5 najlepszych darmowych programów pocztowych
Oprogramowanie

5 najlepszych darmowych programów pocztowych

przeczytasz w 11 min.

Dobry i bezpieczny program pocztowy nie musi kosztować złamanego grosza. Które darmowe aplikacje do obsługi poczty są godne zaufania i za co warto czasem zapłacić?

Założenie konta e-mail to przepustka do Interentu, której doniosłości nikt już chyba nie zauważa. Tymczasem bez adresu z małpą w środku nie tylko nie pozwolą nam rzucić komentarzem na benchmark.pl, ale przede wszystkim żaden witualny robot nie zastanowi się nawet czy jesteśmy człowiekiem. Nie dla nas Netfix, kłótnie na Twitterze, znalezienie pracy, karta graficzna na raty, a o pobraniu gry możemy sobie pomarzyć. Świat bez skrzynki e-mail to mroki średniowiecza.

Internetowe przygody mają jednak różne oblicza i nie zawsze adres dobry na Tindera będzie tym samy, którego chcemy używać na Linkedln. Zakładamy więc skrzynki e-mail specjalnego przeznaczenia, których nawet niezbyt pokaźna kolekcja potrafi zadręczyć. W takich sytuacjach sprawdzają się znane biurowe patenty na zbyt duże dawki korespondencji, czyli programy pocztowe. Pomagają obsługiwać dziesiątki adresów e-mail jednocześnie, czyniąc z nich jedność, ale nie ograbiając z indywidualnych funkcjonalności. Dobry klient pocztowy nie jest też tylko listonoszem: umie oddzielać wiadomości ważne od zbędnych, kontrolować kilka kalendarzy jednocześnie, obsługiwać komunikatory, a nawet dbać o nasz współczynnik prestiżu w serwisach społecznościowych. Które alikacje pocztowe są najlepsze i czy muszą być za darmo, żeby korzystać z nich bez opłat?

5 najlepszych programów pocztowych:

  • Thunderbird - aplikacja desktopowa, którą Twoja skrzynka e-mail wzięłaby na prezydenta
  • Outlook - bóstwo pocztowe w trzech postaciach: desktopowego pogromcy chaosu, chytrego webowego gnoma i otwartej na wszystkich wiernych aplikacji mobilnej
  • eM Client - pewny czeski listonosz na komputery osobiste
  • Gmail - aplikacja mobilna, z którą po drodze wszystkim telefonom
  • BlueMail - największy dziwak wśród darmowych aplikacji pocztowych

    Thunderbird

    Thunderbird to darmowa aplikacja pocztowa, którą zawsze warto przygarnąć do siebie. Odpowiadają mu wszystkie systemy operacyjne komputerów osobistych, a gdyby skrzynki e-mail mogły głosować w wyborach powszechnych, to właśnie Thunderbird byłby ich prezydentem. Obiecuje im państwo tolerancyjne, w którym podatki to tylko dobrowolne daniny, a to wszystko razem z fantastycznym systemem opieki zdrowotnej.

    Rzeczywiście, Thunderbird jest oprogramowaniem, które dała światu Fundacja Mozilla i opłata za jego użytkownie jest dobrowolna (można zapłacić, ale nie trzeba). Aplikacja przyjmie do siebie każdą skrzykę e-mail: nie ogranicza ich ilości, rozmiarów, ani nie dyskryminuje za pochodzenie. Pod opieką Thunderbirda poczta Gmail z serwerów Google ma te same prawa, co jej koleżanka z ekskluzywnego Exchange’a Microsoftu. Każda dostaje dobry filtr antyspamowy, szczególną ochronę przed phishingiem, możliwość szyfrowania korespondencji i może zostać wyposażona w dokładnie takie funkcjonalności, jakich potrzebuje jej użytkownik. Żyć nie umierać dla każdej poczty.

    Z punktu widzenia użytkownika cały ten pocztowy raj na ziemi może jednak budzić skrajnie emocje: od fanatycznego entuzjazmu, po wybuchy niekontrolowanej agresji. Thunderbird tuż po instalacji dostarczy nam skromnych funkcjonalności.

