Ciekawostki

Wypowiedzi osób z firm branżowych

Chieftec: "Przyszłość komputera jest tak otwarta, jak jego użytkownik"

Poprzez używanie komputera nasz świat bardzo szybko się zmienił, zwłaszcza w ostatnich latach. Ale jedno jest pewne: normalny Stand-Alone Computer będzie definitywnie znikać z naszych domów.
Sieć będzie rozwijać się jako standard i zawładnie naszymi domami czy mieszkaniami. Dlatego komputer zacznie nam służyć nie tylko jako wieża Hi-Fi czy odtwarzacz wideo, ale przede wszystkim zawładnie techniką w naszych domach. Maszyny staną się w przyszłości jeszcze bardziej mobilne niż obecnie. Komputer będzie mógł wykonać prawie wszystko - zajmie się naszymi codziennymi, rutynowymi obowiązkami.

Równolegle będzie nam towarzyszyć także "ciemna strona" tego rozwoju. Maszyny będą towarzyszyć nam wszędzie, przez co niejednokrotnie będziemy mogli poczuć się jak uczestnicy Big Brothera. I to zarówno w domu, jak w pracy.

Na koniec chciałbym jeszcze zacytować pana Bradley'a, który 25 lat temu rozwijał IBM Computer. Zapytany o przyszłość komputerów odpowiedział: "Nie jestem dobrym jasnowidzem, ponieważ w przeciwnym razie nie byłbym tak zaskoczony pozytywnym rozwojem komputerów. Oczekuje, że komputer zostanie w tej formie, w jakiej jest obecnie, ale jeszcze bardziej wdroży się on w nasze życie. Podobnie jak udało się to BlackBerry i iPodowi. Prawdopodobnie czeka na nas jeszcze sporo rzeczy do odkrycia."

Andreas Zymla
Sales Manager
Arena Elektronic GmbH, CHIEFTEC group


Navteq: "Przyszłość nawigacji"

W ciągu kilku najbliższych lat tradycyjna nawigacja dostępna teraz w wyspecjalizowanych urządzeniach PN, czy najdroższych modelach telefonów komórkowych, ewoluować będzie do poziomu nawigacji "real time", z bardzo wysoką dokładnością pozycjonowania w standardzie wszystkich przenośnych urządzeń.

Wyodrębnione zostaną dwa podstawowe segmenty tego rynku, czy też bardziej rodzaje urządzeń, z których będziemy powszechnie korzystać. Będą to:

  • Urządzenia dla prowadzących pojazdy (czy to samochody osobowe, ciężarowe, samoloty, łodzie). Cechować je będzie bardzo duży ekran, czytelny i obsługiwany dotykowo, z zainstalowaną szczegółową mapą, zawierającą pełne informacje o drodze, którą się poruszamy (a więc ograniczenia prękości, kamery, radary, punkty użyteczności publicznej jak stacje beznynowe, miejsca postojowe, atrakcje turystyczne, miejsca noclegowe etc). Informacje o korkach i utrudnieniach w ruchu (teraz dostępne często jedynie na żądanie) w przyszłości zostaną znacznie ulepszone i oparte dwukierunkowo: o aktualne dane z ulic, tras i historyczne, archiwalne, zbierane specjalnie z podziałem na godziny szczytu, dni tygodnia, oraz zawierające prognozy ruchu pomagające na bieżąco urządzeniu nawigacyjnemu bezbłędnie i optymalnie zaplanować żądaną przez użytkownika trasę.

     
  • Urządzenia dla pieszego - będzie to bardzo podobna nawigacja, tyle że dostępna w smartphone'ie lub innym urządzeniu, dzięki któremu człowiek będzie się także łatwo kumunikował. Takie urządzenie będzie lekkie i nie utraci zalet mobilności oraz długiej pracy na bateriach. Dzięki dostępowi do sieci komórkowej, sieci bezprzewodowej (Wi-Fi) lub systemowi GPS zawsze możliwe będzie spozycjonowanie danego użytkownika, zaplanowanie dla niego tras szybkich i najkrótszych, pozwalających najłatwiej dotrzeć do celu. Nawigacja dla pieszych to także w niedalekiej przyszłości planowanie spaceru z wykorzystaniem dowolnych środków komunikacji miejskiej (tramwajów, autobusów, taksówek, metra, czy koleji). Będzie to zapewne rozwiązanie bardzo podobne do wchodzącego właśnie na rynek NAVTEQ Discover Cities, które daje możliwość zwiedzania miejsca i okolic, w których znajduje się użytkownik wraz z wykorzystaniem kompednium wiedzy o zabytkach, architekturze, miejscach rozrywki, uprawiania sportów etc.

