• benchmark.pl
  • Gry
  • Far Cry Primal – ostra jazda na prehistorycznym składaku
Gry

Człowiek mamutowi wilkiem

Lornetka i pozostałe zwierzęta

Posłuszny naszym komendom Takkar szybko awansuje na władcę zwierząt. Starczy, że zada się z podejrzanej renomy szamanem, łyknie drinka z halucynogenną wkładką i już może wchodzić w konszachty z lokalną fauną. Co to znaczy w praktyce? 

Far Cry Primal - szaman

Tyle, że mamy na naszym podorędziu sowę, która w dużej mierze stanowi odpowiednik lornetki z poprzednich odsłon Far Cry'a, a zatem przede wszystkim oznacza przeciwników. Do jej drugorzędnych zadań należy atakowanie ich i obrzucanie naturalnymi bombami (ale nie, nie takimi jak myślicie).

Far Cry Primal - naturalne bomby

Poza tym dobieramy sobie czworonożnego towarzysza. Oczywiście, nie dysponujemy od wejścia całym kompletem bestii do przygarnięcia. Wraz ze wzrostem naszych umiejętności władcy zwierząt możemy ujarzmiać coraz to nowe osobniki odnalezione w pełnym drapieżników świecie Oros. 

A każde z posiadanych przez nas zwierząt cechuje się umiejętnościami, które wspomagają nas w eksploracji lub walce. Jedno zwiększa pole widzenia, drugie atakuje wrogów z zaskoczenia, trzecie gromadzi dla nas zapasy.

Far Cry Primal -jazda na mamucie

Akurat ten aspekt rozgrywki jest zaprojektowany całkiem pomysłowo, ale i tutaj pojawia się pewna wątpliwość, jako że kolekcja naszych prahistorycznych stworów nasuwa na myśl torbę z pokeballami. Wymiana tych kompanów następuje błyskawicznie i na potrzeby każdej kolejnej potyczki możemy wybrać innego zwierza. 

Far Cry Primal - dostępne zwierzaki

Z drugiej strony, czy nie wystarczyłby jeden lew, tygrys, wilk czy jaguar? Tylko jeden, który walczyłby u naszego boku przez całą długość gry. Moglibyśmy nadać mu imię, rozwijać jego umiejętności (na przykład poprzez tresurę), personalizować jego wygląd. Czy to nie ciekawsze rozwiązanie, niż opcja „Zbierz je wszystkie”?

W poszukiwaniu straconego mamuta

Jak już wspominałem, w Far Cry Primal walenie maczugą po głowie ustępuje miejsca w zasadzie tylko zbieraniu ziółek. Czasami jeszcze zapolujemy na jakieś zwierzę, ale przecież i wtedy możemy ograniczyć się do rąbnięcia go pałą w łeb. Jednak nie poruszałem jak dotąd kwestii odnajdywania zwierząt i roślin w bądź co bądź bogatym wizualnie świecie Oros.

Far Cry Primal - polowanie zbiorowe

Ten aspekt to kolejna zdarta płyta. Starczy, że włączymy instynkt, który odziera z kolorów całe pole widzenia, malując na nim jaskrawymi barwami interesujące nas elementy. A jednym z nich bywa żółtawa chmurkę, która oznacza swojski smrodek ciągnący się za jakimś łosiem czy innym tapirem. 

Far Cry Primal - trop zapachowy zwierzęcia

Co ciekawe, Takkarowi łatwiej wywęszyć zwierzynę, niż ją usłyszeć. W związku z tym być może należałoby przemianować tę odsłonę serii z Far Cry na Far Smell. Ale dość tej złośliwej dygresji! Nie chodzi o subtelne rozróżnienie między tym czy innym zmysłem, ale o to, że bez specjalnego trybu widzenia nie sposób cokolwiek zauważyć w bombardującym nas bodźcami środowisku Far Cry Primal. Koniec końców przez połowę czasu zmuszeni jesteśmy te wszystkie piękne widoczki oglądać w wersji czarno-białej.

Far Cry Primal - stosy jako wieże sygnalizacyjne

Poza tym duża część zadań wymaga od nas tropienia czy to ludzi, czy zwierząt właśnie za pomocą wspomnianego trybu „wszystkowidzenia”. Wprawdzie w Wiedźminie 3 sprawy miały się podobnie, ale tam było to jakoś urozmaicone, poprowadzone z iskrą kreatywności. Natomiast Far Cry Primal jest w stanie zaoferować nam jedynie szukanie żółtych bądź czerwonych plamek na szarym tle.

