Aparaty cyfrowe

Jakość zdjęć

przeczytasz w 4 min.

Przed omówieniem jakości zdjęć zajmę się parametrem, który bezpośrednio wpływa na jakość odwzorowania kolorów, a mianowicie balansem bieli. Na przykładzie dość trudnego dla matrycy cyfrowej krajobrazu, jakim jest zima i śnieg, pokaże możliwości modelu V3. Zdjęcie pierwsze, to pełen automat, bez żadnej ingerencji - oddanie koloru śniegu niezłe, troszkę niebieskawe, ale do przyjęcia. Na zdjęciu drugim jest już bardziej niebiesko - automat słabiej sobie poradził, choć trzeba zaznaczyć, ze opcja balansu bieli dla światła słonecznego przeznaczona jest raczej do ostrego słońca, wiec automatyka w testowanym krajobrazie mogła się nieco pomylić.

balans bieli 'auto'

balans bieli 'słońce'

Gorzej jest z ustawieniem na pochmurny dzień, bo właśnie taki był (zdjęcie bb chmury) - widzimy tym razem znaczne ocieplenie kadru, nie zgodnie z warunkami realnymi. Na szczęście Sony ma ręczny balans bieli. Efekt jego działania widzimy na ostatnim kadrze (zdjecie bb set) - tak naprawdę tam wyglądało.

balans bieli 'chmury'

balans bieli 'set'

Na pochwale zasługuje także automat, gdyż jak widać różnice w stosunku do ręcznych ustawień są niewielkie. Szkoda, że balans bieli regulujemy z poziomu MENU - przydałby się osobny przycisk.

Co do matrycy, to trzeba powiedzieć, że miło mnie zaskoczyła. Rejestruje poprawnie obrazy, dobrze oddaje szczegóły i barwy, w połączeniu z świetnym obiektywem robi ostre zdjęcia. Trzeba tu przypomnieć o technologii Real Imaging Procesor, która odpowiada za nieznaczne wyostrzenie kadru, nie będące jednak zbyt sztuczne. Przy okazji testu Canona G6 wspomniałem o sensowności zakupu aparatu z określoną matryca, dla przypomnienia : 3MP wystarcza w zupełności do powiększeń 10x15 cm bez kadrowania, 5MP to już powiększenia spokojnie 13x18 cm (nawet z niewielkim kadrowaniem). SONY V3 ma aż 7MP, co pozwala na wykonanie przyzwoitych jakościowo zdjęć formatu 18x24 cm, również z kadrowaniem. Jednak o jednym trzeba pamiętać - większa matryca to więcej szczegółów, ale także więcej szumów. Konstruktorzy Sony zaimplementowali w V3 system redukcji szumów, który sprawuje się nieźle, jednak fizyki nie oszuka - więcej pikseli na tej samej powierzchni matrycy musi szumieć. Poniżej porównanie zdjęć: 7MP jest zauważalnie wyraźniejsze, ale troszkę szumi :(

5MP

i 7MP

Rada - jeśli zdjęcia będą tylko do komputera, lub najwyżej 10x15 na papierze, to warto zejść z rozdzielczości i pstrykać na piątce - zajmą mniej miejsca i będą mniej szumieć.

Szumy zależą także, a może przede wszystkim, od ustawionego parametru ISO. Poniżej widzimy, jak wzrasta ich ilość wraz ze wzrostem czułości matrycy.

ISO 100 200 400800

Przy ISO100 nie widać szumów, ISO200 jest na przyzwoitym poziomie, ISO400 jest mocno zaszumiane, natomiast przy ISO800 poziom szumów jest nie do przyjęcia. Canon G6 rozpoczyna od ISO50, więc oferuje dwie czułości nisko zaszumione (50 i 100), jednak przy 400 też mocno szumi. Czy lepiej startować niżej i nie oferować wyższych czułości, czy tak jak w Sony zaoferować aż ISO800 kosztem jakości - oba podejścia mają wady i zalety. Jedno jest niezaprzeczalnym faktem, matryce małe (a więc takie, jak w kompaktach czy hybrydach), które mają wysokie rozdzielczości 7 czy 8MP mocno szumią i szumieć będą, bo piksele są ciasno upakowane. Inaczej jest w lustrzankach, gdzie dużo większa powierzchnia matrycy lepiej radzi sobie z szumami - jeśli chcemy mieć czyste zdjęcia w dużej rozdzielczości, musimy kupić lustrzankę.