    Thunderbird widok po instalacjiThunderbird: widok po instalacji i konfiguracji pierwszego konta pocztowego

    Ma jednak ogromną bibliotekę wtyczek, która potrafi diametralnie zmienić jego oblicze. Do tego stopnia, że wszystko staje się różowe, a uśmiechnięty Bill Gates za sprawą jednego naszego kliknięcia może sobie walczyć o czytelnika na serwerze Google.

    personalizacja ThunderbirdPrzykład spersonalizowanego Thunderbird

    Problem w tym, że owe dodatki to nie tylko ekscentryczne fajerwerki. Są niezbędne, aby program był funkcjonalny. Dzięki nim możemy korzystać ze zintegrowanego kalendarza, a nawet zaplanować wysłanie wiadomości w określonym terminie. Tymczasem, żeby działały prawidłowo, ich stan należy sprawdzać i to często. Wtyczkom potrafią zaszkodzić nawet aktualizacje, a tych Thunderbird ma wyjątkowo dużo. Jest oprogramowaniem open source i tylko w ten sposób można zagwantować jej bezpieczeństwo. Chociaż preferencje wykonywania automatycznych aktualizacji można się pozbyć, to nie warto nawet, jeśli narażają nas na wysypywanie się wtyczek i stan wiecznego remontu.

    Decydując się na Thunderbirda do obsługi służbowej korespondencji, musimy dobrze przemyśleć administrowanie nim. Używając programu w celach prywatnych także warto liczyć się z dodatkowym zaangażowaniem w jego prawidłowe działanie. Jeśli jest to dla nas do zrobienia, Thunderbird jest doskonałym kandydatem do ulokowania go w pamięci naszego komputera.

    Aplikacja pocztowa Thunderbird w skrócie:

    • aplikacja desktopowa dla komputerów z systemem operacyjnym Windows, iOS, Linux
    • odpowiednia dla ekranów dotykowych
    • oferuje przyjazny kreator konfiguracji konta
    • obsługuje protokołów IMAP, POP, SMTP
    • odpowiedni dla poczty z serwera Exchange (może wymagać instalacji dodatków)
    • ochrona przed spamem oraz filtr niechcianej poczty
    • wspiera szyfrowanie korespondencji
    • wspiera import i eksport skrzynki e-mail
    • obsługuje kanały RSS
    • integruje kalendarze (opcjonalnie, a funkcja zależy od dostępności wtyczek)
    • pozwala na łatwą integrację z Google Workspace (zależna od dostępności wtyczek)
    • obsługuje pakiet Microsoft 365 (częściowo i zależnie od dostępności wtyczek)
    • pozwala na automatyczne aktualizacje (możliwa zmiana preferencji, ale niepolecana)
    • obsługuje komunikatory (praktycznie dowolnych, ale zależy od dostępności wtyczek)
    • kontrola załączników: inteligentne przypomnienia o ich braku, ograniczenie rozmiarów (dzięki wtyczce, na przykład FileLink, która powoduje, że duży załącznik jest migrowany do preferowanej przez użytkownika chmury i wysyłany w wiadomości jako link)
    • komplet funkcjonalności dotyczących powiadomień o korespondencji przychodzącej oraz zarządzania pocztą wychodzącą (zależny od dostępności wtyczek)
    • oferuje rosnącą bibliotekę dodatków z godny zaufania oznaczeniem ich reputacji
    • możliwy do personalizacji interfejs

      Outlook

      Dla skrzynek e-mail Thunderbird może być prezydentem, ale Outlook to prawdziwe bóstwo. Jest postacią tak ikoniczną, że w wielu biurach sprawdza się nie maila, tylko Outlooka. I słusznie, ponieważ potrafi być on być czymś więcej, niż programem pocztowym. Oprócz wszystkich standardowych opcji, takich jak szyfrowanie, potwierdzenie odbioru wiadomości, kalendarz, eksport i import skrzynek e-mail, Microsoft wyposażył go w funkcje zaawansowanego zarządzania korespondencją.

