Czarne chmury zawisły nad CD Projekt RED. Czy komuś zależy na osłabieniu pozycji firmy?
Gry

Czarne chmury zawisły nad CD Projekt RED. Czy komuś zależy na osłabieniu pozycji firmy?

Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
40 komentarzy Dyskutuj z nami

CD Projekt Red nie ma ostatnio zbyt dobrej passy. Owszem, gracze coraz przychylniejszym okiem patrzą na Cyberpunk 2077, ale poza tym w tle toczy się już prawdziwa wojna. Pozwy, gra na spadek akcji, a teraz włam. Czy to przypadek czy może nieco grubsza intryga?

Cyberpunk 2077 gra na spadki

Przez ostatnie lata CD Projekt RED niesamowicie urósł. I to nie tylko w oczach graczy, którzy skuszeni wizją nowej, rewelacyjnie zapowiadającej się gry wyczekiwali premiery Cyberpunk 2077 niczym nadejścia growego mesjasza. Ogromny szum, jaki zrobił się wokół tego tytułu, wywołał falę, która przetoczyła się przez giełdowy parkiet podbijając cenę akcji CD Projekt Red z niecałych 100 zł na początku 2018 roku do niebotycznych 464 zł na moment przed premierą Cyberpunk 2077.

Chyba wszyscy wiemy co było dalej, prawda? Debiut nowej gry twórców niezapomnianego Wiedźmina 3 przyniósł niestety częściowe rozczarowanie, o czym zresztą mogliście się przekonać czytając naszą, podwójną recenzję Cyberpunk 2077. Oczywiście, pomimo całej masy narzekań na błędy i niedoróbki, z czasem coraz więcej graczy zaczęło dostrzegać w nowym dziele CD Projekt RED przebłysk geniuszu. Sami wspominaliśmy o 10 rzeczach, dla których warto było spędzić ponad 100 godzin z Cyberpunkiem 2077, a pewnie niektórzy z Was znaleźliby jeszcze kilka dodatkowych powodów do sięgnięcia po ten tytuł. 

CD Projekt RED - ptak z logo firmy

Niestety, średnio udana premiera Cyberpunk 2077 zbiera też ponure żniwo – za oceanem sypią się pozwy, a u nas do akcji włączył się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Słowem, idealna sytuacja dla wszelkiej maści inwestorów, którzy grając na spadki kursu akcji liczą na zyski.

Nie byłoby może w tym niczego nadzwyczajnego, bo przecież otwieranie pozycji krótkich (short) na giełdzie znane jest o wielu, wielu lat, gdyby nie fakt, że za sprawą Gamestopu i zmasowanego „ataku” użytkowników Reddita  o tych praktykach zrobiło się naprawdę głośno. Szczególnie, że granie na spadek kursu akcji sieci Gamestop realnie przybliżyło widmo jej bankructwa.

Dla mniej wtajemniczonych należy się słowo wyjaśnienia – przy pozycji krótkiej, czyli graniu na spadek, nie musimy nawet posiadać fizycznie danego aktywu, a jedynie kontrakt na niego. Krótko mówiąc pożyczamy akcję po to by je sprzedać po określonej cenie z jednoczesnym zobowiązaniem się do ich odkupienia. Jeśli w zadanym czasie cena akcji spadnie to po ich odkupieniu i oddaniu brokerowi mamy zysk w postaci różnicy między zakupem a sprzedażą. Jeśli akcje wzrosną – tracimy.

Zbieg okoliczności?

I tu pojawia się pierwsza wątpliwość. Obserwując giełdę można zauważyć „tłuste koty”, które od jakiegoś czasu grają na spadek akcji CD Projekt RED. Dla nich każde potknięcie firmy jest niczym manna z nieba. Dość powiedzieć, że w momencie maksimum, które przypadło 15 stycznia tego roku, największe fundusze hedge’ingowe posiadały pozycje krótkie na CD Projekt RED w wysokości 3,88% kapitalizacji firmy, czyli ponad 1 miliard złotych. Co ciekawe, dokładnie tego samego dnia CD Projekt Red otrzymał kolejny pozew zbiorowy z USA. Przypadek? Cóż, wszystko jest możliwe. Choć z drugiej strony, jak odebrać obecne włamanie i żądanie okupu? Dla niektórych może okazać się ono bowiem wyjątkowo intratnym zbiegiem okoliczności.

