• benchmark.pl
  • Gry
  • One Punch Man - nie znasz tego kolesia? Nie szkodzi, nikt go nie zna
One Punch Man - nie znasz tego kolesia? Nie szkodzi, nikt go nie zna
Gry

One Punch Man - nie znasz tego kolesia? Nie szkodzi, nikt go nie zna

z dnia
Marcin Jaskólski | Redaktor serwisu benchmark.pl
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Serial One Punch Man można od jakiegoś czasu podziwiać na Netfliksie, a teraz również zagrać w grę z tym bohaterem. Można... pod warunkiem, że jesteś jego fanem.

Przygody One Punch Mana, czyli kolesia o imieniu Saitama, znają zapewne wszyscy zainteresowani serialami anime. Dość powiedzieć, że wbrew pozorom nie jest to kolejne anime o sztukach walki, a raczej - nie tylko o sztukach walki. Bystre oko użytkownika Netfliksa wychwyci bowiem, że serial ten znajduje się w dziale "udawana powaga".

One Punch Man - wszystko co musisz wiedzieć o tej grze

Nie traktujcie tego tekstu jako całościowego poradnika do gry One Punch Man: A Hero Nobody Knows, ale raczej jako zbiór porad dla osób rozpoczynających rozgrywkę i chętnych do poznania tego uniwersum.

One Punch Man - w oczekiwaniu na przybycie silniejszego bohatera

Bandai Namco miało ostatnio dobre trafienie - Dragon Ball Z Kakarot okazał się grą dobrą (acz nie wybitną), która sprzedała się w dużej liczbie egzemplarzy. Czy One Punch Man kontynuuje tę chlubną tradycję? Tylko pod jednym względem - że jest grą kierowną do fanów. I niestety - tylko do fanów.

5 rzeczy które musisz wiedzieć o One Punch Man

1. Równie śmiesznie niskie wymagania sprzętowe co w DBZ Kakarot

Wymagania sprzętowe One Punch Man są identyczne jak Dragon Ball Z Kakarot - to znaczy wyjątkowo niskie. Można powiedzieć, że grywalność w rozdzielczości Full HD można już osiągnąć na zintegrowanej grafice Radeon Vega 11 (procesor AMD Ryzen 5 3400G) z szybkimi pamięciami (np. 3200 MHz w konfiguracji dwukanałowej). Gra niestety ma blokadę 60 klatek na sekundę, więc posiadanie szybszej karty graficznej nie daje nam wielu plusów, a posiadacze monitorów o wyższym odświeżaniu mogą się tylko niechętnie krzywić.

Kończąc ten wątek napiszę tylko tyle, że jako ZALECANĄ kartę graficzną, producent wymienia GeForce GTX 680.

One Punch Man - w grze jest dużo (zbyt dużo) biegania z miejsca na miejsce

2. Zakres fabularny

Nasz bohater Saitama (czyli tytułowy One Punch Man) ma jeden wielki problem - mianowicie ćwiczył on tak długo, by stać sie najlepszym wojownikiem na świecie, że każdego - ale to absolutnie każdego - potrafi pokonać tylko jednym ciosem. Tym samym nie ma dla niego żadnego wyzwania, a jego życie straciło sens.

A to nie wszystko. W świecie Saitamy funkcjonuje bowiem tzw. Stowarzyszenie Bohaterów, a jego najlepsi członkowie cieszą się wielką sławą i poważaniem społecznym. A Saitama? Nikt go nie zna.

W grze nie wcielamy się w postać Saitamy (chociaż istnieje możliwość zagrania tą postacią), a tworzymy własnego bohatera, który będzie się musiał mozolnie piąć po szczeblach kariery Stowarzyszenia Bohaterów. Typowe od zera do bohatera. W grze dzieje się mniej więcej to samo co w pierwszym sezonie anime, czyli ostatnim niemilcem na naszej drodze będzie Boros.

One Punch Man - Saitama nie lubi tej gry

3. Rozgrywka - przynieś, podaj, pozamiataj, walka i od początku

Jak przebiega rozgrywka w One Punch Man? Biegasz od jednej osoby do drugiej i wypełniasz zwykle nieskomplikowane misje, które kończą się mordobiciem. Świat gry podzielony jest na małe części, pomiędzy którymi oczywiście będziesz podziwiać ekran ładowania.

