Gry

Gry sieciowe bez serwerów dedykowanych

Miniony rok nie był z pewnością udany dla wszystkich miłośników sieciowych potyczek z niecierpliwością wyczekujących najnowszej odsłony serii Call of Duty. To, co miało na nowo zdefiniować pełną dynamiki i emocji rozgrywkę sieciową, pozbawione zostało kluczowego dla wielu graczy elementu - serwerów dedykowanych.

Infinity Ward wraz koncernem Activision podjęły decyzję o rezygnacji z serwerów dedykowanych i oparciu trybu sieciowego na modelu, jaki znany jest z konsoli Xbox 360. Polegać miał na automatycznym wyszukiwaniu gier zakładanych przez samych graczy na ich łączach. Wszystkie mecze sieciowe przechodzić miały przez serwer IW.net, którego zadaniem wedle zapowiedzi samych twórców było odpowiednie łączenie ze sobą graczy o podobnych umiejętnościach. Oczywiście z szumnych obietnic w praktyce niewiele pozostało, a automatyczne wybieranie najbardziej wydajnego serwera potrafiło doprowadzić do szewskiej pasji nawet najbardziej zagorzałego fana Modern Warfare 2.

Mimo problemów i ogromnych kontrowersji związanych z brakiem serwerów dedykowanych gra odniosła oszałamiający sukces kasowy. Nie ma co ukrywać, że fakt ten może odbić się na przyszłości rozgrywek sieciowych. I chociaż Electronic Arts nie zdecydował się podobny krok w przypadku Battlefield: Bad Company 2, bardzo możliwe, że niektórzy producenci przyjmą podobną politykę co Activision. Już teraz wiadomo, ze id Software rozważa ewentualność pozbawienia serwerów dedykowanych swojej najnowszej produkci – RAGE. Ponoć pomysł ten pojawił się na długo wcześniej przed Modern Warfare 2. W tym przypadku z pewnością chodzi o zmniejszenie kosztów produkcji.

Prawdziwe powody decyzji Infinity Ward i Activision nie są takie jednoznaczne. Bardzo możliwe, że wydawca i właściciel marki zapragnął całkowitego i nieograniczonego wpływu na dalszy wygląd gry. Brak możliwości korzystania z modów, związanie gry Steamem i w końcu pozbawienie jej serwerów dedykowanych dawało znacznie większe możliwości wyciągnięcia z gry dodatkowych milionów. Activision z pewnością jeszcze nie raz nas zaskoczy.