Samochody elektryczne

W końcu elektryk na każdą kieszeń? Xiaomi ma ambitne plany

przeczytasz w 2 min.

Samochód elektryczny Xiaomi nie jest niczym zadziwiającym. Sam dyrektor generalny tej chińskiej firmy poinformował niedawno, że zamierza wejść na rynek elektromobilności - i w końcu wiemy nieco więcej na ten temat.

Elektryk Xiaomi już za kilka lat

Pierwsze plotki dotyczące elektrycznego samochodu Xiaomi sięgają dość daleko w przeszłość (w porównaniu z tym, jak długo Xiaomi istnieje na rynku), jednak dopiero w marcu tego roku sam dyrektor generalny Xiaomi oficjalnie potwierdził, że jego firma zamierza w ciągu najbliższych lat zacząć produkować elektryki. Na ten cel ma zostać przeznaczone 10 miliardów dolarów w ciągu 10 lat.

Do tej pory to właściwie wszystko, co wiedzieliśmy o zamiarach Xiaomi odnośnie pojawienia się na rynku motoryzacyjnym. W końcu jednak zaczyna pojawiać się więcej informacji i możemy śmiało stwierdzić, że plany są naprawdę ambitne.

Samochód XpengJeden z modeli Xpeng - to właśnie z tą marką może współpracować Xiaomi podczas produkcji swoich elektryków

Fabryka Xiaomi ma produkować 300 tysięcy elektryków rocznie

Zakład produkcyjny ma powstać w Pekinie - to właśnie w nim rocznie z linii produkcyjnej ma wyjeżdżać 300 tysięcy samochodów elektrycznych. Czy to ilość robi wrażenie? I tak, i nie.

Z jednej strony Xiaomi na rynku motoryzacyjnym (w kontekście produkcji samochodów) nawet jeszcze nie raczkuje, a więc wiele rozwiązań, które pojawią się w pierwszym elektryku może cierpieć na tzw. “bolączki wieku dziecięcego”, co może bezpośrednio przełożyć się na spadek zainteresowania kupujących. Czy zatem wysoka produkcja nie przekroczy popytu?

Xiaomi chce zostać poważnym graczem na rynku elektrycznych samochodów i w przyszłości konkurować nawet z Teslą.

Z drugiej natomiast strony - chcąc wejść do świata EV należy mieć produkt ogólnodostępny dla szerokiego grona zainteresowanych - bo kto będzie myślał o “jakimś-tam elektryku Xiaomi”, którego produkuje się kilka tysięcy sztuk rocznie.

Jak powiedzie się Xiaomi na polu bitwy z Teslą, Volkswagenami i dziesiątkami innych elektryków? Być może dowiemy się już wkrótce - fabryka ma powstać w dwóch fazach, a masową produkcję samochodów zaplanowano już na 2024 rok.

Co sądzicie o planach Xiaomi? Ich elektryk ma szansę stać się konkurencyjny? Co musiałby mieć w sobie, aby nazwać go "dobrym elektrykiem"? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: engadget.com

Komentarze

26
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    11
    Na każdą kieszeń :D. Trzymam za słowo. xD
    • avatar
      BariGT
      6
      Biorac pod uwage, ze elektryczne jezdzidelka wielkosci duzej pralki zaczynaja sie od 70tysi to taka limuzyna pewnie bedzie za 120-150k. XD
      • avatar
        duzers
        2
        Tylko wodór. Odetną prąd i jesteśmy w dupie.
        • avatar
          Janusz1234
          2
          Koszt produkcji elektryka to jakieś 60-70% kosztów produkcji auta na benzynę bez złodziejskiej akcyzy i innych podatków. I tutaj zieloni mają duże pole do popisu, powinni ruszyć swoje tłuste d... i sprawić, żeby te auta w sklepach były tańsze od spalinowych. Inaczej nie opłaca się tego kupować. Druga sprawa to energia potrzebna do ładowania tych pojazdów. Gdyby w obecnej sytuacji energetycznej w Europie wymieniono jakieś 30% samochodów spalinowych na elektryki to zabrakłoby prądu, już nie mówiąc o stworzeniu całej infrastruktury. Ludzie rozpisują się że fotowoltaika da energię potrzebną do tych aut, ale nie biorą pod uwagę, że fotowoltaika pracuje w dzień, a ludzie będą chcieli te auta ładować w nocy po powrocie z pracy. Osobiście traktuję to jako ciekawostki niewarte szerszego zainteresowania. Jestem zaś bardzo ciekawy na jakie paliwo będą latały samoloty jak zabraknie ropy.
          • avatar
            GOZER
            1
            pitu pitu ufaj władzy a daleko zajedziesz i na pewno się ogrzejesz. Popieram wszytko co pozwoli sie uniezalerznic a i cena jest w tym przypadku względna bo jak nie ufasz włądzy to co ci po ich "tanich" rozwiązanich
            • avatar
              danieloslaw1
              1
              moze wkoncu zobaczymy ile tak naprawde kosztują elektryki a nie 300% marży XD
              • avatar
                Marek1981
                0
                Jak dla mnie elektryki to przedtarzała technologia(250lat) w nowym wydaniu mająca niesamowite ograniczenia i w normalnych warunkach byłaby niszowa... ale tu dochodza ekooszołomy wmawiając ze to ekologiczne rozwiązanie a to zwykłe jednorazówki psujące środowjsko
                • avatar
                  KoBra
                  -4
                  Poczekam na auto Appla, ich ekosystem zawsze dopracowany jest do perfekcji.
                  • avatar
                    greghostor
                    0
                    Na pewno tani
                    • avatar
                      Almuric
                      0
                      300 tysi to na jedno miasto i to niewielkie, popyt znacznie większy
                      • avatar
                        michael85
                        0
                        Elektryki przy dzisiejszych bateriach to utopia. Nie wiem może w przyszłości jednak sprawdzi się wodór elektryki nie mają żadnych argumentów z tak marnymi bateriami.