Telefony

Złącza, porty, przyciski

Na lewym boku Nokii znajduje się, zasłonięte plastikową klapką, złącze POP-Port. Można do niego podłączyć słuchawki, kabel USB, czy też kabel do telewizora - wszystkie trzy znajdują się w zestawie. Lewy bok telefonu kryje jeszcze białą diodę LED (pełni ona podwójną funkcję - lampy błyskowej do aparatu i mini-latarki) oraz port podczerwieni (IrDA).

Z prawej strony N93i znajdziemy natomiast: wejście na kartę miniSD, dwa przyciski (do włączania lampy błyskowej oraz zmiany trybu kamery) i czterokierunkowy joystick z możliwością wciskania. Ten ostatni służy głównie do obsługi menu kamery - telefon jest bowiem wówczas ustawiony w takiej pozycji, że dostęp do klawiatury jest niemal niemożliwy.

Na górnym boku Nokii umiejscowiono włącznik. Drobną wadą takiego rozwiązania jest to, że telefonu nie da się włączyć w trybie otwartej klapki. W tym celu ekran musi być zamknięty, otwarty do połowy lub obrócony. Na szczęście wyłącznik jest tak wyprofilowany, że telefonu na pewno nie włączymy przypadkiem.

N93i ma jeszcze przycisk "spustu" do robienia zdjęć, pierścień służący do zoomowania oraz dwa przyciski znajdujące się w górnej części ekranu, służące głównie do obsługi funkcji związanych z kamerą.

Klawiatura

Klawiatura telefonu przypomina trochę tę znaną z Motoroli V3 - składa się z metalowych płytek z umieszczonymi pod spodem mikroprzełącznikami. Podobnie też działa - przyciski wciskają się miękko, są też odpowiednio duże, dzięki czemu na klawiaturze pisze się całkiem szybko i wygodnie. Z drugiej strony znamy przyjemniejsze pod tym względem telefony komórkowe. Teoretycznie za pośrednictwem Bluetooth można podłączyć zewnętrzną klawiaturę.

Wróćmy jednak do tej zintegrowanej z telefonem. W jej górnej części znajduje się joypad z przyciskiem. Jak to zwykle ma miejsce u Nokii, tak i tutaj w lewym i prawym górnym rogu umieszczono dwa przyciski, które uaktywniają funkcje opisane w dolnej części wyświetlacza.

Mamy też dwa dodatkowe przyciski. Po lewej - przycisk pozwalający na wejście do głównego menu z ikonkami, po prawej - na uaktywnienie ekranu ze skrótami do najczęściej używanych funkcji.

W sąsiedztwie standardowych przycisków służących do nawiązania i odrzucenia połączenia znajdują się dodatkowe dwa. Pierwszy, z ikonką ołówka, pozwala na włączenie słownika T9, wstawianie znaków interpunkcyjnych oraz kopiowanie i wklejanie. Drugi to "C" do kasowania tekstu.

Cały proces kopiowania i wklejanie odbywa się bardzo prosto. Aby skopiować coś do schowka wystarczy przytrzymać przycisk ołówka i zaznaczyć keypadem fragment tekstu. Wklejanie sprowadza się do wyboru odpowiedniej opcji z menu. Może nie jest to sposób równie wygodny, co komputerowa myszka i klawiatura, ale może się czasem przydać.

Wyświetlacze

W Nokii N93i zintegrowano dwa wyświetlacze. Po pierwsze wyświetlacz główny, widoczny nad klawiaturą po otwarciu telefonu. Jest to LCD o natywnej rozdzielczości 240x320, zdolny wyświetlić do 16.7 miliona kolorów. Sprawia on bardzo dobre wrażenie, wyświetlane barwy są soczyste, a podświetlenie równomierne. Dodatkową atrakcją są wyświetlane na nim w większości miejsc wygładzane, antyaliasowane czcionki.

Drugi wyświetlacz to zewnętrzny OLED, umieszczony na wierzchniej stronie klapki, pod "lusterkiem". Mimo że pozwala na wyświetlenie szerokiej gamy barw, przez większość czasu będziemy oglądać na nim godzinę, paski informacyjne, liczbę nieodebranych połączeń, czy aktualnie odtwarzany plik MP3. Po nadejściu połączenia wyświetlana jest informacja o dzwoniącym. Zastosowany w N93i organiczny OLED jest niestety dość niewyraźny, a wyświetlane na nim informacje mają nieostre kształty i mało klarowną, fioletową kolorystykę. Do tego trochę mruga.

O tym, że wyświetlacz jest w stanie wyświetlić szeroką gamę kolorów, można się przekonać między innymi w chwilę po włączeniu telefonu - wyświetlana jest wówczas kolorowa animacja powitalna Nokii. Szkoda tylko, że to bogactwo barw można zobaczyć bardzo rzadko- przez większość czasu ekran zewnętrzny sprawia wrażenie monochromatycznego. Szybko też gaśnie - po około 15 sekundach staje się ciemniejszy, a po kolejnych dziesięciu wyłącza się zupełnie. Przez większość czasu leżenia np. na biurku komórka sprawia więc wrażenie martwej - nie świeci, ekran jest ciemny... Oczywiście tylko do czasu, aż ktoś zadzwoni, przyjdzie wiadomość lub naciśniemy jeden z bocznych przycisków.

Po prawej stronie nad wyświetlaczem znajduje się czujnik światła. Jeśli wykryje zbyt niski poziom jasności otoczenia, włącza się podświetlenie klawiatury, a świetlówki pod ekranem zwiększają intensywność świecenia. W opcjach można ustawić wrażliwość działania czujnika.