      Tylko w Outlooku znajdziemy trafnie działające inteligentne ignorowanie konwersacji, przenoszenie zadań z maila do kalendarza i czyszczenia folderów na podstawie treści korespondencji. Jeśli więc liczymy na to, że pakiet pocztowy będzie robił za naszą sekretarkę, Outlook będzie w tym najlepszy. Niestety, jak każda rasowa biurwa ma on też swoje przywary, z którymi nie należy walczyć. Na przykład, pracując z nim, powinniśmy akceptować, że chociaż pozwoli nam korzystać z Dysku Google, to preferuje usługi chmurowe Microsoftu i będzie je nam wciskać przy każdej okazji.

      propozycje uslug chmurowych outlookDysk Google w OutlookOutlook zawsze podpowiada usługi Microsoftu. Zastąpienie ich alternatywnymi wymaga odrobiny determinacji, ale jest możliwe.

      Outlook jest zresztą jednym z elementów pakietu Microsoft 365. Tylko posiadając jego licencję możemy bez ograniczeń używać potężnej desktopowej aplikacji odpowiedniej dla systemów Windows, Linux i MacOs. To ona ma wszystkie moce i jest godna zainteresowania ze strony każdego, kto poszukuje dobrego klienta pocztowego. Nie jest więc zupełnie darmowa, ale pakiet Microsoft 365 nieodpłatnie można wykorzystywać do obiektywnie potwierdzonych celów edukcyjnych. 

      Więcej informacji na temat funkcjonalności, jakie ma Outlook na komputery osobiste, znajdziesz tutaj:

      Co to jest Outlook Live?

      Aplikacja desktopowa, to jednak nie wszystko. Krążąc po sieci internetowej trafimy także na webową aplikację Outlook Live. Można nią zarządzać przy użyciu konta Microsoft i jeśli mamy do niego przypisaną aktualną licencję pakietu biurowego, powinniśmy liczyć na mniej funkcjonalny, ale jednak odpowiednik aplikacji desktopowej. Jeśli na naszym koncie nie ma aktualnej licencji Microsoft 365, Outlook Live będzie tylko ubogim krewnym właściwego programu. Skorzystamy z niego, ale obowiązuje nas limit dwóch adresów e-mail, a funkcjonalności będą ograniczone.

      Aplikacja mobilna Outlook

      Niezależnie od zasobności konta Microsoft, zawsze możemy skorzystać z trzeciego oblicza boskiego Outlooka. Aplikację mobilną pobierzemy bez opłat i uzupełnimy o dowolną ilość skrzynek e-mail. Właściciele pakietu Microsoft 365 mogą liczyć na integrację z programem używanym na komputerze, ale pozostałe funkcjonalności są dla wszystkich takie same.

      Menu aplikacji mobilnej outlookOutlook filtrowanie skrzynki odbiorczejAplikacja mobilna Outlook

      Aplikacja mobilna Outlook ma prosty w obsłudze konfigurator skrzynek e-mail oraz interface sprzyjający łatwemu zarządzaniu korespondencją na niewielkim ekranie. Do tego stopnia, że nawet korzystając z kilkunastu adresów bez problemu się w nich połapiemy. Wyjątkowa w Outlooku jest także duża swoboda formatowania treści nadawanych wiadomości. W rozwiązaniach mobilnych nie jest to standardem.

      Outlook to genialny program pocztowy, który ma wszystkie możliwości, jakich może potrzebować właściciel skrzynki e-mail. Korzystanie z niego jest bezproblemowe i chociaż wymaga przyzwyczajenia się do jego funkcjonalności, to niewygodne staje się tylko, jeśli jesteśmy uzależnieni od Google Workspace. Z tym jednym wyjątkiem będzie dobrym programem pocztowym niezależnie od naszych wymagań.

