Ciekawostki

Wyłudzenie metodą „na pracownika Microsoftu”

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Wyłudzenia „na wnuczka” czy „na afrykańskiego księcia” doczekały się godnego następcy.

„Twój klucz licencyjny Windows wygasł i konieczny jest kontakt telefoniczny ze wsparciem technicznym firmy Microsoft” – taki komunikat imitujący okienko aktualizacji systemu wyświetlany jest na komputerach zainfekowanych nowym złośliwym oprogramowaniem, o którym poinformowały firmy ANZENA i IT Malwarebytes. 

Jeżeli ofiara faktycznie zadzwoni pod podany numer, osoba po drugiej stronie podająca się za pracownika Microsoftu poinformuje ją, że odblokowanie komputera będzie kosztowało 250 dolarów. Na razie atakowani są przede wszystkim użytkownicy z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Kanady, ale niewykluczone, że podstępne rozwiązanie pojawi się też w Polsce.

Jak dochodzi do takiej infekcji? Złośliwe oprogramowanie jest rozprowadzane pod postacią dodatku do aplikacji typu adware. Co zrobić, gdy padnie się ofiarą? Na pewno nie należy opłacać haraczu, który nawet nie daje pewności, że pliki zostaną odblokowane. Trzeba pamiętać, że Microsoft nigdy nie oferuje tego typu płatnego wsparcia. Aby uchronić się przed skutkami takich ataków warto też regularnie wykonywać kopie zapasowe.

Jak widać, wyłudzenia „na wnuczka” czy „na afrykańskiego księcia” znalazły godnego następcę. Cyberzagrożenia czyhają na każdym kroku, dlatego też zanim przekaże się komukolwiek pieniądze czy dane logowania, należy to dobrze przemyśleć i upewnić się, że nie wpadliśmy w zastawioną przez cyberprzestępców pułapkę.

„Wyłudzenia «na support» będą zwiększać swą wiarygodność, bo iluzja uzyskiwania wsparcia w trudnej, niezawinionej przez użytkownika sytuacji («jakiś problem z Windows») jest z oczywistych względów atrakcyjniejsza, niż uczucie «właśnie zrobiłem coś głupiego» i strach wywołany zaszyfrowaniem danych. Jak z nimi walczyć? Stawiając na edukację i budowanie świadomości użytkowników” – podsumowuje firma ANZENA w swoim komunikacie.

Źródło: ANZENA

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    raffal81
    Naprawdę trzeba być naiwnym jak dziecko by od tak po prostu uiścić opłatę w wysokości 250 dolarów ;)


    11
  • avatar
    Hakuren
    Spokojnie. Bardziej dochodowe machinacje na razie są domeną tradycyjnych środków transportu (poczta i druczki przelewu). Ostatnio znów jest wysyp (oczywiście dotyczy to tylko firm) jakiś oszustów rozsyłających koperty na 285 PLN o wpis do nie istniejącej Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej i Firm.

    Jeśli dostanie ktoś z Was kopertę z czerwoną pieczątką i danymi: CEDGIF, Al Jana Pawła II 27, 00-867 W-wa od razu wrzucajcie to do kosza aby komuś do głowy coś głupiego nie przyszło. Widać nadawanie ulic "świętym" nic nie pomaga. Oszustów w tym kraju najwięcej, ot polskie kołtuństwo w pełnej okazałości.
  • avatar
    theBeoWulfIV
    Czyli rozumiem, że dziadek który do mnie dzisiaj dzwonił, że komputer mu się zablokował przez program "windows (coś ) center", to chodzi o tego wirusa? :O
  • avatar
    ostryb
    Mnie próbowali oszwabić jakieś 2 lata temu na małżonki laptopie.
    Szybko zorientowałem się że coś nie tak i restart systemu.
    Potem dzwonili jeszcze 3 razy bo musiał wyświetlić się mój numer stacjonarny u nich.
    Ale po zgłoszeniu na policje całej sytuacji telefony ucichły.
    Temat w UK.
    Pozdrawiam.