Jednak poza szumami nic nie można zarzucić jakości zdjęć w naszym "soniaku". Na pochwałą zasługuję także niewielka aberacja chromatyczna oraz małe zniekształcenia beczkowate i poduszkowate. Także "ciemne narożniki" nie są zmorą V3.

Podsumowując tę część testu mogę powiedzieć, że Sony V3 jest znów w czołówce zaawansowanych kompaktów, gdyż robi świetne zdjęcia, nie mają one zbyt dużych zniekształceń, a poziom szumów jest normalny, dla "mocnych" matryc w kompaktach.

W MENU aparatu mamy dostępne różne efekty, związane z barwą zdjęcia, kontrastem czy nasyceniem. To dobrze świadczy o aparacie, kiedy już w procesie powstawania zdjęcia mamy wpływ na tak istotne parametry. Najbardziej widoczne jest zastosowanie efektu sepii i zdjęcia czarno białe.

normal

 

sepia

b&w

Podsumowanie

Odpowiadając na pytanie zadane na początku testu musze stwierdzić, że Sony V3 jest jak najbardziej godnym następcą modelu V1. Przejął po nim wszystkie pozytywne cechy, uzupełnił lepszą matrycą, dużo wygodniejszą obsługa, solidniejszym wykonaniem i bardzo szybką pracą. Ten aparat jest po prostu dobry.
Zaimplementowane w nim funkcje ze sztandarowego modelu 828, świetny obiektyw, doskonały system AF no i oczywiście "funkcje nocne" czynią go jednym z liderów swojej klasy. Mnogość funkcji i ustawień zadowolą nawet zaawansowanych amatorów fotografowania.

Trudno jest także jednoznacznie porównać go z Canonem G6, każdy z tych aparatów jest b. dobry i ma indywidualne funkcje, nieobecne u konkurenta. W Sony dostajemy lepszy AF i "widzenie w nocy", natomiast G6 ma niesamowicie wygodny, obracany LCD, bogatsze MENU i jaśniejszy obiektyw - co wybrać? Odpowiedź jest prosta - Sony V3 z ruchomym wyświetlaczem i możliwościami konfiguracyjnymi i ochronną klapką Canona :)

Drobne wady, które starałem się pokazać w teście, są do przyjęcia i nie zamazują świetnego obrazu naszego "cyfraka" . Jest jednak jedna sprawa, o której należy wspomnieć przy omawianiu tego, jak i również każdego innego, zaawansowanego kompaktu. Myślę tutaj o cenie. Zarówno Sony, Canon jak i inne, drogie kompakty, oscylują w granicach 2700 - 3000 zł. To bardzo dużo, zważywszy jeszcze na to, że tanieją lustrzanki - dopłacając 1000 zł staniemy się właścicielem aparatu, pozbawionego wad kompaktu, a prawdopodobnie ta różnica będzie jeszcze maleć.

Biorąc to pod uwagę uważam, że zaawansowane kompakty, takie jak Sony V3 będą kupowane przez osoby, które cenią sobie mniejsze gabaryty i wagę, nie chcą jednak rezygnować bardzo z jakości i wygody obsługi, a także pragną mieć aparat potrafiący sprostać wymaganiom zaawansowanego amatora zdjęć. Jak długo będą popularne, czas pokaże. Aktualnie wchodzi w świat cyfrowej fotografii system lustrzanek 4/3 opracowany przez Olympusa i Kodaka, przy udziale Fuji i Sigmy - może on mocno namieszać w segmencie drogich kompaktów i tańszych lustrzanek, zobaczymy.

Za:

  • Doskonały system autofocus, także w trudnych warunkach oświetleniowych
  • Świetny, dokładny obiektyw
  • Nighshot i nightframing
  • Wygodny i solidny korpus
  • Zapis zdjęć w bezstratnych formatach
  • Gorąca stopka
  • Wydajna bateria
  • Duży wyświetlacz LCD
  • Dobra jakość zdjęć
  • Mnogość funkcji i ustawień

Przeciw:

  • Szumy matrycy
  • "Start" ogniskowej dopiero od 34mm
  • Tandetne lamelki "ochraniające" obiektyw
  • Słabe makro
  • Wizjer optyczny z poprzedniej epoki
  • Nieciekawe rozwiązanie gniazda zasilania

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!