      Outlook w skórcie:

      • ogromnie funkcjonalna aplikacja desktopowa dla komputerów z systemem operacyjnym Windows, iOS, Linux
      • darmowa aplikacje mobilna dla urządzeń z Android oraz MacOS
      • nieodpłatny dostęp przeglądarkowy
      • odpowiedni dla laptopów i monitorów z ekranem dotykowym
      • ogranicza spam
      • ułatwia szyfrowanie korespondencji
      • pozwala swobodnie zarządzać kategoriami (regułami)
      • ma zaawansowany edytor tekstu dla wiadomości wychodzących
      • aktywnie wspiera zarządzanie korespondencją przychodzącą i dostarcza kompletu funkcji do kontrolowania korepondencji wychodzącej
      • bardzo łatwy w obsłudze kreator konfiguracji konta
      • obsługa protokołu IMAP, POP, SMTP i EWS oraz EAS dla Exchange
      • funkcja importu i eksportu skrzynki e-mail
      • zmyślna integracja z Microsoft 365
      • czytelny interface z możliwością personalizacji
      • pozwala na integracje aplikacji na różnych urządzeniach (tylko w pakiecie Microsoft 365)

        eM Client

        Dobra, czeska alternatywa na wszelkie niewygody Thunderbirda i Outlooka. Można na niego liczyć i nie zgrywa gwiazdy. eM Client ma bogaty pakiet funkcji dostępnych od razu po instalacji i jest geniuszem integracji z Google Workspace. Podpowiada ją na etapie konfiguracji skrzynki Gmail, ale pozwala wybrać tylko te elementy, które są dla nas istotne (na przykład tylko chat bez integracji kalendarza lub odwrotnie). Możemy też liczyć na to, że po instalacji eM Client nie będzie się narzucał z rozwiązaniami Google. Pozwala korzystać z Meets, ale zamiast dysku Google preferować WeTransfer lub Dropboxa.

        eM Client jest także dobrym narzędziem dla zaawansowanego użytkownika. Chociaż nie oferuje fajerwerków, to można liczyć na wszystkie podstawowe funkcje charakterystyczne dla klientów pocztowych. Wspiera import oraz eksport skrzynek e-mail, a dostępny kreator konfiguracji poprowadzi nas za rękę, ale niczego nie wyklucza. Możemy swobodnie wybierać nie tylko pomiędzy protokołami IMAP i POP, ale także dodaniem szyfrowania lub implementacją istniejącego.

        eM ClienteM Client ze spersonalizowanym interfejsem.

        eM Client jest aplikacją desktopową na urządzenia z systemem Windows i MacOS. Jako nieodpłatny może być używany do obsługi dwóch, niekomercyjnie wykorzystywanych skrzynek e-mail. Ewentualny zakup możemy poprzedzić 30 - dniowym okresem próbnym, który pozwala gruntownie przetestować możliwości programu. Warto się im przyjrzeć, jeśli Thunderbird jest dla nas zbyt niestabilny, a Outlook ogranicza nam korzystanie z Google Workspace.

        Aplikacja pocztowa eM Client w skrócie:

        • aplikacja desktopowa dla komputerów z systemem operacyjnym Windows, MacOS, Linux
        • nieodpłatna dla dwóch kont e-mail o zastosowaniach niekomercyjnych
        • odpowiednia do obsługi przy pomocy ekranu dotykowego
        • stabilna i dobrze zabezpieczona
        • zapewnia doskonałą integrację z Google Workspace
        • ułatwia korzystanie z dowolnej usługi chmurowej
        • zapewnia zintegrowany kalendarz
        • oferuje duże możliwości formatowania tekstu podczas tworzenia wiadaomości
        • kontroluje obecność i wielkości załączników
        • dostarcza komplet funkcji ułatwiajacych zarządzanie korespondencją wychodzącą i przychodzącą
        • wspiera szyfrowanie korespondencji
        • zapewnia łatwy w obsłudze kreator konfiguracji konta
        • obsługuje protokoły IMAP, POP, SMTP oraz EWS i ACS dla Exchange
        • wspiera importu i eksportu skrzynki e-mail
        • dysponuje czytelnym interfejsem możliwym do presonalizacji

