Systemy operacyjne

Windows 10 staje się przyjaźniejszy, a użytkownicy przychodzą i odchodzą

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
61 komentarzy Dyskutuj z nami

Wskaźnik popularności systemu Windows 10 zatrzymał się na punkcie 25%. Waha się - raz w jedną, raz w drugą stronę.

Jak nie kijem, to marchewką. Najpierw Microsoft próbował przymusić nas do wybrania Windows 10 i udało mu się w ten sposób zdobyć 25-procentowy udział na rynku systemów operacyjnych. Tych, którzy wciąż się opierają, chce zaś przekonać nadchodzącymi zmianami.

Chodzi przede wszystkim o Creators Update – ogromną aktualizację, która wprowadza wiele nowości do najnowszych „Okienek”. Właśnie się dowiedzieliśmy, że wraz z nią w systemie pojawi się opcja, na którą wielu użytkowników czekało i której brak wiele osób wciąż korzystających z Windows 7 lub 8 zniechęcał do przejścia na „dziesiątkę”.

Mowa mianowicie o możliwości wstrzymania instalowania aktualizacji (i tym samym restartowania komputera) nawet przez trzy dni. Wyjaśnienie Microsoftu nie jest ani trochę zaskakujące – ludzie skarżyli się, że automatyczne aktualizacje w najmniej odpowiednim momencie są niezwykle irytujące.

Kolejnym ukłonem w stronę użytkowników (ale też głównie europejskich organów zajmujących się bezpieczeństwem w sieci) będzie dodanie czytelnego panelu ustawień prywatności. Z jego poziomu każdy będzie mógł wybrać jakie informacje zbierać będzie o nim system (i dowiedzieć się po co w ogóle to robi).

Skąd te zmiany? Z jednej strony jest to odpowiedź na krytykę wspomnianych organów do spraw prywatności, z drugiej – na krytykę samych użytkowników. Bo choć – jak wspominaliśmy we wstępie – Windows 10 ma już 25 proc. udziału na rynku, w lutym odsetek zmalał zamiast się zwiększyć – nawet nie o punkt procentowy, ale jednak.

Źródło: The Verge, BetaNews

Komentarze

61
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kenjiro
    Wow, szok i niedowierzanie. 3 dni? Jaja chyba sobie robią. Niby czym to się różni dla ludzi, którzy potrzebują mieć komputer uruchomiony przez tygodnie lub miesiące? Już mi się komputer kilkukrotnie zrestartował właśnie z powodu aktualizacji, przez co straciłem część pracy, którą wykonywałem wieczorem, a oni piszą o 3 dniach.
    Po prostu plują na głowę z uśmiechem stwierdzając, że to tylko deszcz pada...
    8
  • avatar
    Silver
    Byłem zainteresowany przejściem na W10. Ale jak zacząłem się zagłębiać to coraz bardziej irytowało mnie możliwość personalizacji systemu i autoupade'ty. Programy swoją droga - znalazłbym jakiś zamiennik. Dlatego przesiadłem się chociaż na 8.1 - taki półśrodek 7 10.
    3
  • avatar
    HardCorak
    Może by tak benchmark zrobił artykuł i dał na pierwszą stronę o tym jak wyłączyć aktualizacje żeby ty bezmózgi co google nie potrafią użyć przestały płakać?
    2
  • avatar
    stach122
    wyszukiwarka > Usługi > szukamy windows update > prawy przycisk myszy > wyłącz > gotowe, system nie aktualizuje się nam bez naszej wiedzy

    Ja się przeniosłem z 8.1 na 10 i jestem mega zadowolony. Stabilnie i szybko jak w ósemce. Raz na miesiąc sprawdzam aktualizacje.
    1
  • avatar
    Shunex
    Mam win 10 praktycznie od premiery i ani razu nie zresetował mi sie kiedy go używałem ( grałem bądź inne duperele )
  • avatar
    kitamo
    oczywiście ze w końcu musi stanac bo glownym % ujętym w takim badaniu sa wszystkie maszyny a wiec i firmy które to stanowią głowny udział w rynku.
    Zanim one przeskoczą to minie jeszcze sporo czasu.

    wystarczy spojrzeć na inne zestawienia - typowo gamingowe, czyli tam gdzie mówimy o maszynach domowych - wystarczy wejść na steam gdzie win10 stanowi 47% udzialow
    -2
  • avatar
    zakius
    Ja nie wiem, kiedy tym pajacom w końcu się znudzi jęczenie, że aktualizacji w win10 się nie da wyłączyć?
    -3
  • avatar
    hecto
    Na początku też byłem niechętny do Win 10, po pewnym czasie ( niedługo po premierze ) spróbowałem jednak z niego skorzystać, i przyznaję racje że z systemu faktycznie korzystało się niekomfortowo a i w pewnych sytuacjach windows 10 nie zapewniał stabilności win7/8.1. Jednak po paru aktualizacjach i już pewnym dłuższym czasie od premiery, spróbowałem z ciekawościponownie mimo iż byłem wielkim przeciwnikiem 10, i szczerze nie widzę większej różnicy pomiędzy 7 a 10, korzystając z tego drugiego już sporo ponad rok,a im dalej tym lepiej. Jedyna różnica jaką zauważyłem to że komputer z windowsem xp musiałem formatować czasem i co dwa miesiące, win 7 żeby komfortowo na nim pracować trzeba było formatować mniej więcej raz na pół roku, a 10 formatowałem raz bo sam naściągałem jakiegoś syfu w poszukiwaniu pewnego programu który był stary i ciężko dostępny, jednak od roku przy 10 nie grzebałem nic, a chodzi tak samo jak po formacie, a żadnego z systemów nie oszczędzałem. Z 7 i 10 korzystałem już na ssd.
    I jestem też maniakiem usypiania komputera, czasem nie zamykam go tak klasycznie przez dwa czy trzy tygodnie i system nigdy się nie zrestartował czy nie pobrał aktualizacji jeżeli sam nie kliknąłem, tak chcę to zainstalować i tak chcę żebyś się teraz uruchomił ponownie. Nie wiem skąd te problemy u użytkowników, a znajomi którzy nie są power userami nie zachwalają 10 ale też na nią nie narzekają tak jak na xp. Dla mnie windows 10 jest systemem praktycznie bezproblemowym (poza pierwszymi wydaniami ).
    -5
  • avatar
    Konto usunięte
    Cała ta dyskusja o zaletach czy wadach Windows 10 jest bez ładu i składu. Zachwalają ten system osoby, które mają jeden komputer i sobie go mogą ogarnąć. Ale jak masz pod sobą kilkadziesiąt komputerów i prezes jeździ po tobie jak po łysej kobyle bo na meetingu z klientem mu laptop nie chodzi przez 2 godziny lub księgowa na koniec miesiąca nie może pitów wysłać to się robi wesoło. Te 3 dni które M$ wprowadzi na odroczenie to śmiech na sali. A co będzie jak się pojawi Creator Update i ja będę chciał pójść na urlop? Po powrocie do firmy prezes mnie na pal nabije. Teraz planując urlop muszę chyba uwzględniać czy M$ nie planuje jakiejś większej akcji z updateami.