Far Cry Primal - zmiana widoku w trybie instynktu

Far Cry Primal - poskramianie sowy

Na tym zakończę ten krótki wywód o tropieniu, choć można by jeszcze w tym miejscu rozwodzić się nad oznaczeniami celów misji, które mają tendencję do rozpływania się w powietrzu czy też nad zadaniami, które resetują się, kiedy tylko na moment spuścimy je z oka (na szczęście w praktyce nie jest to tak uciążliwe, jak może się wydawać, ponieważ zwykle zmusza nas to jedynie do obejrzenia raz jeszcze tej samej animacji wprowadzającej – w każdym razie tak było w moim przypadku). 

Far Cry Primal - mapa świata Oros

Zamiast tego, powiem coś, co może zaskakiwać w świetle pozostałej części recenzji, a mianowicie to, że Far Cry Primal niejednemu przypadnie do gustu i jest to gra warta polecenia. Oczywiście nie wszystkim, ale pewnej określonej grupie graczy z pewnością...

Far Cry Primal - lud Łindża

Giwery i jaja

Czym charakteryzowałaby się wspomniana grupa? Otóż, jestem przekonany, że przy Far Cry Primal będą się doskonale bawić wszyscy ci, którzy w grach nie szukają wyrafinowanej opowieści i którzy nie zniechęcą się nieco przechodzoną formą rozgrywki. Jeżeli za najważniejsze w danym tytule uznamy widowiskowe walki i spektakularną grafikę, to cyfrowy niemowlak Ubisoftu jest strzałem w dziesiątkę. 

Far Cry Primal - widowiskowe walki

Można przy tej produkcji spędzić wiele godzin, rozwijając swoje umiejętności, budując nowe szałasy w wiosce, ulepszając swój rynsztunek, walcząc z wrogami Łindża i szukając nowych zwierząt do oswojenia. Jednak gracze, którzy w wirtualnej rozrywce inaczej rozkładają akcenty, nie odnajdą w Far Cry Primal tego, co lubią najbardziej.

Far Cry Primal - tygrys szablozębny i mamut

A przecież nie to obiecywano nam przed premierą. Jeden ze zwiastunów tego tytułu twierdził, że tym razem nie liczą się giwery, ale jaja. W pewnym sensie rzeczywiście tak jest, bo przecież twórcy tej produkcji wyraźnie robią sobie jaja z graczy, skoro udają, że wypuszczają na rynek atrakcyjny i nowatorski produkt, a w gruncie rzeczy jest to tylko powtórka z tego, co dobrze znamy. Trzymając się jajecznej metaforyki, powiedzmy, że podano nam na talerzu wydmuszkę - pięknie pomalowaną z wierzchu, ale pustą w środku. Owszem, jest ona w stanie dostarczyć niezłą dawkę rozrywki, ale, jakby to powiedzieć, im głębiej wejdziemy w tę prehistoryczną krainę, tym mniej mamutów. 

Far Cry Primal - malownicza okolica i mamuty

Ocena końcowa:

  • duży i malowniczy świat Oros
  • prahistoryczny klimat
  • możliwość poskramiania zwierząt
  • system rozbudowy wioski
  • spory zestaw umiejętności do opanowania
  • całkiem niezła oprawa audiowizualna
     
  • mało zróżnicowane zadania
  • niezbyt wyrafinowana fabuła
  • symulator "zbieracza"
  • kalka rozwiązań z poprzednich części serii oraz innych gier
     
  • Grafika:
     dobry plus
  • Dźwięk:
    dobry
  • Grywalność:
    dostateczny plus