          Gmail

          Gmail jest nietypowym pomysłem, ale w zadowalającym stopniu może się sprawdzać jako pocztowa aplikacja mobilna. Dodawać w niej możemy dowolną ilość kont pocztowych z dostępem przez protokół IMAP, POP, a nawet tych ulokowanych na microsoftowym Exchanege'u. Decydując się na Gmaila do obsługi skrzynek e-mail na urządzeniu mobilnym warto jednak pamiętać, że jest to przede wszystkim aplikacja dla własnej usługi pocztowej Google i dodatkowych adresów nie traktuje tak samo jak rodzimych. Nie zawsze jest to istotne ograniczenie, ale nawet wysłanie wiadomości z dodatkowego adresu w aplikacji Gmail ma takie opcje:

          aplikacja Gmail - nadawanie wiadomości z dodatkowego adresuOpcje modyfikacji dla wiadomości nadawanej z dodatkowego adresu w aplikacji mobilnej Gmail

          Dla skrzynki Gmail, są one bardziej rozbudowane:

          aplikacja Gmail - nadawanie wiadomości z adresu głownegoWarianty dla nadawanej wiadomości z adresu w domenie gmail.com w aplikacji mobilnej Gmail

          Co ciekawe, możemy sobie sprawić te dodatkowe opcje także dla adresów dodatkowych, ale wymaga to nadania kontu Google uprawnień do zarządzania nimi. W tym celu musimy odwiedzić pocztę Gmail w wersji webowej i tam dodać interesujący nas adres jako dodatkowy dla poczty wychodzącej:

          protokół SMTP GmailDodanie uprawnień do wykorzystania protokołu SMTP na koncie Google

          Uruchamiany jest dla niej protokół SMTP i chociaż nie jest to alias, to wystarczy, aby w aplikacji mobilnej pojawiła się możliwość wysyłania wiadomości z użyciem wszystkich możliwości konta Gmail:

          aplikacja Gmail po dodaniu protokołu SMTP na koncie Googleaplikacja Gmail możliwości dla adresu dodatkowego z protokołem SMTPDyspozycja wykorzystania protokołu SMTP wystarczy, aby w aplikacji Gmail dodatkowy adres pocztowy miał wszystkie możliwości nadawania wiadomości.

          W aplikacji Gmail możemy też zintegrować skrzynkę odbiorczą. Wtedy wiadomości odbierane będą dostępne webowo, a w aplikacji mobilnej odczytamy je dodając tylko główny adres poczty Gmail. W tym celu musimy pozwolić kontu Google na odbieranie wiadomości z dodatkowej skrzynki. Choć konfigurator bezpiecznie nas przez ten proces przeprowadzi, to nie jest to funkcjonalność, którą można polecić jako dobry patent na klienta pocztowego.

          protokół POP w GmailSkrzynka odbiorcza zewnętrznej poczty może być dostępna w usłudze Gmail tylko przy użyciu protokołu POP3

          Odbiór wiadomości mamy dostępny tylko z użyciem protokołu POP, a jest to ograniczenie nawet dla przeciętnego użytkownika, który nie ma pojęcia czym różni się protokół POP od IMAP. Będzie dla niego zauważalne, że wiadomości pojawiają się w skrzynce odbiorczej z dużym opóźnieniem. Nie trudno wpaść wtedy na pomysł, że Gmail działa lepiej, niż inne adresy pocztowe.

          Bardziej świadomy użytkownik wie, że to norma, za którą odpowiedzialny jest protokół. Ale jeśli cieszy go, że Gmail przy użyciu protokołu POP sugeruje polecenie zapisywania wiadomości na serwerze z którego pochodzi skrzynka, to za jakiś czas może boleśnie zrozumieć, że było to istotne koło ratunkowe. Dostępność poczty przez protokół POP jest możliwa, ale support Google z konkretnego powodu nie wskazuje swojej usługi jako klienta pocztowego w wersji przeglądarkowej. Protokół POP jest przez Google oferowany w celu łatwej archiwizacji starej skrzynki e-mail do nowego adresu poczty Gmail. Odwrócenie tego procesu przez eksport skrzynki jest dostępne, ale nie pomocne, tylko ogromnie kłopotliwe. Naraża nas na blokadę konta Google i trwa tak długo, że łatwiej jest sięgnąć po inne rozwiązanie lub porzucić plany przeprowadzki.

