Gry

benchmark poleca: Bioshock

Ewa Stiller | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Ewa Stiller
Dyskutuj z nami

Bioshock dumnie udowadnia, że gra, która jest FPSem może być jednocześnie dynamiczna j i oferować doskonała, pełną zwrotów fabułę, ciekawą mechanikę oraz tonę grywalności. To, że gra w tym roku otrzym

Zapewne nie wszyscy gracze to pamiętają, ale dokładnie dziewięć lat temu, firma Looking Glass Studios wydała na komputery PC druga część kultowej serii System Shock. Cyperpunkowego shootera z elementami RPG, który łączył w sobie fascynującą, wielowątkową historię, przerażający klimat i przepiękną jak na tamte czasy grafikę. Akcja gry działa się na eksperymentalnym statku kosmicznym Von Braun, który zdolny był do latania szybciej niż światło. Gracz budził się na pokładzie kilka tygodni po rozpoczęciu dziewiczej podróży, aby odkryć, że nie tylko nic nie pamięta, ale również statek opanowały bliżej nieokreślone formy życia.

System Shock 2 zebrał gamę pozytywnych recenzji, zarówno za granicą oraz w Polsce i trwale zapisał się w mojej pamięci, jako ścisła czołówka najlepszych gier komputerowych, w jakie kiedykolwiek grałam. Spora więc była moja radość, kiedy odkryłam, że Irrational Games (wykupione potem przez 2K), firma skupiająca część byłych pracowników Looking Glass ma zamiar wydać duchowego następcę System Shock o nazwie Bioshock.

Spuścizna giganta

Choć Bioshock nie jest bezpośrednią kontynuacją przygód z SS2, trudno jednak uniknąć porównań z ta doskonała grą. Samo zresztą Irrational Games twierdziło, że chciało stworzyć grę z podobnym typem rozgrywki od lat. Dlatego w ich nowym dziele, łatwo można zaobserwować wiele znajomych elementów.

Nie oznacza to, że ktoś, kto nie miał przyjemności obcować z System Shock coś straci, po prostu dla dużej ilości graczy będzie to trochę podróż w przeszłość, dosłownie. Znów przyjdzie nam czytać dzienniki mieszkańców, co jakiś czas przed oczami staną nam wizje czegoś, co zdecydowanie można nazwać duchami, a spora ilość rozgrywki skupiona będzie wokół omijania kamer i hackowania maszyn. Tranzyt przetrwały również moce PSI, które teraz występują w postaci genetycznych modyfikacji.

Parę słów o wydaniu, bo wiąże się z tym ciekawa historia, Firma 2K nie planowała wydawać edycji kolekcjonerskiej gry, jednak po otrzymaniu petycji od fanów ogłosiła, iż zrobi to, jeśli podpisze się pod nią 5000 osób. Nie zaskakuje chyba, że liczba ta została uzyskana w zaledwie pięć godzin. Trud fanów na pewno się opłacił, bo Edycja Kolekcjonerska Bioshok jest jednym z najlepszych tego typu wydań, jakie widziałam od dłuższego czasu. Głównie dlatego, że oprócz płyty z grą, wydanej w bardzo efektownym metalowym pudełku, do opakowania włożono również figurkę Big Daddiego. Postaci, która od samego początku swojego istnienia skupiała wokół siebie spore zainteresowanie. Figurka ma około piętnastu centymetrów, wykonana jest solidnie z materiału podobnego do ceramiki i z dużą dbałością o szczegóły. Dumna jestem, że znalazła się w mojej kolekcji. Oprócz tego do opakowania włożono również dodatkowy DVD zawierający mocno uszczuplony soundtrack i film o powstawaniu gry. Okładka tego DVD to zwycięski projekt konkursu na logo, ogłoszonego swojego czasu przez 2K, autorem jest Adam Meyer.

Również polski wydawca uczynił swoisty ukłon w stronę kupujących. Podstawowa wersja gry, co prawda została przetłumaczona na nasz rodzimy język, ale zrobiono to poprzez patch polonizujący, pozostawiając graczom do wyboru, czy chcą grać w oryginale czy nie. Szkoda, że taka praktyka stosowana jest niesłychanie rzadko w Polsce. Bo mnie osobiście bardzo odpycha, kiedy w grze przetłumaczona są dialogi.