzostwo.. i latające samochody.
    Na usprawiedliwienie można powiedzieć, ża konsole poprzedniej generacji były zakakująco słabe, nawet jak na tamte czasy.
    Widać że firma boryka się z typowymi problemami jakie maja duże korporacje. Chociaż że będzie aż tak źle, niespodziwałem się.
  • avatar
    madoski
    Wasza ocena nie do końca jest uczciwa. Przede wszystkim porównywanie z fallout 76 jest przesadzone. Cyber daje ciała głównie na konsolach starej generacji a F76 to twór który był spartolony u podstaw, w samym przestarzałym silniku i nie ważne na czym go odpaliłeś bo był tragiczny w momencie premiery na wszystkim. Oczywiście cyber ma masę błedow i bugów ale nie więcej niż produkty ubi czy EA na premierę. A zapożyczenia z wieśka? Sorki ale nie rozumiem problemu. Recykling sprawdzonych rozwiązań to standard u każdego wydawcy. Osobiście uważam, że największym grzechem redów była próba ciągnięcia wszystkich srok za ogon. Pecety, konsole nowej generaci i starej... wszystko na raz. To nie mogło się udać. Rozumiem, że trafili akurat na okres zmiany generacji ale powinni liczyć sily na zamiary. A tak... niesmak niestety pozostanie bo niezadowolone jest słuszne :/
  • avatar
    peiro
    Do autora - nie rozumiem co ci tak żal dupę ściska. Nie masz kasy na porządny komputer? Na którym gra się świetnie tylko piszesz długie wypociny o błędach, rozczarowaniu i ogolnej przykrości jaka cię spotkała. Z jednym się zgadzam ta gra nie powinna wychodzić na poprzednią generację. Ale nie mów że na pc a nawet konsolach bez patcha na next geny działa beznadziejnie. A jakby co weź pigułkę.
    -1
  • avatar
    Klops
    Spodziewałem się "lekko" czegoś innego. Ładna, ale wymagania jeszcze ładniejsze. Wypłaszcza się czasami na PC.
    -1
  • avatar
    Tal-Rash
    Nie kupilem i nie kupie. Czekam na Wiedzmina 4.
    -3
  • avatar
    tomik23
    Uważam że winne wszystkiemu są takie właśnie serwisy jak ten. Bo to one informują nas maluczkich jak to pięknie wyglądają te gry. Taki pseudo "dziennikarz" jest zapraszany na przedpremierowe pokazy, ma dostęp do gry często w wersji beta, ale żaden nie zada takiemu producentowi pytania jak to możliwe że taka gra z taką grafiką będzie wyglądać czy działać na starszych konsolach.
    Później powstają takie artykuły jakie to be, brzydkie i niedopracowane. Jednym słowem użalanie się nad sobą. Rozumiem że daleko wam do Pana Kraśko ale kur... inteligencję macie większą niż gibon, czy tak trudno zadawać pytania?!
    I nie mówię że tylko ten serwis serwuje taką śmieciowe artykuły, ale to tyczy się również innych serwisów.
    -3
  • avatar
    dawidpis12
    Czekam na CP2077 online
  • avatar
    Kokodan
    Taki projekt to jest masa powiązań i zobowiązań, wygląda to trochę tak, jakby redzi wypuścili cyberpunka z nożem przy szyi. To, co się dzieje z wersją na konsole jest niewybaczalne, ale wersja na pecety działa bez zarzutu, trafiło się kilka małych bugów, wszystko w granicach normalności, zwłaszcza świeżo po premierze. Szkoda tylko, że studio zraziło do siebie całą masę graczy - nawet jeśli zapowiadane patche naprawią sytuację, niesmak pozostanie. A masowa frustracja konsolowców (całkowicie zrozumiała) uruchomiła lawinę krytyki, która mocno zaszkodzi reputacji firmy.
  • avatar
    szymcio30