          Korzystając z Gmaila jak z klienta pocztowego powinniśmy pamiętać, że jest to dobry pomysł na urządzeniu mobilnym. Większe powiązanie z kontem Google zewnętrznych skrzynek, którego potrzebujemy, aby usługa pocztowa działała jak klient poczty, oznacza utratę możliwości swobodnego zarządzania nimi. Zawsze, kiedy komercyjna poczta Gmail staje się dla nas zbyt ograniczająca, nie warto dostosowywać się do jej możliwości i pora sięgnąć po program, który jest klientem pocztowym, a nie tylko stara się nim być.

          Aplikacja pocztowa Gmail w skrócie:

          • dostępna bez opłat
          • aplikacja mobilna dla systemów Android oraz iOS
          • dostęp przeglądarkowy polecany tylko dla głównego adresu konta Google
          • nie limituje ilości skrzynek e-mail oraz ich rozmiarów (ale konta Gmail mają priortet funkcjonalnościowy)
          • stabilna i dobrze zabezpieczona
          • gwarantuje intuicyjną integrację z Google Workspace
          • kontroluje wielkości załączników (tylko większych, niż 25 MB)
          • umożliwia szyfrowanie korespondencji
          • oferuje ochronę antyspamową
          • zapewnia łatwy w obsłudze kreator konfiguracji konta
          • obsługuje protokołów SMTP, IMAP (tylko w aplikacji mobilnej), POP (w dostępie webowym niepolecany)
          • jako aplikacja mobilna odpowiednia dla poczty zlokalizowanej na serwerach Exchange
          • dysponuje czytelnym interface (możliwość personalizacji jest tylko w podglądzie przeglądarkowym)

            BlueMail

            BlueMail jest aplikacja pocztową, która gości w zestawieniu jako ciekawostka. Ma bowiem najdziwniejszy komplet funkcji, jaki udało mi się znaleźć. Dostępna jest za darmo i zainstalujemy ją na każdym PC oraz urządzeniu mobilnym. Opowiadają jej systemy Windows, Linux i MacOS, a także Android i iOS. Obsłużymy w niej dowolną ilość skrzynek e-mail, a w razie potrzeby możemy zintegrować BlueMail na kolejnych urządzeniach posługując się SMSem.

            Wszystko to BlueMail oferuje zapakowane w piękny interface, którego obsługa jest bardzo intuicyjna, a na urządzeniach mobilnych zasługuje na medal. Skrzynki e-mail są automatycznie zintegrowane, ale korespondencję z jednego adresu zobaczymy, posługując się czytelnym menu graficznym. Kategorie filtrowania wiadomości chociaż wydają się nietypowe, to są odkrywcze. Opcja wybrania korespondencji tylko od ludzi sprawia, że w skrzynce odbiorczej widzimy tylko istotne wiadomości.

            BlueMailBlueMail w wersji desktopowej ze zmodyfikowanym o czarne tło interfejsem.

            Przeciętny użytkownik ma słuszne prawo być tą aplikacją zachwycony, ale nie każdy. W powodzi pomocnych rozwiązań BlueMail można się naciąć na brak wielu podstawowych. Na przykład możemy kontrolować terminy odbioru wiadomości lub powiadomień o nich, ale nie zaplanujemy wysyłki w przyszłości. Blue Mail zaproponuje nam zmniejszenie rozmiarów grafiki nadawanej w załączniku, ale bardzo bezrozumienie. Zrobi to zawsze, bez znaczenia jak duży jest plik. Podobnych dziwactw jest dużo więcej.

            Z punktu widzenia wymagającego użytkownika BlueMail jest praktycznie nieprzydatny. Aplikacja nie ma funkcji importu oraz eksportu poczty i chociaż kreator konfiguracji pozwala na dodanie komerycyjnych skrzynek e-mail oraz tych lokowanych na własnym serwerze, to bez indywidualnych wycieczek. A szkoda, ponieważ tylko użytkownika zaawansowanego ma szansę zainteresować sposób, w jaki BlueMail próbuje dbać o poufność korespondencji.