CD Projekt RED - lista krótkich pozycji z KNF
Źródło: KNF

Quo vadis CD Projekt RED

Chyba nikt nie zaprzeczy, że ten incydent nie mógł wydarzyć się w gorszym momencie dla polskiego studia. Do problemów związanych z wciąż łatanym Cyberpunk 2077 doszły bowiem ewentualne następstwa wycieku nie tylko kodów źródłowych ostatnich gier, ale także najprawdopodobniej bardzo poufnych danych księgowych, prawnych, administracyjnych i tych dotyczących relacji z inwestorami. 

Mimo kategorycznej zapowiedzi CD Projekt RED nienegocjowania z przestępcami skutki tego incydentu mogą być długofalowe. I nie chodzi bynajmniej o dalsze postępy prac przy Cyberpunk 2077 (choć i tu mogą nastąpić pewne przetasowania skoro wyciekł także kod źródłowy gry). Kto wie bowiem czy osłabiona firma nie stanie się kolejnym celem gigantów pokroju Microsoftu czy Sony walczących o konsolidację rynku i zapewnienie sobie najlepszych kąsków w przyszłości. A jak Wy sądzicie? Co będzie dalej? Dajcie znać w komentarzach.

CD Projekt RED - Cyberpunk 2077

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

Komentarze

40
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Agresor
    Przed przejęciem Virgin Mobile przez sieć play, też był atak hakerski....
    Przypadek..?
    11
  • avatar
    Klops
    "Oby nie. CD Projekt Red..." Pomimo tego, że gra CP2077 jest wypuszczona w fazie Beta, to nie znaczy, że ci ludzie są słabi. Jest to świetna ekipa, robiąca jeden z najlepszych projektów tej branży. Niestety coś innego się posypało. Zamiast pędzić do przodu, łatają dziury. Wszystko zależy, czy sami dadzą radę, dogonić trend, bez cudzej niedźwiedziej przysługi, która nie pomoże, a wyssie to co najlepsze dla swoich planów.
    4
  • avatar
    pawluto
    Czy Polski firma nie może być Polska ???
    Czy my Polacy musimy zawsze się sprzedać ???
    Zelmer...Sokołów...Wedel...Solaris...Krakus...Winiary...i wiel wiele innych marek...
    Wodociągi w rękach francuskich...telekomunikacj w rękach francuskich...
    Energetyka w rękach niemieckich...
    Nawet sygnał naziemnej telewizji przysyła firma Emitel kupiona przez ...amerykanów !
    Nic Polskiego - Jesteśmy beznadziejnym narodem...niestety !
    Daleko nie zajedziemy...
    4
  • avatar
    wizdar
    No tak średnio bym powiedział. Tak średnio. Tyle hajsu mają a na dobre zabezpieczenia nie starczyło. Może to być z powodu ogólnej pracy z domu i słabego zabezpieczenia VPN ale nie wydaje mi się żeby jakis pojedynczy pracownik miał dostęp do kodów źródłowych i np dokumentów finansowych. U mnie w firmie też kiedyś zaszyfrowali dyski z projektami, bo sekretarka miała dostęp do nich, mimo że nie powinna.
    2
  • avatar
    Mario2k
    Coś knują grubasy z szefostwa nie chcą płacić odszkodowań za odpierdolenie fuszerki , bo jak niby oni pilnowali projektu jak tam tylko imprezy i wyjazdy po całym świecie . Szefostwo CDPRed powinno oddać 20% swojego majątku na zadość uczynienie ;)
    1
  • avatar
    brettsinclairdannywilde
    CDP Red pokazali że potrafią robić dobre gry - być może ktoś ostrzy sobie zęby na przejęcie kontroli nad firmą, w dziejach ekonomii ostatnich stu lat takie rzeczy działy się wielokrotnie, więc nie da się wykluczyć takiego scenariusza.