    Gra ma potencjał, ale lepiej byłoby wypuścić dopieszczone 2-3h demko pokazujące Night City z końcowym napisem "bądźcie gotowi". Pominąć całkowicie konsole starszej generacji bo tam ta gra nie ma prawa wyglądać dobrze i działać gładko. Na święta wielkanocne lub kolejne Bożego Narodzenia otrzymalibyśmy produkt nowej generacji o wiele lepszy niz jest to pierwotnie.
  • avatar
    niepokorny666
    To chyba graliście w inna gre, bo i na pc i na konsoli nie zauważyłem żadnych błędów.!!
  • avatar
    3ndriu
    Trochę mi to przypomina starą premierę Gothica 3. Bosh, kupiłem to po premierze i była to gorsza katastrofa od tego. Tylko hype był mniejszy. Po latach, patchach gra jest ok.
  • avatar
    steelek
    Szkoda że w komentarzach nie można wrzucać jpgów i gifów. One X'a kupiłem dla RDR2. Potem po roku wyszło na PC i okazało się jeszcze ładniejsze. W miedzyczasie umarła mi grafika i zrobiłem mały upgrade łącznie z procesorem i ramem (nie pod cyberpunka - pod MSFS). Teraz przy pogrzebaniu w ustawieniach (prawie max - kilka rzeczy na medium) w 1440p mam 50-60 FPS. Widziałem porównania z konsolami - nawet z PS5 i XSX i troche mi smutno. Ale z drugiej strony to pokazuje 'siłę' konsol nowej generacji. Nie oszukujmy się dodatnie średniopółkowej karty graficznej, troche ramu i SSD nie zrobi z konsol nowej generacji rzeźników do wybijania komputerów. Stąd PC master race jest tu jak najbardziej wskazane. Po cześci mogę się domyślać co boli Cyberpunk i dlaczego CDP Red tak skrzywdził tą produkcję na konsolach. Wydać gre na PC i 4 różne konsole (XOne i PS4 + XS i PS5) to sporo roboty z optymalizacją. Pomijajac juz fakt, że konsole starej generacji same w sobie nie dawały rady. Mamy tu jeszcze Covid - chcąc niechcąc ludzie na zwolnieniach itp. Ciężko dopiąć wszystko na czas. Musieli isc na kompromisy i tu ich rozumiem. Zastanawia mnie tylko powod dla ktorego musieli wydac akurat w tym roku. Nawet potwierdzajac date mogli wyskoczyc z tekstem - sorry covid nie damy rady w tym roku. Mysle ze ludzie by zrozumieli. Chyba że cisnienie ze strony ksiegowosci albo inwestorów. Tego zwykle nie przeskoczysz a rządni pieniedzy wariaci nie daja sobie wmowic ze nieukonczony produkt moze tylko pogorszyc sprawe.
  • avatar
    the_fulcrum
    Niepojete jak mozna robic gre od 8 lat i takie problemy z last genami.
    Ja rozumiem ze to nie ma wydajnosci 3080 i trzeba poprzycinac tu i tam aby dzialalo sensownie, ale do jasnej ciasnej- jedna platforma sprzetowa, znana od lat. Jak mozna wydac az takiego bubla?
    Sam mam series x i spokojnie poczekam na wersje dedykowana, od bidy na piecu z 970 pogram, ale mimo wszystko: jak mozna az tak, i to w pelni swiadomie, dac d***?
    Shame! Shame on u!
  • avatar
    Paciorkowiec
    Boże, rozpada się? Aż tak źle? Miałem zaczekać z kupnem ale ile można? Jutro zabieram ze sklepu pudełku i każdemu patriocie gospodarczemu polecam to samo.
  • avatar
    Mario2k
    Mam już za sobą ponad 35godz gry 19% , nie spieszę się eksploruje mapę , buduje i wzmacniam postać . Mimo wielu bugów ,znikających obiektów , postaci wpadających w podłogę gra jest świetna i wciągająca . Niestety do szczęścia potrzebne minimum RTX 3060Ti . Niech CDPR bierze sie do pracy naprawia i ulepsza grę ,bo to może być gra która będzie im przynosiła kasę przez długie miesiące tylko trzeba ją supportować.
  • avatar
    Cleaner_1980
    Ja chyba kupiłem inną wersję gry niż autor artykułu.
    Grałem na R5 3600 + 5700XT FullHD ultra

