Aparaty cyfrowe

Jakość zdjęć

przeczytasz w 3 min.

Matryca typu Super CCD HR ma mieć z założenia niskie szumy, ale ponad 6 milionów pikseli upakowanych na niewielkim kawałku krzemu musi szumieć, nie ma na to rady. Jednak producent nie obawiał się udostępnić użytkownikom wysokich czułości ISO, zobaczmy więc, czy robienie zdjęć przy ISO 400 i 800 ma sens, czy lepiej sobie to od razu darować.

Wycinek kadru w skali 1:1, zdjęcia robione przy f/2.8, tryb makro, czas 1/1.3''
(kliknij aby powiekszyć)

Przy ISO200 szumu prawie nie widać, choć w porównaniu z ISO80 i 100 jest minimalna różnica. Tryb ISO400 szumi troszkę, ale naprawdę niewiele, przy dobrym oświetleniu będzie to niezauważalne. Wyraźny szum pojawia się dopiero przy ISO800, ale w porównaniu z innymi kompaktami jest to naprawdę świetna jakość. Największych wartości ISO można więc śmiało używać tam, gdzie nie wchodzi w grę błyskanie 'fleszem', a lekki szum stanowi mniejsze zło od poruszonego ujęcia.

F810 nie nadaje się zbyt dobrze do zdjęć nocnych - poważnym ograniczeniem jest krótki, 3-sekundowy maksymalny czas naświetlania. Również zdjęcia w jaskrawym słońcu nie są jego mocną stroną, to z kolei ograniczeniem staje się minimalny czas naświetlania 1/2000 sekundy. Trzeba przymykać przysłonę i obniżać czułość ISO, aby uzyskać poprawne naświetlenie, co i tak nie zawsze się udaje.

Zakres ogniskowych obiektywu jest typowy - umiarkowanie szeroki kąt, dobre tele... właśnie tego oczekujemy od małych kompaktów. Do dużych zbliżeń służą inne, większe i bardziej rozbudowane aparaty, Fuji jako "kieszonkowiec" jest tutaj wystarczająco uniwersalny. Tryb Macro nie imponuje - minimalna odległość ostrzenia to 7.5 centymetra, funkcja zoomowania działa w ograniczonym zakresie. Zdjęcia wykonane w tym trybie są ładne, ostre, przy maksymalnie otwartej przysłonie można uzyskać ładne rozmycie tła.

Tryb Macro, przysłona f/2.8, kadr zmniejszony z rozdzielczości 3200x1800, poddany lekkiemu wyostrzeniu po przeskalowaniu. Widoczne ładne rozmycie elementów poza głębią ostrości, czyli na pierwszym planie oraz w tle


Tryb Macro, przysłona f/2.8,
wycinek kadru w skali 1:1 bez żadnych ingerencji w programie graficznym
 

Lampa błyskowa w trybie Macro ma tendencję do przepalania zdjęć, wyraźnie nie radzi sobie w takich przypadkach. Czasem pomaga ręczne zmniejszenie mocy lampy o odpowiednią, dobraną doświadczalnie wartość. W innych przypadkach, na przykład jeśli chcemy doświetlić lampą portret, jest o wiele lepiej - automatyka błysku działa poprawnie, balans bieli również, skóra wychodzi naturalna, całe zdjęcie ma dobrą ostrość i kolorystykę.

Tryb portretowy z lampą błyskową, czas 1/60 sekundy, przysłona f/5.6, ISO100, pomiar multi

Ogólnie to F810 przyjemnie oddaje kolory w trybie nasycenia Standard, nie boi się mieszanego oświetlenia.

Czas 1/40 sekundy, przysłona f/4.0, ISO100, pomiar uśredniony

Małe, podręczne kompakty używane są często do robienia typowych zdjęć krajobrazowych, widoczków, panoram. Tutaj objawia się jedna z najmocniejszych stron F810 - tryb 12-megapikselowy. O ile mamy dużą kartę pamięci, możemy robić świetne fotki, najwyższa rozdzielczość aparatu zapewnia wysoką szczegółowość detali, chociaż w sceneriach zimowych daje się zauważyć niezbyt duża rozpiętość tonalna matrycy, objawiająca się utratą szczegółowości w bielach lub czerniach.

Tryb krajobrazowy nie spisał się najlepiej, zdjęcie zrobione w zimowy, słoneczny dzień było bardzo przepalone.
Użyliśmy więc półautomatycznego trybu A oraz ręcznej korekty ekspozycji -1EV.
Czas 1/1000 sekundy, przysłona f/8, ISO100, pomiar uśredniony robiony na śnieg

Testowaliśmy FinePix F810 również pod kątem wad optyki typowych dla kompaktowych aparatów: aberracja chromatyczna, zniekształcenia geometrii, winietowanie. Aberracja jest widoczna, szczególnie w dolnym zakresie ogniskowych, w górnym nieco mniej, ale F810 nie wyróżnia się tutaj spośród innych aparatów kompaktowych.
Podobnie jest ze zniekształceniami - występują w typowych sytuacjach (architektura fotografowana szerokim kątem, zbliżenia przedmiotów), ale nie są dokuczliwe, stanowią po prostu nieodłączną cechę kompaktowego, małego obiektywu. Natomiast winietowanie jest bardzo nieznaczne, trzeba się naprawdę postarać, aby zauważyć niewielkie przyciemnienia narożników kadru.

Podsumowanie

Spójrzmy na cenę testowanego aparatu - jest dość wysoka, jak to bywa z nowościami. Czy warto tyle zapłacić za, bądź co bądź, amatorski aparat? Na to pytanie każdy zainteresowany musi sobie sam odpowiedzieć, porównując F810 do innych aparatów w tej klasie. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że wyposażenie dodawane przez producenta nie jest standardowe - wygodna stacja dokująca i zasilacz sieciowy to przydatne elementy zestawu, za które inne firmy każą sobie słono płacić. Ponadto szybkość, jakość zdjęć, solidna budowa, duża i nowoczesna matryca, rozdzielczość 12 milionów pikseli. Zalet jest sporo, wad znacznie mniej - udana konstrukcja dla tych, którzy lubią najwyższą jakość.

Za:

  • solidna budowa i jakość wykonania
  • świetna ergonomia, rozplanowanie przycisków i funkcji, przemyślane sterowanie
  • bogate wyposażenie dodatkowe
  • tryb wide 16:9
  • szybkość (błyskawiczny start, minimalny shutter lag, małe opóźnienia przy przeglądaniu zdjęć, szybki zapis zdjęć na kartę, interfejs USB 2.0)
  • lampka wspomagania autofocusa
  • tryby fotografowania od tematycznych do pełnej kontroli ręcznej
  • matryca Super CCD HR (12 megapikseli, niski poziom szumów do ISO400, ogólnie dobra jakość zdjęć)

Przeciw:

  • wysoka cena aparatu oraz kart pamięci xD
  • ciemny obiektyw przy długich ogniskowych
  • niewielka wydajność akumulatorka
  • słaby tryb makro
  • tragiczny wizjer optyczny
  • chwilami niepewna automatyka aparatu (tendencje do przepaleń lub niedoświetlania)

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!