    1
  • avatar
    rob 25
    Do premiery CP 77 właściciele CDPRed grali na zwyżkę akcji - hype to był jakiś kosmos , a teraz najwyraźniej chcą zarobić na zniżce - kiepsko to wygląda - Czy RED w nazwie może mieć drugie dno ?
    -1
  • avatar
    kalkulatorek
    Tiaaaa, teorie spiskowe mają się dobrze. Ostatnio modna była ta iż szczepionki zawierają chipa. Ponoć autorstwa rosyjskiego GRU (czy jak oni się teraz nazywają.. Wypuścili bubla to ponoszą konsekwencję.
    -2
  • avatar
    greghostor
    Za wypuszczenie tego gniota powinni dostać 10 lat więzienia, tysiące ludzi jest wkur*ionych, 30 patchy teraz będą dawać przez rok
    -3
  • avatar
    hexon6
    Nie wiem jak takie studio mogło taką kaszane wydać jak Cyberpunk 2077 po dobrym Wiedźminie 3. Mieli tyle lat na produkcje tej gry... Widać, że po Wiedźminie 3 obrośli w piórka i zlali sprawę totalnie. Stracili dużo zaufania wśród graczy, a to będzie bardzo trudno odbudować. Współpraca z Nvidia nie do końca wyszła im na dobre, ale tak to już jest, że jak producent kart graficznych za mocno ingeruje w projekt gry, to potem wychodzi kaszanka. Nawet taki Godfall wygląda dużo lepiej, bo grasz i przynajmniej nie irytują Cię błędy i bugi. A przypomnę tylko, że Godfall miał być tylko średniakiem wśród gier, a okazało się, że jest jedną z najlepszych gier jakie wyszły na PS5 i PC w ostatnich miesiącach.
    -3
  • avatar
    kok88
    Patrząc po tytule to chyba Panu Redaktorowi, który chce zaistnieć tytułem z jelita..
    -4
  • avatar
    Dariosex
    To jet wlansie bezwgledny kapitalizm! Tak zrobiony zeby wszystko bylo drogie i odstepne dla bogaczy a biednych sie caly czas sie drenuje tak zeby biedny nie mial nic!
    Dlatego czas z tym skonczyc raz na zawsze! w 2024 roku kandyduje na prezydenta! Doprowadze do upadku kapitalizmu i stworze wielkie i niezwyciezone imperium socjalistyczne w ktorym wszystko bedzie za darmo! Tak jak to chcieli ojcowie zalozyciele socjalizmu!
    -14
  • avatar
    Trim23
    W jaki sposób krótka sprzedaż przybliżyła widmo upadłości Gamestopu?
  • avatar
    Ahura
    ciekawie, nic tylko czekać na rozwój sytuacji ^^
  • avatar
    Gnom_Z_Piany
    Szkoda że nie odłożyli premiery gry na jeszcze później, a w zadanym terminie powinni to wypuścić jako "early buggy access". i byłoby po problemie na zasadzie "przecież mówiliśmy że gra nie jest gotowa". wiele gier jest sprzedawanych w tym modelu.

    mam też nadzieję że wreszcie nie dadzą się naciągnąć na kolejną premierę konsol i zrobią wydania niezależne, w różnym terminie dla różnych konsol, co rozwiązuje wiele problemów. tutaj gwoździem do trumny okazały się właśnie konsole. najpierw spore opóźnienie, a na końcu i tak mocno ograniczona dostępność, więc zrobili rzutem na matę bardzo ograniczone testowanie na XO i PS4, na które to konsole nawet Wiedźmin3 wymagał ostrego ścinania jakości.
  • avatar
    PITUCH3
    Ktoś popłynoł i teraz trzeba się odkuć, czytałem o kolesiu który tylko w 1 dzień , w domu ,na giełdzie zarobił 7 MLN $, dalej mowa o akcjach CDP, więc ktoś stracił. Jaka kasa musi się kręcić :P