Divinity: Grzech Pierworodny – zapowiedź wspaniałego powrotu do RPG’owych korzeni!
Gry komputerowe

Divinity: Grzech Pierworodny – zapowiedź wspaniałego powrotu do RPG’owych korzeni!

Zbliża się wielkie święto fanów klasycznego odgrywania ról! Najnowsze Divinity to cRPG pełną gębą, szczerzącą się do nas z oddali i zachęcającą do zabawy.

Ocena benchmark.pl
  • 4,5/5
Plusy

ciekawa i świetnie rozpisana fabuła, niesamowita głębia rozgrywki, taktyczne potyczki, otoczenie pełne detali, wyzywające zagadki, RPG w najprawdziwszej postaci, niezły tryb kooperacji, blisko 100 godzin dobrej zabawy

Minusy

interfejs bywa nieco irytujący, brak możliwości dowolnego ustawienia kamery, drobne problemy techniczne

Sven Vincke - założyciel Larian Studios - z wprawą godną największych mistrzów kucharskiego fachu dziarsko zabrał się do roboty. Zakasał rękawy, pochwycił znalezioną przed chwilą mąkę i w mgnieniu oka połączył ją z wodą, na moich oczach tworząc apetycznie wyglądające ciasto. W następnej kolejności, ze znajdującej się tuż obok nas beczki wydobył dorodnego pomidora, i bezpardonowo roztrzaskał go młotkiem. Powstały sos rozsmarował na wspomnianym cieśnie, przez co w finale swoich kulinarnych działań uzyskał gotową do wypieków pizzę. „Teraz potrzebujemy pieca” – dodał, z zadowoleniem na twarzy rozglądając się po okolicy. Niestety, żadnego pieca w pobliżu nie było, więc odstawił ciasto i wplątał mnie w bójkę z pilnującym mostu trollem. Zaraz, zaraz – że co?

Divinity widok z góry

Gdyby nie fantastyczny finał powyższej historii, śmiało można by sądzić, iż ekipa odpowiedzialna za kultową serię Divine Divinty postanowiła zaszaleć i przebranżowić się na całego. Fani Boskiej Boskości mogą jednak spać spokojnie, bo „Larianie” wcale nie zmieniają się w konkurencję dla Pascala i Okrasy. Wręcz przeciwnie – ich najnowsza produkcja to prawdziwy powrót do RPG’owych korzeni, takich z rzutem izometrycznym, turowym systemem walki i niespotykaną jak dotąd swobodą w podejmowaniu działań w rolach głównych. Opisana powyżej sytuacja wydarzyła się oczywiście w trakcie zabawy z Grzechem Pierworodnym, jednak nie ma sugerować, iż ten pozostanie symulatorem szefa kuchni w klimatach fantasy - to najzwyczajniej w świecie jedynie ułamek możliwości, jakie dawać będzie nam ta gra. Po wstępnym zapoznaniu się z wersją beta do teraz nie mogę wyjść z podziwu, ile rzeczy będzie można tam wywinąć i co najważniejsze, iloma sposobami!

Divinity mapa

Jeśli ktoś uniwersum Divinity nie zna w ogóle, rozeznanie się w fabule Original Sin w dalszym ciągu nie będzie stanowić dla niego problemu. Grzech Pierworodony to prequel na całego, w którym to z jednej strony fani poprzednich gier odnajdą całe mnóstwo nawiązań do wcześniejszych produkcji (chociażby w postaci młodszej wersji bohaterów z innych części), świeżaki zaś bezboleśnie wkręcą się w temat. Akurat pod względem samej historii zbyt wiele zdradzić wam nie mogę – pokaz, na którym to miałem zaszczyt się pojawić niemal w całości skupił się na mechanice i elementach rozgrywki. Pewniakiem jest, iż w grze pokierujemy aż dwójką głównych bohaterów, na życie zarabiających jako Łowcy Źródła (Source Hunters w oryginale). I nie, wcale nie chodzi tutaj o tropienie silnika graficznego od Valve czy też trzeciej części Half-Life’a – Source to w przypadku Grzechu Pierworodnego zakazana część magii. Taka zła, brudna i plugawa do szpiku kości. Wiadomo, że wszelkie procedery z jej udziałem należy ukrócić.

