Internet

Twitter zabrania wywiadowi USA szukać terrorystów w serwisie

Mateusz Albin | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Mateusz Albin
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Twitter nie chce żeby rząd USA używał Dataminr do obserwowania zagrożeń terrorystycznych

twitter

Twitter zakazał amerykańskim agencjom wywiadowczym używania usługi Dataminr, która w czasie rzeczywistym powiadamia m.in. o klęskach żywiołowych i zamachach terrorystycznych – podał „Wall Street Journal”.

Dataminr to narzędzie, którego algorytmy przekształcają wpisy z Twittera w dynamiczne komunikaty. Oprogramowanie na bieżąco analizuje publiczne tweety i inne źródła informacji, by jak najszybciej informować o ważnych wydarzeniach. Korzystają z tego maklerzy giełdowi, sektor publiczny, organizacje bezpieczeństwa korporacyjnego i zarządzania kryzysowego. Od niedawna Dataminr znalazł zastosowanie także w agencjach wywiadowczych USA.

Amerykańscy szpiedzy stosowali usługę do monitorowania ataków terrorystycznych (np. w Brukseli). To jednak nie spodobało się Twitterowi, który posiada 5% akcji Dataminr. Według nieoficjalnych informacji "Wall Street Journal", że przedstawiciele Twittera nie chcieli wchodzić w zbyt przyjacielskie stosunki z agencjami rządowymi. Podobne układy miały w przeszłości zatruwać relacje biznesowe z rządem USA, kiedy w grę wchodziły takie kwestie jak polityka, szyfrowanie danych, nadzór i prywatność użytkowników. Według oficjalnego oświadczenia Twittera, zasoby serwisu są w dużej części publiczne, a rząd amerykański może uzyskać wgląd do otwartych kont samodzielnie - tak jak każdy inny użytkownik.

W rozmowie z "Busines Insiderem" przedstawiciele Twittera powiedzieli tylko, że nigdy nie upoważniali Dataminr, lub innej zewnętrzne spółki, do przekazywania danych rządowi lub agencjom wywiadowczym do celów nadzoru. Podkreślono także, że to długoletnia polityka firmy. Mimo to agencje otwarcie korzystały z zasobów usługi od dwóch lat. Przedstawiciele Dataminr na razie nie wystosowali komentarza w tej sprawie.

Możliwe, że dla właścicieli serwisu społecznościowego to po prostu kwestia wizerunku. Media często łączyły Twittera z zagrożeniem terrorystycznym. Według różnych doniesień zamachowcy mieli za jego pośrednictwem przesyłać sobie wiadomości. Według różnych doniesień dżihadyści z Państwa Islamskiego mieli właśnie na Twitterze publicznie zapowiadać zamach na muzeum Bardo w Tunezji. Prawdopodobnie więc nie chodzi o celowe utrudnianie pracy służb bezpieczeństwa, tylko całkowite odcięcie marki od kwestii terroryzmu.

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    sn00p
    Twitter zabrania?! Obawiam się że, Apple rozpoczęło jakąś chorą wojnę z FBI i CIA po to by wzbudzić większe zaufanie u swoich klientów i zwiększyć przez to obroty. Kwestią czasu jest powtórka z 11 września. Ciekawe co wtedy powie Apple i Twitter. Paranoja!
    5
  • avatar
    Konto usunięte
    Twitter, Facebook, Google, Apple, Microsoft od dawna przekazują wszystkie dane rządowi USA to nie żadna nowość, takie artykuły jak ten to zwykłe zagrywki PR i dziwie się że benchmark.pl bierze w tym udział smutne..
    -3
  • avatar
    Konto usunięte
    Może sobie zabraniać.
    Jeden arab z walczących z ISIS zwrócił się o pomoc w namierzeniu jednej z melin ISIS na podstawie wideo z egzekucji.
    Dranie z 4chan.org prześledzili Tweeter i na podstawie porównań zdjęć z google maps wytypowali jedno z miejsc na mapach.

    Doszło do nalotu i okazało się że misja się udała - ziomki z 4chan upolowały terrorystów.

    Nie mam lików do źródła. Ale tym arabem był najsłynniejszy typ, ichniejszy "Brodaty Rambo".