Gry

Zagrajmy w Rainbow Six Siege!

Martyna Szweda | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Ubisoft udostępniło już przepustkę na 3 rok kultowej strzelanki taktycznej.

Jeśli jesteś fanem produkcji ze znakomicie oddanym realizmem walki i mocnym naciskiem na grę drużynową, to ta pozycja jest dla Ciebie obowiązkowa.

Twórcy gier mają mnóstwo pomysłów na zadowolenie gracza i walczą o przetrwanie w tym komputerowym wyścigu szczurów. Ubisoft postawił na realizm rozgrywki – od postaci, po otoczenie. Gra wyróżnia się autentyzmem pola walki oraz mnóstwem możliwości na rozegranie misji, a co się z tym łączy – wymuszoną bliską współpracą pomiędzy drużyną. Do dyspozycji gracza oddany został także pokaźny arsenał broni stosowanych przez zawodowych żołnierzy.

W grze możemy również wcielić się w komandosów najbardziej znanych formacji wojskowych jak Delta Force, SAS czy rodzimy GROM. W Rainbow Six pojawia się także Polski akcent pod postacią Eli i Zofii Bosak – dodanych w ramach dwóch ostatnich aktualizacji Rainbow Six Siege – Blood Orchid i White Noise.

Ela_Bosak

Za znakomite odwzorowanie realiów pola walki tę grę pokochało ponad 25 milionów graczy na całym świecie. Ubisoft podszedł do tematu bardzo przykładnie przeprowadzając szereg konsultacji z byłymi operatorami jednostek specjalnych. Dzięki temu udało się doskonale odwzorować postawę, jaką przyjmuje żołnierz realizując powierzone mu zadanie, pokazać jak zachowuje się w sercu chaosu bitwy, czy nawet jak układa palce na broni - te detale pozwalają dostarczyć graczowi wyjątkowych doświadczeń i zapewnić maksymalny poziom immersji.

Warto przyjrzeć się bliżej modelowi zniszczeń. Wszystkie elementy otoczenia reagują realistycznie, dynamicznie, oraz różnorodnie w zależności od rozmiaru i kalibru używanych przez gracza pocisków lub materiałów wybuchowych. Ściany można zniszczyć, poszerzając pole prowadzenia ognia, a w podłogach i sufitach można robić wyłomy, tworząc w ten sposób nowe punkty wejścia.

Jeszcze raz należy podkreślić jakie znaczenie ma taktyka i kooperacja drużynowa. Istotnym elementem jest sam skład drużyny. Każdy z operatorów oprócz broni podstawowej, ma także inne, unikalne dla niego, zdolności specjalne i kluczowe jest odpowiednie wykorzystanie ich w ramach zespołu. Aby odnieść sukces potrzebujemy więc odpowiedniej taktyki, znajomości terenu oraz rozeznania się w posiadanym sprzęcie.

Operatorzy w Rainbow Six Siege są stworzeni z dbałością o odwzorowanie żołnierzy autentycznych z istniejących jednostek bojowych. Każda z postaci ma swoją unikalną historię oraz charakter, a do tego posiada wyjątkowe umiejętności ważne zarówno podczas rozpoznania terenu jak i samego starcia. Również lokacje przedstawione w tej produkcji oparte zostały o autentyczne miejsca.

Przykładem mogą być Kafe Dostojewski, której wnętrza są wzorowane na słynnej Kafe Pushkin w Moskwie, Presidential Plane nawiązujący do słynnego samolotu Air Force One, czy Wieża z najnowszej aktualizacji White Noise - fikcyjny drapacz chmur umieszczony w sercu Seulu, który jednak inspirowany był nowoczesną architekturą koreańską.

Rainbow Six Siege spodobało się nie tylko casualowym graczom, ale także stało się areną e-sportowych turniejów na całym świecie. Na 2018 rok, na który dostępna jest już przepustka sezonowa, Ubisoft zapowiedział wprowadzenie kolejnych 8 nowych operatorów, dwóch nowych lokacji we Włoszech i w Maroku oraz szeregu nowych elementów wyposażenia.

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    decrypterie
    gram od samego początku, lvl 218 jak narazie , Platyna 3 , pozdrawiam innych graczy
    2
  • avatar
    xchaotic
    Ja nie mam skladu a granie samemu z losowymi osobami mija sie z celem.
    Ja wiem ze UBI cisnie, ale ta gra chyba nie ma szans na przetrwanie
  • avatar
    Wojto
    No autorka trochę przesadziła z tym realizmem. Fakt, nie jest to arcade'owy shooter, ale to co się w grze wyrabia z autentycznością nie ma wiele wspólnego, choć broń i umundurowanie wygląda przekonująco, ale z gadżetami operatorów ubisoft dawno odleciał.

    No i w grze nie ma Delta Force, jest Navy Seals. Jeden operator tych pierwszych zostanie dodany w tym roku.

    Nie mniej jednak gra ma bardzo duży nacisk na taktykę, planowanie i grę zespołową. Absurdalne czasy reakcji i strzelanie w piksele bardzo się przydaje, nie mniej jednak grając inteligentnie można też dużo fragować.

    Zasadniczą różnicą w stosunku do CS jest konstrukcja map, bardzo otwarte i częściowo zniszczalne, a nie trzy sztywne tunele na krzyż. Mimo ponad dwóch lat na rynku ludzie dalej wpadają na nowe taktyki na najstarszych mapach.

    Też mechanika strzelania jest inna, różnica pomiędzy strzelaniem z biodra a przycelowaniem, bezwględne headshoty, mechanika odrzutu, sam ruch postaci, brak ekonomii.

    No i bardzo różni operatorzy dają grze ten mały element MOBy. A co za tym idzie największa różnica względem CS'a, co kwartał do gry wchodzą nowi operatorzy, najczęściej dodający nowe mechaniki i przez to na ogół sposób gry zostaje wywrócony do góry nogami. Coś nie do pomyślenia w CSie gdzie gra od ponad dekady praktycznie nic się nie zmieniła, a najdrobniejsze zmiany spotykają się ze wściekłością graczy. :) (lekko trolluje)