Divinity wioska

Wprowadzony wymóg dystrybucji naszej sympatii aż na dwóch bohaterów (a w dalszej części gry nawet na czterech, kiedy to do naszej ekipy dołączymy dodatkowe postaci) to pierwszy punkt na liście oryginalnych rozwiązań nowego Divinity. Co prawda w historii gier komputerowych pojawiło się już całkiem sporo produkcji wymagających od nas prowadzenia całej drużyny, jednak nigdy wcześniej nie wiązało się z tym aż tyle swobody jak i martwienia się o opinię kompanów na nasz temat. Po pierwsze, grając w zespole wcale nie musimy tego zespołu trzymać razem – oglądany przez nas z lotu ptaka świat jest jak najbardziej otwarty, i równie dobrze pomagać / szkodzić możemy we wszystkich jego zakątkach naraz. Sven zapewniał mnie, iż obecnie Grzech Pierworodny znajduje się w o wiele bardziej zaawansowanym stadium niż to zaprezetowane podczas pokazu, jednak już beta niesamowicie sprawnie radziła sobie z dynamicznym przeskakiwaniem pomiędzy bohaterami, często znajdującymi się w dość solidnie oddalonych od siebie lokacjach. Ponowne połączenie ekipy w całość to kwestia odnalezienia odpowiedniego portalu i szybkiej podróży w określony przez nas punkt zbiorczy. Co więcej, w pewnym momencie gry na wyposażeniu głównych bohaterów znajdą się również przedmioty do natychmiastowej teleportacji pomiędzy dwójką wyposażonych w nie postaci, co jeszcze bardziej przyspieszy cały proceder.

Divinity zamek

Po drugie, wszystko co robimy ma w Grzechu Pierworodnym ma swoich obserwatorów i... komentatorów. Ubiłeś strażnika, ukradłeś coś ze sklepu bądź dokonałeś fabularnego wyboru, który sprzeciwia się z opinią twojego kompana? Oczekuj dialogu, w którym będziesz musiał uzasadnić swoje stanowisko bądź poczynania, wielokrotnie spotykając się z odmiennym zdaniem. Co prawda sądnego wzroku towarzyszy można tu uniknąć ponownie rozdzielając zespół i działając w terenie w pojedynkę, jednak prowadzenie rozmów procentuje tu w postaci punktów charakteru dla naszych podopiecznych. Empatia, czułość i ogólnie pojęte zrozumienie stopniowo określać będzie nas jako Romantyka, twarde spojrzenie na otaczającą rzeczywistość będzie za to domeną postaci Pragmatycznych. Najlepiej funkcjonowanie tego systemu odda nam tu sytuacja, w której to dwójka protagonistów napotyka ciało martwego mężczyzny u podnoży klifu. Ze znajdującego się tuż obok jegomościa dziennika możemy wyczytać, iż obecny nieboszczyk skoczył za życia z samej góry zupełnie sam, oczekując pełnego gracji lotu. Bohaterka nieszczęśnika żałować nie miała zamiaru – mogliśmy w tej sytuacji albo przyznać jej rację, albo stanąć po stronie martwego dodając, że przecież magia jest w tym świecie obecna i marzenie miało prawo się spełnić. W zależności od naszej wypowiedzi system obdarowywał nas punktami z konkretnej kategorii, a im wyższy poziom Pragmatyczności / Romantyczności, tym większa skuteczność przypisanych im opcji wypowiedzi w dialogach. Kobiety można więc tu bajerować, mężczyzn przekonywać zdrowym rozsądkiem, romatyczni mają więcej szczęścia i znajdują lepsze przedmioty a ci twardo stąpający po ziemi najpewniej zwyciężą podczas podejmowania kluczowych dla rozwoju fabuły decyzji.