Obydwa rozwiązania dla użytkownika zmotoryzowanego i pieszego będą miały też jedną wspólną cechę: punkty POI (użyteczności publicznej) będą nie tylko usystematyzowane według kategorii, czy też wybierane dowolnie przez użytkownika. Szybkość obustronnej komunikacji pozwoli już za chwilę na to, aby użytkownik nawigacji otrzymywał natychmiast i wprost do ręki pożądane przez niego informacje o ofercie sklepów, obniżkach cen i promocjach, menu ulubionych restautracji i punktów gastronomicznych, godzin ich otwarcia, cenach biletów na imprezy sportowe i rozrywkowe, aktualnych repertuarach kin i teatrów... Słowem: rzeczywistość znana nam dziś z internetu na poważnie przeniesie się do urządzeń nawigacyjnych. Stanie się tak, gdyż wiedza o tym, czego i w jakim miejscu poszukuje klient, jest i będzie cenna także dla potencjalnych reklamodawców oraz właściwie każdego rodzaju biznesu.

Piotr Słaboń
Eastern Europe Regional Manager
NAVTEQ Europe B.V.


 

HP: "Kurs na UMPC"

Ewolucja sprzętu komputerowego będzie z pewnoscią biegła dwutorowo. Z jednej strony coraz bardziej wydajne rozwiązania stacjonarne, a z drugiej platforma mobilna, która zdominuje rynek komputerowy. W obu rozwiazaniach, w których najważniejszymi zmianami - oprócz oczywiscie zwiekszaniu mocy obliczeniowej - bedzie podniesienie ich funkcjonalności. Monitory dotykowe, prostota obsługi sprzetu i systemów operacyjnych, czy też różnorodność bezpośredniego wprowadzania danych (klawiatura, głos, wirtualna przestrzeń 3D, etc.) będą najbardziej istotne dla użytkowników koncowych. Łatwość wymiany danych pomiędzy komputerami osobistymi, a elementami różnorodnych infrastruktur informatycznych (serwery plików, bazy danych, obsługa kont osobistych, etc.) dopełni obrazu przyszłości. Same konstrunkcje, zarówno PDA, jak i notebooków będą się zmieniać. Wraz z modą lub potrzebą w zakresie bieżących funkcjonalności, producenci opracują stosowne rozwiązania. Doskonałym przykładem tego typu synergii funkcjonalności są komputery klasy UMPC, które z powodzeniem zastępują PDA i klasyczne notebooki

Wojciech Zawada
dyrektor marketingu i sprzedaży działu PSG
HP Polska

Intel: "80 rdzeni"

Próba przewidzenia, co będzie za 25 lat w technologiach procesorowych ociera się już o science-fiction. Można jednak przewidzieć pewne tendencje, które obserwujemy dziś, a będą one niewątpliwie kontynuowane w przyszłości. Inżynierowie Intela w swoich laboratoriach pracują już nad 4 następnymi generacjami architektury procesorów - oznacza to, że mamy koncepcje i wiedzę jak ją zrealizować na najbliższe 8 lat. Dalszą przyszłość w tym momencie jest bardzo trudno przewidzieć. Na podstawie rozwoju technologii w ostatnich latach z dużym prawdopodobieństwem można mówić o dwóch trendach - zwiększaniu ilości rdzeni w procesorze, czyli większe możliwości wykonywania równoległych zadań,  oraz zmniejszaniu procesu technologicznego co przełoży się na mniejszy pobór energii przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności.

