Fotele gamingowe

Wrażenia z siedzenia

Funkcjonalność, która robi wrażenie

Jako ktoś, kto siedzi przed komputerem praktycznie cały dzień (z czego nie jestem szczególnie dumny) muszę przyznać, że Genesis Nitro880 zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Pod względem mechaniki to fotel doskonały. Wszystkie wychylenia i bujania, a nawet dostosowanie wysokości i kątów poszczególnych elementów działały wyjątkowo sprawnie, a gdy już coś ustawiłem pod siebie, to fotel ani myślał się samoczynnie przestawić.

Genesis Nitro880 rozłożony

Korzystałem z Genesis Nitro880 zarówno w pracy, jak i podczas chwil relaksu i z żalem rozstałem się z tym fotelem. Kiedy chciałem wypocząć, bach – tryb bujania, oparcie do tyłu, kiedy zaś musiałem się skupić, czy to na pracy czy na grze – siedzisko na sztywno, oparcie do 90 stopni, poduszka pod kręgosłup na odcinek lędźwiowy. Możliwość dopasowania fotela do konkretnych zadań i fakt, że nic w nim nie skrzypi, nie pęka i nie wydaje niepożądanych dźwięków (poza tarciem o ekologiczną skórę) – oto bezsprzeczne zalety Genesis Nitro880.

Co ciekawe, ja ze swoim wzrostem raczej niskopiennym – całe 175 cm – siedziałem na Genesis Nitro880 równie komfortowo, co mój znajomy, który mógłby ptakom z karmnika wyjadać słoninę – 196 cm. Czy to o czymś świadczy? Zakładam, że o uniwersalności, za którą moim zdaniem należą się producentowi gromkie brawa.

Fotel Genesis Nitro880

Wygoda przede wszystkim

Podczas dwóch tygodni wysiadywania Genesis Nitro880 doceniłem w szczególności kilka drobnych detali, które wyraźnie wpływają na komfort przesiadywania przed komputerem. Pierwszym z nich jest rewelacyjne wyprofilowanie siedziska i oparcia. Testowany kiedyś przeze mnie Genesis SX33 był bardzo wygodny i wiele nie można było mu zarzucić, ale Genesis Nitro880 to ekstraklasa.

Genesis Nitro880 z boku

Ten fotel klasy premium jest obszerny, ale zwarty, trzyma nas w sobie i nie wypuszcza. Siedząc w nim ma się wrażenie, że usiadło się w siedzeniu montowanym w usportowionych samochodach, gdzie trzymanie boczne musi być na najwyższym poziomie, by nie wypaść z fotela na zakręcie. Rewelacyjna sprawa.

Dodając do tego fakt, że możemy ustawić go pod siebie za pomocą szerokich możliwości regulacji siedziska, oparcia i podłokietników oraz obecność dwóch podpórek/poduszeczek pod lędźwie i kark, które wyraźnie zwiększają komfort i zakres personalizacji fotela – dochodzę do wniosku, że nie mam absolutnie na co narzekać, ani do czego się przyczepić.

Genesis Nitro880 z profilu

Podsumowanie

Genesis Nitro880 to fotel, którego nie mogę się nachwalić. Ładny (poza wariantem kolorystycznym, który testowałem), świetnie wykonany, bardzo funkcjonalny i tak samo wygodny. Czy ma wady? Z bólem stwierdzam, że ma dokładnie jedną wadę i jeden minus, którego nie można było uniknąć.

Minusem jest cena, która nie należy do najniższych, ale przy poziomie wykonania i ogólnej jakości fotela – należy ją zaakceptować. Wadą jest z kolei brak wentylacji pleców. Latem, w gorący dzień, w małym pokoju, który ogrzewa wydajny, stacjonarny komputer – jest spore ryzyko, że siedząc w tym fotelu można się srogo spocić.

Genesis Nitro880 od tyłu

Z drugiej jednak strony, przy lepszej wentylacji nie udałoby się zrobić tak sztywnej i dobrze trzymającej plecy konstrukcji, zatem moim zdaniem, brak wentylacji to wada niewielka – warta wspomnienia, ale mało istotna. Jak zatem widać, słabe strony nie wpływają na generalny odbiór jakości wykonania tego fotela czy poziomu wygody jaką oferuje. Reasumując więc, Genesis Nitro880 to świetny mebel, który uprzyjemnia korzystanie z komputera tak w pracy, jak podczas rozrywki.

Ocena końcowa:

  • bardzo wygodny
  • bardzo uniwersalny
  • dołączane podpórki (poduszeczki)
  • regulacja poszczególnych elementów konstrukcji
  • wykonanie
     
  • cena nie należy do niajniższych
  • słaba wentylacja pleców

90%

Dobry Produkt

 

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Thorns
    chińszczyzna sygnowana tylko napisem Genesis, takie same na alibabie mozna kupic za 300zł z przesyłka

    5
  • avatar
    benzene
    Najgorsze są te kółka, których nie wolno używać na parkiecie lub panelach. Nie rozumiem idei stosowania takich elementów kiedy porządne rozwiązanie zmieniłoby cenę o niewielki procent.
    Przy okazji wyjaśnię, że mój fotel Marcus ze znanego szwedzkiego sklepu wyposażony był w gumowe kółka. Po kilku tygodniach używania oczywiście na panelach pojawił się obwarzanek. Musiałem wrócić do starej szkoły z kółkami przemysłowymi fi100 z białą gumą. Przez 8 lat nie zrobiły żadnego śladu. No i wygląd fotela jest zdecydowanie ciekawszy.
    3
  • avatar
    ApaczoS
    Podłokietniki i kółka to tragedia, biorąc pod uwagę cenę tego wynalazku.
    2
  • avatar
    Vendeur
    "Pierwsze wrażenia? Diablo pozytywne" - diablo? Że co? Do gimnazjum chodzisz redaktorski geniuszu?

    Poza tym dlaczego nie podajesz ceny produktu, skoro się do niej kilkukrotnie odnosisz???

    Plastikowe kółka to nie jest wada? W produkcie za taką cenę???

    Podobnie skóra ekologiczna... Fotele z naturalnej są za połowę ceny testowanego.

    Jeden wielki syf dla dzieci, które muszą mieć wszystko "gamingowe".
    -2
  • avatar
    azghard
    Eko-skora, dziekuje ale postoje. Zywotnosc tego materialu to max 5 lat, potem peka na kazdym zgieciu.

    A jaki fotel byscie polecili, aby nie byl z eko-skory, jakis material, ktory bedzie jako tako przewiewny/oddychajacy. Cena do 1500-2000 zl?
  • avatar
    Marucins
    Tylko nazwy przeszywają a krzesła ciągle tak samo wyglądają.
    Wszystkie te fotele "dla gracza" to nędza, która obok ergonomii nigdy nie stała.
    Sam mam niewypał od DXSEAT. Szczerze, to wolałbym wydać kilka stówek więcej za prawdziwie wygodny fotel.
  • avatar
    Szuruburu
    Chciałbym dodać opinię w wersji Video ponieważ ona najlepiej obrazuje moje doświadczenie :)

    https://youtu.be/7rLtAxPSi0w

    Osobiście co z nim zrobiłem polecam zobaczyć na filmiku :)