Ano właśnie – jeśli komuś schizofreniczna i samotna zabawa w formie wcielania się w kilka odmiennych charakterów wyjdzie już bokiem, w Grzech Pierworodny z powodzeniem zagra i w sieci, dzięki rozbudowanemu trybowi kooperacji. Podejmowanie decyzji i sprzeczki mają w końcu o wiele więcej sensu, kiedy rozmawiającą z nami postacią operuje gracz po drugiej stronie Internetu. Możliwość swobodnego i niezależnego podróżowania po krainie nabiera wówczas większego sensu, albowiem dwójka graczy może w nowym Divinity tak naprawdę bez przeszkód zajmować się innymi sprawami. W komunikacji pomoże im wbudowany czat, a w bezstresowej rozgrywce możliwość dotarcia do napisów końcowych nawet w sytuacji, w której drugi gracz z uporem maniaka ubijać będzie nam wszystkie, związane z ważnymi zadaniami postaci niezależne. Dobrze przeczytaliście – nasza droga do finału podobno w całości może zostać usłana trupami, a Grzech Pierworodny i tak będzie dało się ukończyć. Wszystko to dzięki filozofii „N+1”, praktykowanej przez Larian Studios podczas produkcji Original Sin. „Jeśli N to liczba rozwiązań danej sytuacji, gracz zawsze będzie miał jeszcze jedną ścieżkę do wyboru” – tłumaczył mi szef studia.

Divinity przeciwnik

Ale głębia nadchodzącego Divinity nie kończy się na liczbie fabularnych dylematów i sposobów na ich rozwiązanie. Bogactwo wyborów i możliwości gry sięga i oplata także takie elementy jak system rozwoju postaci, walka czy interakcja z otoczeniem. Poza z góry definiowanymi klasami w postaci sztandarowych już dla gatunku magów bitewnych, wojowników i rycerzy, Grzech Pierworodny daje nam oczywiście możliwość samodzielnego zdefiniowania umiejętności głównych bohaterów. A jest co definiować – punkty rozdzielamy tu pomiędzy typowymi atrybutami (głównymi i pobocznymi), umiejętnościami specjalnymi i talentami, przypominającymi pasywne perki z innych produkcji tego typu. I tak oto perk „Demon” zwiększy naszą podatność na ataki wodą, ale każdy kto odważy się zadać nam obrażenia poprzez bezpośrednie uderzenie stanie w płomieniach. Samotny Wilk zaś zablokuje możliwość dołączania kolejnych bohaterów do zespołu, ale posiadająca go postać dzięki podpompowanym statysykom radzić będzie sobie na polu walki za dwóch. To zaledwie dwa przykłady z naprawdę potężnej listy, dzięki której na możliwości w temacie określania swojego stylu rozgrywki i ustawiania pod niego prowadzonej postaci naprawdę nie będzie można tu narzekać.

Divinity walka

Kiedy dojdzie już natomiast do faktycznego starcia, Grzech Pierworodny okazuje się być nie tylko produkcją rozbudowaną, ale i wymagającą. Za każdy nasz ruch przychodzi tu zapłacić punktem akcji – nieważne, czy mowa o zmianie ekwipunku w tracie pojedynku, wyboru ataku / zaklęcia, zwiększeniu jego zasięgu czy też przemieszczeniu się. Nierozważne dysponowanie wspomnianymi punktami jak i marnowanie szans na ruch bardzo szybko może wpędzić nas tu w tarapaty. Na całe szczęście, Divnity nawet w przypadku staroszkolnych, turowych walk ma coś nowego do powiedzenia i pomaga nam w uzyskaniu przewagi nad oponentem. Wyobraźcie bowiem sobie, że strzał piorunem z ręki waszego maga naelektryzuje potężną kałużę, którą to wytworzyliście dosłownie turę temu obszarowym zaklęciem deszczu. Zresztą, nie tylko nią – każda ciecz w Divinity to całkiem niezły przewodnik, więc jeśli wasz machający toporem wojownik pozostawił spore plamy krwi po ostatnim ubitym goblinie, wkraczającego w nie następcę również będzie można dodatkowo pokopać. Przeciwnikowi zachce się zastosować podpobną pułapkę? Bez problemu wypalicie wodę zręcznie posłaną kulą ognia. A może musicie ograniczyć widoczność, a przez to zasięg strzałów wroga? Poślijcie więc chmurę dymu przed jego oczy, a następnie potraktujcie prądem lub ogniem. Satysfakcja gwarantowana, a każdy obecny tu żywioł czy element (lód, trucizna, etc.) skuteczenie rozszerza pulę niestandardowych i bardziej wyszukanych zagrań.

