Gry

Wywiad z "Fatal1ty"

 

W tym roku profesjonalny gracz i zdobywca dwunastu tytułów mistrza świata Jonathan "Fatal1ty" Wendel po raz pierwszy odwiedził Polskę na zaproszenie firmy Creative. Jednym z przystanków jego podroży było doroczne spotkanie graczy komputerowych - Poznań Game Arena, gdzie Fatal1ty spędził cały pierwszy dzień imprezy.  W tym czasie można było słynnego mistrza wyzwać na pojedynek, poprosić o autograf lub zadać mu kilka pytań. Choć Fatal1ty przez cały czas trwania targów był absolutnie oblężony, znalazł chwilę czasu specjalnie dla nas by udzielić nam wywiadu.

Ewa Stiller i Jonathan "Fatal1ty" Wendel

Ewa Stiller: Fatal1ty, na początek powiedz nam jak to się wszystko zaczęło. W jaki sposób zainteresowałeś się grami i co właściwie skłoniło cię do rozpoczęcia kariery jako profesjonalny gracz?

Fatal1ty: Mój ojciec kupił mi Nintendo, kiedy byłem bardzo mały, miałem może pięć-sześć lat i grałem trochę dla przyjemności. Ale zaintrygowało mnie współzawodnictwo kiedy rozpowszechnił się Internet, grałem w takie gry jak Quake i inne tego typu. A kiedy skończyłem osiemnaście lat zauważyłem, że organizowane są turnieje i pomyślałem: Hej, dlaczego by nie spróbować zagrać w profesjonalnym turnieju, zobaczyć jak mi pójdzie? Wygrałem 4 tyś dolarów na moim pierwszym turnieju. Później zdobyłem sponsorów, zacząłem podróżować po świecie i utrzymywać się z grania w gry komputerowe. Więc dla mnie to zawsze było błogosławieństwo, dzięki temu jestem już właściwie milionerem.

Ewa Stiller: Ze wszystkich turniejów na których byłeś, który pamiętasz najbardziej i dlaczego?

Fatal1ty: Właściwie pamiętam wszystkie turnieje na których grałem i wygrywałem, a każdy z nich ma dla mnie szczególne znaczenie. Jednak największy turniej w którym kiedykolwiek zwyciężyłem odbył się w Nowym Yorku w 2005 roku. Wygrałem 150 tyś dolarów w czasie tego wydarzenia, była tam też telewizja i działo się masę rzeczy. Dlatego pamiętam go najlepiej.

Ewa Stiller: Czytałam na twojej stronie, że z reguły trenujesz osiem do dziesięciu godzin dziennie, kiedy przygotowujesz się do turnieju. Jak wygląda dla ciebie taki zwykły dzień treningowy?

Fatal1ty: Z reguły budzę się około południa i trenuje do czwartej po południu, potem biegam jakieś dwie lub trzy mile (ok 4-5 km). Wracam na lunch i relaksuje się, oglądam film czy robie cokolwiek innego na co mam ochotę. Potem znowu gram około dwóch godzin, znowu robię sobie przerwę i wracam pograć jeszcze z dwie godziny tuż przed czwartą rano. Idę spać, znów wstaje koło południa i robie dokładnie to samo następnego dnia.

Ewa Stiller: To czym się zajmujesz zmusza cię do częstego podróżowania. Czy masz jeszcze czas dla siebie po za światem gier, żeby prowadzić zwyczajne życie?

Fatal1ty: No cóż podróżuje teraz bez przerwy, próbuje promować granie jako nowy sport XXI wieku, a to sporo pracy. W tym roku byłem w moim rodzinnym mieście może osiemdziesiąt dni. Ale przez to mogę poznać nowych ludzi z różnych zakątków świata. W niedzielę będę w Berlinie, gdzie mieszka mój dobry przyjaciel. Wpadnę go odwiedzić, spędzimy razem trochę czasu, weźmiemy udział w podobnym wydarzeniu jak to i będziemy się świetnie bawić. Dla mnie podróżowanie po świecie, granie w gry oraz posiadanie przyjaciół w tak wielu różnych miejscach jest wspaniałe. Mogę podnieść telefon i zadzwonić do kogoś mówiąc: hej jestem w Polsce, albo w Berlinie, Szwecji, Tajlandii czy w Chinach spotkajmy się. Mam przyjaciół na całym świecie, więc dzwonie do nich i proszę żeby znaleźli dla mnie chwilkę. Oczywiście robie swój show, ale potem w godzinach nocnych chce iść na miasto się bawić jak wszyscy.

Ewa Stiller: Miałeś okazje zagrać z kilkoma Polskimi graczami, jak oceniasz ich poziom?

Fatal1ty: Zdecydowanie Polscy gracze są bardzo dobrzy, macie sporo talentu i można już zaobserwować jak się objawia przez ostatni rok czy dwa. Jest kilku naprawdę dobrych graczy, więc wydaje mi się, że to wszystko będzie się dalej rozwijać. Zwłaszcza że Polska ma dużo potencjału, już widać w profesjonalnych turniejach.

Ewa Stiller: W tym roku otrzymałeś pierwszą w historii nagrodę esport za całokształt dokonań. Jakie to uczucie otrzymać taką nagrodę?

