UPS

Najważniejsze cechy zasilacza UPS

przeczytasz w 4 min.

Zasilacz awaryjny przede wszystkim ma spełniać swoją funkcję, a więc chronić podłączony do niego sprzęt. Jeśli dokonany trafnego wyboru, bardzo szybko zapomnimy o istnieniu UPSa. Błędny wybór długo będzie odbijał się czkawką.

Oto lista większości cech, które tak na prawdę mają znaczenie. Znalezienie zasilacza, który będzie miał wszystkie te cechy może być trudne, lub wręcz niemożliwe, dlatego każdą cechę oznaczę kryterium ważności w skali:

  • bardzo ważna cecha - zignorowanie może mieć fatalne konsekwencje włączając w to zniszczenie podłączonego do UPSa sprzętu. Bezwzględnie należy przestrzegać tych parametrów
     
  • cecha znacząca - warto mieć w zasilaczu awaryjnym, ale o jego obecności możemy zdecydować indywidualnie. Pozbawiony tej cechy UPS nadal będzie spełniał swoją funkcję
     
  • cecha kosmetyczna - ma minimalne znaczenie, najczęściej nie ma czynnego wpływy na pracę zasilacza.

 

Bardzo ważne: Kształt napięcia wyjściowego

W zależności od konstrukcji może to być przebieg prostokątny, przybliżona (aproksymowana) sinusoida oraz czysta sinusoida. Kształt napięcia wyjściowego ma znaczenie dla odbiorników, które podłączymy do zasilacza awaryjnego. Dlatego już na etapie wyboru należy określić co będziemy podłączać do UPSa.
Najlepszym wyborem będzie UPS generujący na wyjściu czystą sinusoidę, ale dobrym kompromisem między ceną a jakością jest także sinusoida aproksymowana. Bezwzględnie powinniśmy unikać zasilaczy podających na wyjście przebieg prostokątny.
Jeśli nie jesteś pewny, jaki zasilacz wybrać, skonsultuj ze sprzedawcą.

Bardzo ważne: Moc zasilacza awaryjnego

Jednoznacznie determinuje ona ilość odbiorników, które będziemy mogli do niego podłączyć a  także czas pracy na akumulatorach przy danym obciążeniu. W materiałach reklamowych, czy wręcz w nazwach modeli producenci podają moc pozorną zasilaczy UPS, która wyrażana jest w Wolto-Amperach [VA].

Aby specjalnie nie komplikować, ten parametr bierze pod uwagę współczynnik mocy podłączonych do niego urządzeń. Problem w tym, że różni producenci przyjmują za stałą różny współczynnik mocy. Spotkałem się z zasilaczami, których producenci przyjmowali współczynnik mocy równy 0,5; 0,6 a także 0,7. W praktyce oznacza to, że zasilacz o teoretycznej mocy 1000VA można faktycznie obciążyć do 500W, 600W lub 700W mocy czynnej. Rozbieżności są ogromne.

Większość skomplikowanego sprzętu elektronicznego dysponuje zasilaczami z korektą współczynnika mocy, a w takim przypadku jego wartość oscyluje w okolicy 0,8 - 0,9, dlatego przy dobieraniu mocy zasilacza awaryjnego powinniśmy się kierować jego mocą czynną! Ten parametr określany jest w Watach [W] i można go znaleźć w specyfikacji technicznej urządzenia.

Bardzo ważne: Złącze komunikacyjne oraz dedykowane oprogramowanie

Na nic zda się nam najlepszy zasilacz awaryjny, gdy nie zdążymy na czas wyłączyć komputera podłączonego do UPSa pracującego na baterii. Jeśli energia zgromadzona w akumulatorze się skończy, UPS odetnie zasilanie od odbiorników co w efekcie może spowodować utratę danych.

Bezwzględnie powinniśmy szukać UPSa, który wyposażony jest w port komunikacyjny oraz dedykowane do obsługi zasilacza oprogramowanie. Nad cechami takiego oprogramowania można długo debatować, ale absolutnie wymaganą funkcjonalnością jest bezpieczne zamknięcie systemu przed rozładowaniem akumulatorów. Niemal wszystkie programy mają tą funkcję. Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której nie będzie nas przy pracującym komputerze, a akurat wtedy wyłączą prąd. W takim przypadku program dołączony do UPSa bezpiecznie wyłączy komputer a następnie sam UPS.

Bardzo ważne: Czas pracy na akumulatorze

W zdecydowanej większości przypadków zasilacze awaryjne przy znamionowym, a więc pełnym obciążeniu mogą pracować na akumulatorze do 5 minut. Jest to czas, który pozwoli bezpiecznie zapisać pracę i wyłączyć system operacyjny, ale nic więcej.

Jeśli zależy nam, aby czas podtrzymania był dłuższy należy kupić zasilacz awaryjny do którego można podłączyć dodatkowy pakiet akumulatorów, albo odpowiednio silniejszy model. Czas podtrzymania zasilacza dla 100% oraz 50% obciążenia powinien być podany w jego instrukcji obsługi. Można jednak przyjąć, że skoro przy 100% obciążeniu UPS pracuje 5min, to przy 50% będzie pracował nieco ponad 10 min.