            Nie jest to nic niebezpiecznego, ale aplikacja BlueMail nie korzysta z serwera proxy i nie ma możliwości edycji tego ustawienia. Jest to niezwykłe, ponieważ niektóre programy pocztowe też tę funkcję oferują, ale jako opcję. Rzeczywiście, serwer proxy to dodatkowa przestrzeń, gdzie trafiają nasze dane z naszej korespondencji i jeśli są poufne, to warto im tego przystanku oszczędzić.

            Mimo to traktowanie serwerów proxy jako zagrożenia nie jest standardem. Jeśli są dobrze administrowane, to marnie, ale jednak sprzyjają bezpieczeństwu danych w sieci internetowej. Rezygnowanie z nich powinno być tym bardziej opcjonalne, że podstawą poufności korespondencji e-mail jest szyfrowanie. Jego BlueMail nie oferuje wcale, więc i tak musimy je sobie załatwić na własną rękę. Jeśli postąpimy najprościej, jak można, czyli użyjemy VPN, to nawet niepewny serwer proxy będzie żadnym zagrożeniem. Po co więc ta funkcja jest w BlueMail? 

            BlueMail w skrócie:

            • darmowa aplikacja desktopowa oraz mobilna
            • współpracuje z systemami operacyjnymi Windows, Linux, MacOS, Android, iOS
            • nie limituje ilości ani rozmiarów skrzynek e-mail
            • odpowiednia dla laptopów i monitorów z ekranem dotykowym
            • bardzo łatwy w obsłudze kreator konfiguracji konta
            • obsługuje protokoły IMAP, POP, SMTP oraz EWS i ACS dla Exchange
            • integracja z wybranymi portalami społecznościowymi
            • zapewnia kontrolę obecności i wielkości załączników (bardzo specyficzna)
            • integruje kalendarze
            • oferuje integrację z Google Workspace oraz innymi usługami chmurowymi
            • ułatwia kontrolę terminu odbioru korespondencji przychodzącej (wykluczenie godzin nocnych, przypomnienia o nieodczytanej wiadomości)
            • dobry filtr wiadomości nadanych przez ludzkich korepondentów
            • ma intuicyjny i bardzo estetyczny interfejs z możliwością personalizacji

              Która aplikacja pocztowa jest najlepsza?

              Gdyby programom pocztowym przyznawano punkty, zwycięstwstwo w kieszeni ma Outlook. Umie najwięcej, a jego wady są tylko kaprysami Microsoftu i nigdy ostatecznie nie prowadzą do bezużyteczności. Mimo to, jego zwycięstwo nie ma znaczenia. Aplikacje pocztowe rzadko wybieramy jako niezależne od innych rozwiązań informatycznych. To dlatego w zastosowaniach służbowych często dostajemy z góry narzucone oprogramowanie.

              Jeśli i tak musimy korzystać z pakietu biurowego Microsoftu, to rzeczywiście Outlook jest praktycznie niezastąpiony.Stawienie na Thunderbirda bywa jednak dyskusyjne, a na pewno jest błędem, jeśli celem jest tylko oszczędność. Chociaż pobierzemy go za darmo, to nie będzie nas nic kosztował tylko w zastosowaniach prywatnych. Jako narzędzie ofiarowane pracownikom warto mieć świadomość, że jest to program czasochłonny, a jego administrowanie jest czymś, za co zawsze zapłacimy.

              Popularność Google Workspace powoduje, że to Gmail jest najczęściej wybierany do roli klienta pocztowego. Jego apliacja mobilna jest rozwiązaniem, po które warto sięgać, ale wykorzystywanie go do obsługi kilku skrzynek e-mail na komputerze osobistym bardzo często jest tylko i wyłącznie objawem bańki technologicznej, w której żyjemy. Taka konfiguracja bardzo często jest niewygodna i ograniczająca. Lepszym pomysłem jest potraktowanie Gmaila jako skrzynki pocztowej i ulokowanie jej razem z innymi w państwie Thunderbird lub pod opieką eM Client, Bat!, Norton Mail, MailBird i wielu innych.