    Miałem problem z jednym błędem, wczytałem autozapis sprzed 1 minuty i problem się rozwiązał.
    Strzelanie jest mało precyzyjne, ale ja akurat wolałem obezwładniać i hackować przeciwników jeśli to było możliwe
    Po strzelanie to zapraszam na CSa, ocena tej gry tylko pod tym kątem to kompletny brak zrozumienia idei RPG

    Prowadzenie auta, jak to w takich grach, wymaga trochę wprawy. Moim zdaniem dużo lepiej niż GTA5

    Stare generacje konsol, no cóż, są stare, a gra nowa, przykro mi, czas się z tym pogodzić. Red project przeprosił użytkowników starych konsol w oficjalnym piśmie i zaoferował bezwarunkowy zwrot pieniędzy, podając kontakt do obsługi. Poinformował również o terminach wprowadzenia dwóch ważnych pakietów aktualizacji. O tym autor artykułu już nie napisał

    Fabuła, o to chodzi w tej grze, to jest jak dobry film
    Grasz misję, żeby móc dowiedzieć się co dalej. To wciąga.
    Ilość cut scenek, jak są zbudowane postacie, immersja, to jest inna liga. Jak ktoś to porównuje do Fallout 76, to aż nie chce się dalej czytać.

    Uniwersum, mnóstwo smaczków. Można oglądać 20 minut przypadkowy program w telewizji i nic się nie powtórzy.

    Odnośnie słowa "bubel" to ja mam taką ocenę tego artykułu i serwisu ostatnimi czasy.
    Wszystko na kolanie, dużo artykułów, bardzo powierzchownych. Coraz bliżej poziomu Komputerświat.

    Jak kogoś interesuje sensowna recenzja tej gry to gry-online

    Dla mnie jedyny poważny minus to wulgarny język i obcesowy seks (autor recenzji o tym, też nic nie powiedział). Nie jestem przekonany, że brutalny świat można pokazać jedynie brutalną wymową. Jak pamiętam Bladerunner czy MadMax, to wychodzi, że nie trzeba. Mnie to w tej grze bardzo drażni
  • avatar
    Gnom_Z_Piany
    ankieta, wreszcie pojawiła się odpowiedź dla mnie. faktycznie nie skończyłem wieśka, i to numer 2 :D nie ma czasu.
  • avatar
    gawel72
    kulejąca mechanika strzelania i model prowadzenia pojazdów
    przekombinowany rozwój głównego bohatera
    sporo rozwiązań ściągniętych z Wiedźmina i innych produkcji
    problemy z pecetową optymalizacją gry

    Powyzsze 4 wady są kompletnie subiektywne, i nie powinny wpływać na ocenę gry!!! Mnie się strzelanie i jezdzenie samochodem podoba, jest duzo bardziej naturalne niz w gta v. Moze się nie podobać model jazdy, ale model jazdy sam w sobie jest dobrze zrobiony bez względu na to czy podobają ci się jego parametry czy nie.
    Tak samo ze strzelaniem, tez jest dobrze zrobione, mogą ci sie nie podobać parametry strzelania, ale samo strzelanie od strony programistycznej jest zrobione bezbłędnie.

    Kopiowanie rozwiązań z innych gier to tez zarzut z dupy, to jest na porządku dziennym, i kazda gra ściąga od innych gier, nie da się być innowacyjnym w tak oklepanym już środowisku. W VR mozna dopiero coś innowacyjnego zrobić bo mało jest gier

    A problemy z pecetową optymalizacją? Raczej jest to cięzkie do oceny, co to znaczy ze są problemy? Ze gra nie działa ci w 4K na gtx 1080?
  • avatar
    Zero-Cool
    Nie grałem w Cyberpunka ale po przeczytaniu kawałka recenzji, bo nie byłem w stanie dojść do końca, zakładam że autor stwierdza że CD project zrobiło grę czerpiącą z najlepszych typów gier na rynku i gdyby była to gra od jakiegoś studia mającego siedzibę w szopie w Bangladeszu to miałaby 10/10, ale jako że powinna to być gra rewolucyjna bo robiona przez CD project to ma 5/10?

    Co prawda z tego co słyszałem to na konsolach starej generacji można byłoby dać spokojnie 1/10 bo nie da się grać, ale na PC i nowych konsolach podobno spoko gra.

    Nigdy nie zrozumiem tego szału na gów**** gry typu indie albo inny szajs i strasznie surowe ocenianie świetnych gier typu AAA, co prawda sztampowych ale często na to ludzie właśnie czekają. Ostatnio kupiłem chwalonego przez graczy "War for the Overlord", zawsze lubiłem Dungeon Keeper 2 gra w mojej ocenie 10/10 nawet dzisiaj lubię wracać do DK2, klimat, grafika, interakcja kursora z mieszkańcami lochów wszystko jest na "+", ale ten paździerz który jest nazywany przez niektórych DK3 dla mnie jest grą której dałbym mocne 3/10 to już Duneonsy ocieniłbym na takie powiedzmy 6+/10 dosyć nudna rozgrywka ale za to zazwyczaj fajna fabuła.
  • avatar
    fastmarek129
    W historii IT świeża gra nie była nigdy dobrze załatana na swoją premierę