72%

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    topiq
    A wg mnie gierka całkiem ciekawa, taki spin-off FC, ale nie za tą cenę. Nawet błędy klawiatury (zamienione Y z Z) są przeniesione z FC4. Za jakieś 59 zł nawet bym to kupił ;)
    3
  • avatar
    Konto usunięte
    Gra to kaszanka straszna. Ubidnoft powinien ją rozdawać do jakichś chipsów albo prażynków w spożywczaku.
    2
  • avatar
    topiq
    Może inaczej. Gdyby gry były w normalnych cenach i nie wersji beta, oraz wydawca zrobiłby demo, nie było by takich praktyk. Niestety skoro wydawca robi graczy w ch...a to gracze robią ich tak samo. Przykład Wiedźmina 3, można zrobić dobrą gre, bez denuvo, sprzedać i zarobić na niej ceną około 100 zł. I to gra zrobiona od podstaw a nie na kalce z FC4 lekko przerobionej mapie z wszystkimi przypadłościami silnika poprzedniej części. Jak kiedyś kupowałem w ciemno gry w czasie premiery, tak teraz to rzadkość i dotyczy tylko sprawdzonych wydawców. Nie są nimi ani EA ani Ubi. EA przegięła przy SimCity a Ubi przy WD. Zaufanie traci się raz i szybko, odzyskuje bardzo wolno.
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Nie wiem czy benchmark wie, ale jutro premiera kolejnego dodatku do najlepszego H&S w historii - "Path of Exile".
    1
  • avatar
    AndreoKomp
    Może mi ktoś wytłumaczyć jedną rzecz?
    Jak to jest możliwe, że na allegro można wystawić za 5zł dostęp do konta STEAM na którym jest gra "Far Cry Primal". Na dodatek w opisie pisać "Grę pobierasz legalnie i zgodnie z Polskim prawem". haha :D Przecież to jest piractwo w biały dzień. Chyba nawet większe niż pobieranie z np. torrentów, bo pobierając grę z torrentów na dysk przynajmniej nie wykorzystujemy serwerów STEAM.
    Przyznam, że nigdy się tym tematem nie interesowałem, więc nie wiedziałem, że takie cyrki się dzieją. Nowa gra, mocno zabezpieczona dzięki Denuvo i można w nią grać za 5zł z możliwością pobierania aktualizacji i dodatków DLC. Dlaczego to nie jest karane przez allegro, polskie prawo i co najważniejsze tolerowane przez STEAM?
  • avatar
    Roller Mobster
    "Kalka rozwiązań z popezednich części serii i innych gier" - ręce opadają... To sie tyczy absolutnie wszystkich gier, włączając "nietykalnego" wiedźmina 3. Przecież od początku developer pokazywał jaka będzie gra i do jakiej serii należy. Nie przypominam sobie choćby jednego zdania zapowiadającego rewolucyjne zmiany w mechanice. Hejt na Ubisoft trwa w najlepsze.
    -6
  • avatar
    Konto usunięte
    IMHO najlepszy FarCry jaki powstał. W 4kę chwilę pograłem i się znudziłem bo to była kopia 3ki.

    Piękna grafika, muzyka, ten kozacki język prehistoryczny. I do momentu kiedy nie wpakujesz dzidy w oko mamuta nie ogarniesz klimatu tej gry. Świetnie zrobione "włosie".
  • avatar
    Konto usunięte
    Czekam teraz na piotrusia. Przezornie kupiłem tą grę na Ps4... przeczuwałem, że coś będzie nie tak.... Soryy ale jak gra na GRX970 na Ultra nie jest w stanie 50fps utrzymać a i tak byłbym zmuszony do lock na 30fps to naprawdę słabo.

    Czy wspomniałem, że na Procu za 2k na GTX960 na very high (nie ULTRA!) i bardzo szybkiej pamieci daje nam mało płynne 30fps...

    No UBI znowu się popisało...
  • avatar
    Konto usunięte
    Panowie, no trzymajcież jakiś poziom... Jak się Niziurskiego nie pamięta, to się:
    a) sprawdza;
    b) nie wspomina.

    "Podobnie, jak zasługują na nią prahistoryczne malunki naskalne, a przecież żadna galeria nie wystawi ich obok słoneczników Van Gogha" - jasne, bo malunki naskalne są naskalne, nie można ich, w przeciwieństwie do Van Gogha, przenosić. Do tego się psują, a są bezcenne. Nie ma żadnego "jakościowego" powodu, by nie stawiać ich obok siebie - malowidła naskalne są takim samym arcydziełem jak obrazy Leonarda.

    Pierwsze znane figurki są wszakże z największym pietyzmem pokazywane obok Słoneczników czy Moneta jako arcydzieła. Mogą leżeć w innej sali, jeśli akurat układ muzeum jest chronologiczny (trochę się od tego odchodzi), ale nic nie przeszkadza, żeby w jednym muzeum był van Gogh i sztuka prehistoryczna, a na wystawie "najnajnajcenniejszych eksponatów" leżałyby obok siebie. O ile van Gogh by się załapał.
  • avatar
    zou77
    Far Cry miał super kampanie reklamową na Youtube, szacun gierka bardzo spoko
  • avatar
    Konto usunięte
    Ta gra to jedna z moich TOP10. Nawet, jeśli jest nieco powtarzalna, zawsze się świetnie przy niej bawię. :D