Zarówno w Jump Force, jak i Dragon Ball Z Kakarot model walki po prostu się sprawdzał i potrafił przynieść mnóstwo emocji. Niestety One Punch Man nie kontynuuje tej chwalebnej tradycji. Ciekawym elementem w One Punch Man jest to, że... nie musisz wygrywać walk. Możesz po prostu poczekać, aż silniejszy bohater przybędzie cię uratować. Walki mogą toczyć się formacie trzech na trzech i być przerywane takimi wydarzeniami jak uderzenie meteoru.

Za wypełnione misje/wygrane walki dostajesz punkty doświadczenia i pieniądze, za które może rozwijać postać oraz dokupować w sklepach dodatkowe wyposażenie.

One Punch Man - w grze spotkamy wszystkie postacie znane z anime

4. Co możesz robić oprócz wykonywania powtarzalnych misji i mordobicia?

Na przykład... urządzać swój apartament. Jakie jest jego zastosowanie? No cóż. Żadne. Generalnie największą zabawą w grze jest... dostosowanie postaci, czyli tzw. character customization. Na początku jest ono dość ograniczone, ale z każdą misją otrzymujesz większą swobodę i więcej opcji do wyboru. Jest tu sporo elementów RPG, a dzięki zakupom w sklepach możesz znacząco zmienić wygląd swojego bohatera.

Jeśli zamiast nudnych pojedynków z komputerem wolisz toczyć nudne pojedynki z żywymi przeciwnikami, znajdziesz tu również sieciowy mulitplayer. Dobrze, że jest, ale próżno tu szukać większych emocji. Twórcy One Punch Man zdecydowanie położyli nacisk na kampanię dla pojedynczego gracza.

One Punch Man - dziwni bohaterowie i ich jeszcze dziwniejsze zagrania

5. Oszczędzaj kasę i czekaj na przeceny...

W zasadzie można by to zastosować do każdej gry. Ale po One Punch Man w pełnej cenie powinni sięgnąć wyłącznie WIELCY, a wręcz fanatyczni miłośnicy Saitamy (serialu czy komiksów), bo ci mniejsi mogą być po prostu urażeni jej wtórnością i niedopracowaniem. Wszyscy inni mogą się naprawdę grubo rozczarować - czy to wiecznymi ekranami ładowania, topornym i niesatysfakcjonującym modelem walk, AI przeciwników na poziomie stołka z Ikei, czy powtarzalną i nudną rozgrywką. Nie ratuje tego nawet fantastyczne poczucie humoru twórców One Punch Mana, ani to, że to parodia wszystkich nadętych anime o sztukach walki.

Jakimś cudem Spike Chunsoft udało się stworzyć grę, która łączy absolutnie wszystkie wady poprzednich produkcji tej firmy.

Jeśli korzystasz z usług Netfliksa i lubisz anime musisz koniecznie obejrzeć One Punch Mana - zapewniam, że będziesz się doskonale bawić. Jeśli serial wyjątkowo ci się spodobał to... możesz sięgnąć po grę. Ewentualnie. Może poczekasz na promocje, bo podstawowa wersja gry na Steam kosztuje 199 złotych. Najlepszą częścią gry jest... intro, czyli filmik wprowadzający, z którym to warto się zapoznać:


Szkoda, że to tylko intro i gra w rzeczywistości tak nie wygląda

Można się łudzić, że producent zrobi coś za pomocą łatek... ale jak to się skończyło w przypadku Jump Force, wszyscy dobrze wiemy.

Może cię również zainteresować:

Komentarze

8
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    on jest mocny, jednym panchem zabil vegete blue
  • avatar
    Jedyne anime które szanuje od czasów kiedy oglądało się całym osiedlem dragon balla :)
  • avatar
    A to nie Pazdan?
  • avatar
    Nie znam. Nie oglądam chińskich bajek :)
    -2
  • avatar
    Oglądnijcie MasterMedia - Anime War gdzie tego bohatera zeszmacili.