Fatal1ty: Otrzymanie takiej nagrody to wielkie podziękowanie za moją ciężką pracę i bardzo doceniam, że zostało to zauważone. Staram się robić to dla nas wszystkich, pomóc rozbudowywać ten sport dla graczy na całym świecie. To miło być docenianym za twoją pracę i cieszy mnie to. Jestem jeszcze dość młodą osobą, a otrzymanie takiej nagrody oznacza, że osiągnąłem już sporo w takim młodym wieku. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć jeszcze wiele takich nagród w przyszłości. .

Ewa Stiller: Czy wciąż zastanawiasz się nad startowaniem w turniejach?

Fatal1ty: Oczywiście, uwielbiam współzawodniczyć i startować w turniejach. Teraz szukam gry która mnie zainteresuje i w którą naprawdę będę chciał grać.

Ewa Stiller: Więc jakie są twoje plany na przyszłość?

Fatal1ty: Moje plany na przyszłość to dalsze promowanie grania. Jak również rozwijanie marki Fatal1ty, która radzi sobie całkiem nieźle. W tym roku udało nam się zarobić ponad 40 milionów dolarów na częściach oznakowanych tą marką. Interes naprawdę świetnie się kreci, a ja bardzo chce by rozwijał się dalej bo to pozwała mi sponsorować innych graczy z całego świata. Sprzedając swoje produkty mogę ich promować, od kiedy założyłem moja firmę sponsorowałem już ponad piętnastu do dwudziestu różnych graczy. Moim celem jest dać im szanse do prowadzenia podobnego stylu życia jak mój. Podróżowania po świecie i grania w gry komputerowe, to naprawdę szalone.

Ewa Stiller: Wielu graczy aspiruje do twojego poziomu. Czy są jakieś wskazówki, których możesz im udzielić?

Fatal1ty: Myślę, że zwłaszcza w dzieciństwie uprawianie sportu uczy współzawodnika, pokazuje też jak trenować i mieć wewnętrzną dyscyplinę. Sądzę, że matematyka odgrywa dużą role w graniu, wyliczanie wartości, czasu i tak dalej. Jednak wszystko sprowadza się tak naprawdę do ćwiczeń. Bycie wysportowanym też odgrywa ważną rolę, ja biegam około dwóch trzech mil każdego dnia, kiedy przygotowuje się do turniejów. Pomaga to mojej koordynacji oko ręka, więc wydaje mi się, że bycie wysportowanym jest nawet bardziej istotne niż trening.

Michał Szukała: Co nam możesz powiedzieć o swoim ulubionym jedzeniu? 

Fatal1ty: Moje ulubione jedzenie? Hmm.. makaron z serem to jedno z moich ulubionych dań.

Michał Szukała: Coś jeszcze oprócz tego?

Fatal1ty: Lubię też pikantny stek, pure ziemniaczane i naprawdę ostrą zieloną fasolkę.

Michał Szukała: Czy smakuje Ci Polskie jedzenie?

Fatal1ty: Nie miałem za bardzo okazji spróbować waszego jedzenia, ale jestem pewien że dzisiaj wieczorem spróbuję Polskich dań. Dziś spodziewam się naprawdę dobrego posiłku.

Michał Szukała: Chciałem Cię zapytać, czy miałeś okazje używać innych komputerów niż PC jak na przykład Commodore 64 albo Amiga?

Fatal1ty: Tak, miałem okazje grac kiedy byłem młodszy i teraz niedawno, po prostu dla zabawy. Byłem na jakiejś imprezie i ktoś zaproponował mi granie na Commodore, stwierdziłem, czemu nie. To dość relaksujące.

Michał Szukała: Czy wydaje Ci się, że konsole do gier to przyszłość grania?

Fatal1ty: Tak i nie. PC zawsze przoduje i podnosi poprzeczkę w technologi i nie wydaje mi się by to się miało zmienić Jest jeszcze tak wiele rzeczy które można rozwijać, jak grafika czy grywalność. Wydaje mi się, że PC będzie prowadził w tym wyścigu bo jest innowacyjny i zawsze na czasie. Jest też bardziej zaawansowany technologicznie niż konsola. W przypadku konsoli do gry jesteś ograniczony kontrolerem i specyfikacjami sprzętu. Możesz mieć tylko nowego Core 2 Duo czy Core 2 Quad. Nie możesz wmontować nowej karty graficznej czy nowej karty dźwiękowej. Jest wiele rzeczy, których taka konsola na razie nie posiada. Być może w przyszłości, wszystko ewoluuje.  

Michał Szukała: Czy grałeś kiedyś na takich konsolach jak PSP czy Gameboy?

Fatal1ty: Grywam na nich, mam PSP i Gameboya. Mam też Gamecube, PS3 I Xboxa360, a nawet stojący automat do gry. Naprawdę grałem w gry do n-tej potęgi. Ale kiedy gram na poważnie i współzawodniczę, zawsze robie to na PC. Kiedy mam ochotę się rozerwać albo pograć dla przyjemności to wybieram konsole. Jednak przez większość czasu preferuje PC nad konsolą.

Michał Szukała: Słyszałeś o naszej nowej Polskiej grze "Wiedźmin"?

Fatal1ty: Tak, słyszałem o niej. Słyszałem, że stworzono ją na bazie filmu. Wiele osób o niej rozmawiało i to numer piąty na liście najlepiej sprzedających się gier w Polsce. Ja byłem dużym fanem Painkillera, który jest kolejną Polską grą i w mojej opinii wpłynął na świat. Zdaje się, że Polska wydaje kilka dobrych gier od czasu do czasu.

Ewa Stiller i Michał Szukała: To wszystko, dzięki za wywiad.

Fatal1ty: Ja również dziękuję.

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!