Komputery

Jak powstawał Cosmos, część 1

W drugiej kolejności musiałem wybrać płytę główną. To kręgosłup całego komputera i bardzo wiele od niej zależy. W chwili obecnej największą wydajność w grach zapewniają procesory Intela w połączeniu z silnymi kartami graficznymi. Co prawda najnowsze Radeony serii 4xxx nie źle zamieszały na rynku, ale nadal najwydajniejszym rozwiązaniem jeśli chodzi o grafikę są GTX'y 280 w Tri-SLI. Oczywiście może się to zmienić po wydaniu Radeonów 4870 X2. Zupełnie inna sprawa to to, że żaden z producentów nie oferuje kart ze stajni ATI fabrycznie przygotowanych do chłodzenia wodnego. Oczywiście odpowiednie bloki wodne są w sprzedaży, ale ich instalacja powoduję utratę gwarancji karty graficznej. Ostatecznie jako płytę główną wybrałem Asus Striker II Extreme ze względu na bardzo dobre możliwości O/C oraz wsparcie technologi SLI. Chipsety Intela będą ją wspierały dopiero od modelu X58 przeznaczonego do nowej generacji procesorów.

Dlaczego Asus? Z kilku powodów. Po pierwsze ta firma zapewnia mi rewelacyjne wsparcie. Jeśli mam z czymś problem, w ciągu maks kilku dni mogę liczyć na przygotowaną specjalnie dla mnie aktualizację biosu. Często zdarza się, że łatkę dostaję dosłownie po kilku godzinach. Wsparcie w takich projektach to bardzo ważna sprawa. Kolejny powód, to gotowy system chłodzenia wodnego całej płyty. Odpada mi zatem jeden z ważnych problemów do rozwiązania. Następny powód, to genialnie działający system Q-Fan regulujący pracę wentylatorów na chłodnicach. Q-Fan na tej płcie najwyraźniej mierzy prąd pobierany przez procesor, ponieważ wentylatory przyspieszają momentalnie jak tylko obciążę procesor. Nie trzeba czekać na wzrost temperatury jak w innych rozwiązaniach. W ten sposób wydajność systemu chłodzenia rośnie dokładnie wtedy , gdy potrzeba - a nie wtedy gdy robi się cieplej.

Podobnie było z karatami graficznymi. Szukałem czegoś, co bez większych problemów będę mógł użyć do tego projektu. Wybór padł na karty eVGA GTX 280 HydroCopper. Po pierwsze są to najszybsze GTX'y dostępne na rynku, a po drugie mają już integrowane bardzo dobrze działające chłodnice wodne. W ten sposób kolejny problem rozwiązał się sam.

Ostatnim ważnym elementem, który trzeba było dobrać był zasilacz. Tutaj wybór padł na produkt Be-Quiet o mocy 1000W ze względu na jego rewelacyjne parametry. Producent chwali się, że zasilacz przy pełnym obciążeniu generuje nie więcej niż 28dB, a jego efektywność sięga 87%. To jedyny taki znany mi zasilacz na polskim rynku. Reszta komponentów jest już nieco mniej wyszukana, co wcale nie oznacza że są kiepskie. Pamięci Corsair DDR3 o taktowaniu 1600MHz wybrałem ze względu na synchroniczną pracę z magistralą FSB procesora, w komputerze dla Was zainstalowałem 4GB. Całość dopełnia nagrywarka Blu-Ray z możliwością odczytu płyt HD-DVD oraz 1TB Seagate Barracuda 7200.11

TS: Co z procesorem, na razie wiemy tylko tyle, że jest to jakiś Intel.

MD: No tak, faktycznie zapomniałem wymienić procesora. Jest to Intel Core2 Quad 9770 podkręcony do 4.0 GHz.

TS: Nie powiedziałeś nam też nic na temat sytemu chłodzenia, możesz go nieco przybliżyć czytelnikom?

MD: Pozwól mi zostawić kilka szczegółów tylko dla siebie. Myślę, że najważniejsze jest to, że całość działa bardzo dobrze. Temperatura wody przy długotrwałym 100% obciążeniu sięga 42 stopni. To bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę zastosowane komponenty. Cały system jest praktycznie bez obsługowy. Projektując ten zestaw trzymałem się tych samych wytycznych, jakich przestrzegam przy projektowaniu komputerów dla klientów. Dlatego jedyną czynnością, którą trzeba w nim wykonywać, to okresowa - myślę, że nie częściej niż raz na rok - wymiana wody.