 

Znaczące: Możliwość samodzielnej wymiany akumulatorów

Akumulatory w zasilaczu awaryjnym z czasem ulegają zużyciu. W zależności od producenta ich żywotność określa się na maks 3 do 5 lat lub 300 - 500 cykli ładowania. Większość zasilaczy awaryjnych sama poinformuje nas, że akumulatory trzeba wymienić. Bardzo przydatną cechą jest możliwość własnoręcznej ich wymiany. Odpada wtedy wizyta w specjalistycznym serwisie.

Znaczące: Możliwość wyciszenia alarmu dźwiękowego

Większość zasilaczy awaryjnych podczas pracy na akumulatorach wydaje z siebie mniej lub bardziej przyjemne dźwięki mające informować użytkownika o stanie pracy UPSa. Jeśli wybraliśmy zasilacz, który ma pracować dłużej bez prądu, bardzo przydatną cechą jest wyciszenie alarmu dźwiękowego. W zdecydowanej większości przypadków i tak będziemy wiedzieć, że pracujemy na akumulatorze - poinformuje nas o tym oprogramowanie zasilacza

Znaczące: Filtry przepięciowe dla sieci

Wcześniej pisałem, że przepięcia mogą dotrzeć do naszego sprzętu komputerowego nie tylko ze strony linii zasilającej ale także ze strony złącz sieciowych. Zasilacze awaryjne coraz częściej wyposażone są w filtry przeciw-przepięciowe dla linii telefonicznej, oraz sieci Ethernet. Takie dodatkowe zabezpieczenie to bardzo dobry pomysł i pożądana cecha zasilacza awaryjnego.

Znaczące: Odpowiednia ilość gniazd wyjściowych

Zasilacz awaryjny w zdecydowanej większości przypadków zastąpi nam listwę zasilającą, która zazwyczaj znajduje się przy komputerze. Warto pomyśleć o tym, żeby UPS miał odpowiednią ilość gniazdek wyjściowych. Minimum to trzy sztuki: dla komputera, monitora oraz jednego dodatkowego urządzenia. Przed zakupem, warto spisać co tak na prawdę będziemy chcieli mieć podłączone do zasilacza. Przełącznik sieciowy, modem, router - to wcale nie głupi pomysł. Pamiętaj, że jeśli zasilacz awaryjny ma gniazda „komputerowe“ to nie będzie można w prosty sposób podłączyć do niego przedłużacza z większą ilością gniazdek.

Znaczące: Wygodny panel kontrolny

Co prawda zasilacz awaryjny nie jest urządzeniem, które w sposób aktywny używamy codziennie niemniej wygodny panel kontrolny UPSa jest bardzo pomocny szczególnie gdy zabraknie prądu. Ściganie się z czasem przy zapisywaniu dokumentów w takiej sytuacji nie należy do najprzyjemniejszych. Dobrze jeśli zasilacz informuje o swoim obciążeniu oraz poziomie naładowania akumulatorów, a także aktualnym stanie pracy.

 

Znaczące: Okres gwarancji oraz serwis po gwarancyjny

Zasilacze awaryjne są urządzeniami, które dość trudno przetestować. Oprzyrządowanie potrzebne do testów jest drogie, procedura testowa skomplikowana a wyniki nie zawsze jednoznaczne. Dlatego trudno znaleźć w sieci rzetelny test UPSów. Czym zatem kierować się szukając trwałego produktu?

Okresem gwarancji. Zasilacz awaryjny to urządzenie, które kupujemy na lata, wymienia się go rzadziej niż monitor - dlatego im dłuższy okres gwarancji będzie miało urządzenie, tym lepiej. Warto także wypytać o serwis pogwarancyjny, tutaj zdecydowanie zyskują wszyscy polscy producenci zasilaczy awaryjnych. Wszyscy znaczący producenci podejmą się naprawą uszkodzonego UPSa niezależnie od czasu, który upłynął od momentu zakupu urządzenia.

Kosmetyczne: Waga oraz wielkość

Zasilacze awaryjne ze względu na to iż mają w sobie ciężkie akumulatory żelowe nie należą do najlżejszych urządzeń. Musimy się liczyć, że urządzenia o mocy ponad 1000VA trudno będzie przenieść własnoręcznie. Niemniej pamiętajmy, że robimy to niezbyt często dlatego waga nie powinna być absolutnie czynnikiem decydującym o zakupie danego modelu UPSa - po prostu wszystkie są ciężkie

Kosmetyczne: Wygląd UPSa

Nie dajmy się nabrać na wygląd zasilacza UPS, super wyglądający wyświetlacz LCD czy niebieskie diody nie powinny powodować że zmieniamy decyzję o zakupie urządzenia. W tym przypadku liczy się funkcjonalność, a nie wygląd. UPS jest jednym z tych urządzeń, które zazwyczaj schowane jest głęboko pod stołem a o jego istnieniu przypominamy sobie w trakcie porządków, czy zaniku prądu.