              Dobrą alternatywę dla Gmaila na urządzeniach mobilnych mają właściciele urządzeń z systemem iOS. Apple Mail jest zresztą najchętniej używaną aplikacją pocztową na sprzęcie marki Apple. Właściciele urządzeń z Androidem, chcąc zastąpić aplikację Gmail innym produktem, stają przed większym wyzwaniem. Sklep Play jest ogromny, ale skrzynki e-mail to słabe ogniwo naszych danych. Dobra aplikacja pocztowa na telefon z Androidem musi pochodzić od znanego dostawcy i oferować szyfrowanie działań w niej podejmowanych. To dlatego ufać możemy Outlookowi, ale wspomnianemu BlueMail tylko warunkowo. Brak szyfrowania powoduje, że chociaż aplikacja sama w sobie jest bezpieczna, to tylko uzupełniona o VPN wspiera poufność korespondencji.

              Komentarze

              15
              Zaloguj się, aby skomentować
              avatar
              Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
              • avatar
                dzemski
                2
                MailSpring
                • avatar
                  Dr.Kidler
                  2
                  Vivaldi. Mimo że testy dopiero to już jest nieźle. Jak za dawnych dobrych czasów Opery. W przeglądarce od razu klient poczty.
                  • avatar
                    cyberant
                    1
                    Brakuje Evolution. Korzystam od kilku lat i jest naprawdę super. Na Linux. :)
                    • avatar
                      PerfectDAY
                      0
                      Przez wiele lat używałem poczty zaimplementowanej w Operze, potem jak Opera przeszła na nowy silnik używałem Opera Mail. Teraz korzystam ze zwykłej windowsowskiej poczty. Wysyła/Odbiera i obsługuje wiele kont. To mi aktualnie wystarczy.
                      • avatar
                        rafalcl
                        -1
                        @KasiaRutkowska W pierwszym zdaniu brakuje jednego słowa :P
                        • avatar
                          Marti99
                          -1
                          Akurat do Microsoftowych aplikacji nie nalezy sie przywiazywac bo raz sa za darmo, raz sa platne. "Feature" jest, a raz niema bo kierowniczek w firmie zmienil "strategie". A np Thunderbird jest, moze sie zmienia w miedzyczasie, ale trwa w sposob ciagly, bez rewolucji i mozna na nim polegac.

                          A z innej beczki - pamietam jak sobie zalozylem konto na "outlook.com" zeby miec takie "oficjalne". Konto sobie dzialalo przez dlugi czas a jak pojechalem na wakacje to komunikat "podejrzana aktywnosc, dostep z innego kraju niz zazwyczaj" i dowidzenia :D I tak jak liczylem na konto to mnie wykiwali z nim.
                          • avatar
                            digitmaster
                            -1
                            Warto dodać, że tylko Thunderbird jest klientem który w pełni współpracuje z programem zaawansowanej ochrony od Google. W innych klientach logowanie się do poczty nie będzie możliwe.
                            • avatar
                              bench
                              -1
                              Miałem większość z nich. Najlepszy jest The Bat!, ale niestety płatny.
                              • avatar
                                Kerebron
                                -2
                                Interlink
                                https://binaryoutcast.com/projects/interlink/
                                • avatar
                                  zack24
                                  -2
                                  Najlepsza opcja to klient online. No i oczywiście IMAP :)
                                  • avatar
                                    xmexme
                                    0
                                    żaden nie jest najlepszy, żaden nie ma gotowego sprawnego rozpoznawania spamu trzeba się z tym na początku ręcznie bawić w ustalanie reguł (jeśli dany program w ogóle ma coś takiego) i budowanie własnej czarnej listy domen.
                                    Jest ponoć jakiś ad block do Thunderbird ale on chyba nie filtruje poczty a jedynie zawartość maila przed dodanymi w nim reklamami.