W zeszłym roku Intel zaprezentował prototyp procesora 80 rdzeniowego o nazwie Polaris - który oferuje TERAFLOP mocy obliczeniowej - czyli bilion operacji na sekundę. Jest to część naszego projektu o nazwie "terascale computing" który zakłada, że pojedyncze procesory przyszłości będą miały moc obliczeniową dzisiejszych superkomputerów. Jeżeli dziś największy polski superkomputer ma moc obliczeniową 50 TFLOPS dzięki 1400 procesorom 4-rdzeniowym Intel Xeon Quad Core, to można sobie wyobrazić, że tę sama moc mógłby uzyskać przy zastosowaniu tylko 50 CPU o mocy 1 TFLOPS każdy - to będzie możliwe w ciągu najbliższych lat.
Kolejną zaletą potężnych procesorów wielordzeniowych będzie możliwość specjalizacji rdzeni - jeden zajmie się obliczeniami matematycznymi, inny generacją grafiki 3D. W pewnym momencie dojdziemy do punktu kiedy w zasadzie najważniejsze elementy komputera - czyli system operacyjny, grafikę i moc obliczeniową procesora zmieścimy na jednym kawałku krzemu. Miniaturyzacja i nowe technologie sprawią, że urządzenie wielkości dłoni zaoferuje moc dzisiejszego serwera wieloprocesorowego. A jakie to da możliwości użytkownikom? Możliwość generowania obrazu nie różniącego sie od rzeczywistości, możliwość rozmowy z komputerem, tłumaczenie na żywo z innych języków itp.  - w zasadzie to wyobraźnia ludzka może być ograniczeniem, a nie moc procesora.

Aby jednak powstały tak małe urządzenia o wielkiej mocy niezbędna jest nieustanna zmiana procesu technologicznego na mniejszy. Zgodnie z prawem Moore'a oraz strategią Intela o nazwie "Tick-Tak" już dziś wiemy, że pod koniec 2009 roku pojawią sie procesory 32nm, a za kolejne 2 lata jeszcze mniejsze. Możliwość miniaturyzacji ma jednak pewne ograniczenia, bez obejścia których staje się praktycznie niemożliwa - jednym z nich jest np. materiał z jakiego zbudowany jest tranzystor. Efektywne przejście z 65nm na 45nm, które miało miejsce w zeszłym roku i uzyskanie zakładanych efektów zwiększenia wydajności przy jednoczesnym zmniejszeniu poboru energii było możliwe dzięki zmianie materiału z jakiego wykonana jest bramka w tranzystorze z silikonowej na opartą o hafn. Bez tego niekontrolowany upływ energii mógł uniemożliwić osiągnięcie celu.

Niewątpliwie kolejne generacje procesorów za kilkanaście lat będą wymagały dalszych zmian w materiałach z jakich są wykonane. Tak więc najbliższe 25 lat to zwiększanie ilości rdzeni oraz mocy procesora połączone ze zmniejszaniem procesu produkcyjnego, który umożliwi zmniejszenie poboru mocy przez procesor oraz powstanie nowych małych urządzeń o mocy dzisiejszych superkomputerów. Dodatkowo sam procesor zwiększy funkcjonalność i oprócz zwykłych zadań obliczeniowych będzie mógł zawierać system, czy rdzenie graficzne.

Radoslaw Walczyk
Intel PR Manager
Central and Eastern Europe
Intel Technology Poland

 

Toshiba: "Oczami Toshiby"

Jedno jest pewne - za 25 lat nie będzie komputerów stacjonarnych, poza gigantycznymi serwerowniami i centrami danych. Każdy będzie używał komputera przenośnego w domu i pracy, ze względu na wygodę i możliwości jakie taki sprzęt będzie oferował. Najprawdopodobniej, kształtem taki komputer zupełnie nie będzie przypominał dzisiejszego. Ekran będzie można złożyć jak chusteczkę higieniczną i schować do kieszeni. Klawiatura będzie zaś wyświetlana na dowolnej powierzchni. Urządzenie tego rodzaju będzie obsługiwane w sposób superintuicyjny: poprzez dotyk, mowę i myśli jednocześnie (przez specjalne bioporty). Inteligentne ekrany będą skanować tęczówkę oka w celu autoryzacji użytkownika i umożliwienia dostępu do danych. Ponadto nie będzie do nich wymagane zasilanie, gdyż energię do pracy urządzenia będą czerpać ze światła słonecznego. Z komputera znikną także napędy, a wszelki kontent - pewnie w dużo lepszej jakości niż obecne HD - będzie dostępny online. Takie sprzęty będą w pełni zintegrowane z telefonem i innymi urządzeniami audio-wideo.

I jeszcze jedno wiadomo na pewno - jako pierwsza wyprodukuje je Toshiba.

Andrzej Kuźniak
Regional General Manager
Toshiba Europe GmBH

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!