Gry

Realizm pola walki, fizyka (wideo)

przeczytasz w 2 min.

 

Operation Flashpoint Dragon Rising aspiruje do miana taktycznego symulatora pola walki. Tego typu gry muszą odznaczać się możliwie największym realizmem i  najwierniejszym oddaniem warunków panujących na polu bitwy. Czy Dragon Rising dotrzymuje kroku konkurencyjnemu ArmA 2? Jak najbardziej.

Widok z lunety z filterem FLIR

Arsenał broni na pewno zaspokoi potrzeby każdego fana militariów. Nie znam się na rodzajach broni, jednak sądząc po licznych wypowiedziach graczy jakie można znaleźć w sieci, twórcy Operation Flashpoint podeszli do tego elementu gry naprawdę poważnie. Modele wszystkich występujących w grze broni zostały oddane z dbałością o każdy szczegół. Każdy detal i każda animacja z tym związana  ma tutaj znaczenie. Na mnie największe wrażenie zrobiły rewelacyjne wręcz animacje przeładowywania ciężkich rodzajów broni takich jak granatnik przeciwpancerny SMAW.

Co ciekawe, broń nie jest niezniszczalna i w ogniu walki potrafi się zaciąć. Doświadczyłem tego podczas strzelania z ciężkiego karabinu osadzonego na Humvee. Nim uświadomiłem sobie, że karabin przestał strzelać dlatego że się zaciął, minęły cenne sekundy. Kolejne straciłem na doprowadzenie broni do sprawności. W takich chwilach adrenalina podnosi się ;)

Operation Flashpoint Dragon Rising korzysta z docenionego już silnika fizyki Havok Physics, który znacząco podnosi realizm rozgrywki. Odpowiada on za obliczenia siły i trajektorii lotu pocisków, dzięki czemu możliwe staje się przestrzeliwanie przez przeszkody np. wykonane z drewna. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju używanej broni. Poza tym podczas każdego starcia, w którym przeciwnik jest dość znacznie oddalony, trzeba pamiętać, że zgodnie z zasadami fizyki kule nie lecą prosto.

Kolejnym aspektem rozgrywki jest system odnoszenia  ran. Posłużono się tutaj znanym już z wielu innych gier strefowym modelem uszkodzeń ciała. Tym razem każdy doznany przez nas uraz może mieć wpływ na dalszą zdolność do walki.
I tak gdy otrzymamy postrzał w którąś część ciała, może dojść do poważnego ograniczenia naszych ruchów np. trafienie w nogę, nawet po samodzielnym opatrzeniu ran znacznie zmniejsza szybkość poruszania się.  Nieco gorzej przedstawia się sprawa ewentualnych ran głowy. W tym przypadku postanowiono pójść na pewien kompromis. Nie każda bowiem kula czy odłamek granatu, który nas trafi od razu oznacza śmierć. Zdarzają się obrażenia  wymagające jedynie szybkiego opatrzenia, które symbolizowane są przez specjalną ikonę pokazującą ile czasu zostało nam do utraty przytomności bądź co gorsze ewentualnej śmierci.


Na koniec trzeba wspomnieć o rewelacyjnym wręcz udźwiękowieniu gry. Wszystkie dźwięki broni, wybuchów czy komunikatów dowództwa są niesamowicie realistyczne i mocno podkręcają klimat całej rozgrywki. Przekonajcie się oglądając przygotowany przez nas film z rozgrywki.