Divinity atak

Divinity: Grzech Pierworodny bez dwóch zdań maluje się na horyzoncie w postaci prawdziwie intrygującego przedsięwzięcia. Widzicie, długo czekałem na grę, w której telekineza to nie tylko zaklęcie do użycia w walce, ale również czar pozwalający wyrwać „enpecom” ławkę spod tyłków. Poziom interakcji ze światem gry Original Sin zaiste potrafi zachwycić – dość powiedzieć, że jeśli kogoś taka wola, bez krępacji się może podnieść tutaj garnek, oklepać go nieco młotkiem i wsadzić na głowę w formie hełmu. Osobiście trzymam już tylko kciuki, by ta staroszkolna i nieco powolna forma rozgrywki nie wypaliła oddanym projektowi Larianom w twarz, znajdując po czerwcowej premierze gry oddane i liczne grono wyznawców.”Gra celowo toczy się swoim własnym, nieco wolniejszym tempem. Gdyby rzeczy działy się szybciej, postać poruszała z większą prędkością, gracze mogliby przegapić te wszystkie detale i szczegóły, które umieściliśmy dla nich w w Original Sin” – zapewnił mnie pod koniec Sven. I ciężko było nie przyznać mu racji.

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    angelboy
    3
    Jakby okazała się tak potężna jak Diablo 3 (w sensie grywalności) to bym się przerzucił bo już mam naprawdę dosyć tego jak blizzard traktuje graczy i od ponad siedmiu miesięcy nie potrafią naprawić ogromnej ilości wku*wiających problemów które trapią tysiące graczy, ciągle tylko każą robić testy i wciskają kit że to nasza wina albo drugi kit, że szukają przyczyny ... no ile można ;/

    Jakoś BF4 potrafił wymienić serwery aby pozbyć się lagów a głupi blizzard nie potrafi ? Mógłbym nagrać swoją rozgrywkę w D3 i wysłać ją do śmiesznych rzeczy bo już nie mam siły się użerać z tą gównianą grą a raczej ludźmi którzy nie potrafią nią zarządzać ...

    Dlatego jeśli ta gra będzie tak mocna jak się zapowiada to rozważę przejście ;)
    • avatar
      Konto usunięte
      1
      Jedyny wspaniały powrót do korzeni to byłby powrót do rozdzielczości 640x480 albo i mniejszej. Nic tak nie buduje klimatu starych rpgów jak pixele.
      • avatar
        Sharimsejn
        0
        Rozbudowana Tibia? :D Hehe, nie no żart, oby produkcja okazała się naprawdę ciekawą.
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          No fajnie by się grało w co-op'a, bo pewnie wymaganie będą niezbyt wysokie.
          • avatar
            Cherinio
            0
            Oglądając filmy z gameplayu duże wrażenie na mnie robią interakcje żywiołów- nie wiem czy to rozwiązanie by wypaliło, gdyby zrobili z Divinity: Original Sin kolejną gierkę akcji udającą cRPGa. Np. posłanie żywiołaka lodu, który w razie porażki rozpada się na kawałki, te potem możemy stopić fireballem, by następnie porazić to miejsce elektrycznością, co sparaliżuje na jakiś czas przeciwników stojących w kałuży.

            Rozbudowana interakcja ze światem przypomina Ultimę 7 czy Divine Divinity- w dobie ogłupiania gier i robienia z nich interaktywnych filmów, uważam taką praktykę za godną pochwały.

            Ogólnie jest to druga najbardziej wyczekiwana przeze mnie gra w tym roku, zaraz za Pillars of Eternity.
            • avatar
              dadulek
              0
              Jak jeszcze zrobia taka polska wersje jak to bylo w Baldurze to sie chyba rozplyne. Niestety znajac zycie skonczy sie przepisanu samych napisow bez wspanialego "Przed wyruszeniem w droge..." w wykonaniu Pana Piotra.
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                Hey, I found the new Divinity: Original Sin cd-key at a low price, you can buy it (or some other cheap cd-key) here: g2a.com/r/divinitybestprice

                Looking for a bargain? Visit this site:
                http://cheap-cd-keys.tumblr.com/

                Jeżeli szukasz kluczy do Divinity: Original Sin w niskiej cenie, cd-keye w konkurencyjnych cenach oraz zniżki znajdziesz pod tym linkiem: g2a.com/r/divinitybestprice