Nauka

Analiza wibracji pozwoli wydobyć dźwięk z niemego filmu

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
18 komentarzy Dyskutuj z nami

Wynalazek niczym żywcem wyciągnięty ze szpiegowskiego filmu jest faktem i naprawdę robi wrażenie.

Algorytm audio wideo

Choć to może brzmieć jak gadżet żywcem wyciągnięty ze szpiegowskiego filmu, w rzeczywistości jest to autentyczny wynalazek. Wyobraź sobie sytuację, że masz film, bez dźwięku, na którym facet skierowany plecami do kamery opowiada o swoich planach. Nie masz więc ani audio, ani widoku ust, z których ruchu mógłbyś wyczytać co takiego ma do powiedzenia ten mężczyzna. W pokoju jednak znajdowała się także roślinka – popatrz na nią i już wszystko wiesz. Możesz uratować świat przed zagładą.

No dobra, to niezupełnie tak działa, ale też nie mijamy się całkowicie z prawdą. Okazuje się bowiem, że grupa naukowców z instytutu MIT oraz firm MicrosoftAdobe pracuje nad algorytmami, które dzięki samej obserwacji drgań obiektu (które nie są widoczne gołym okiem) są w stanie przeanalizować ten „sygnał wizualny” i odtworzyć dźwięk, który pierwotnie te wibracje spowodował. Jakby tego było mało – badacze są na dobrej drodze, by swój cel osiągnąć.

Większość z nas wie, że dźwięk i wibracje są ściśle powiązane. Wszystkie odgłosy – muzyka, ludzki głos itd. – wprawiają więc obiekty w drgania. Wibracje te są tak malutkie, że nasze oko nie jest w stanie ich zauważyć. To, że czegoś nie widać nie znaczy jednak, że tego nie ma. Naukowcy postanowili więc wyposażyć się w kamery do szybkich ujęć, aby poprawnie rejestrować drgania i następnie właściwie je analizować. Próbowano też testów ze standardowymi kamerami. Okazało się, że choć wyniki są gorsze, to jednak w ostateczności takie urządzenia również mogłyby zdać egzamin. 

Największy problem to dopasowanie odpowiedniego algorytmu – każdy obiekt drga bowiem inaczej. To właśnie na rozwiązaniu tego skupiać będą się teraz autorzy projektu. I choć do osiągnięcia zadowalającego rezultatu pozostało jeszcze sporo czasu (i badań), pierwsze testy przebiegają naprawdę pomyślnie. Poniżej możecie zobaczyć wideo pokazujące działanie tej technologii w praktyce.

Źródło: SlashGear, MIT

Komentarze

18
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Author
    1
    Jasny gwint. Teraz już wszyscy bedą wszystko wiedzieli.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    "Większość z nas wie, że dźwięk i wibracje są ściśle powiązane. "

    Tego uczą już w gimnazjum.
  • avatar
    mardun
    0
    No autor się rozmarzył, ale fim ma 24fps, a nawet gduby miał 60, to można łatwo wywnioskować, że 60Hz to maks co można by zanalizować, więc zupełnie nieprzydatne do niemych filmów :P
  • avatar
    mardun
    0
    No autor się rozmarzył, ale fim ma 24fps, a nawet gduby miał 60, to można łatwo wywnioskować, że 60Hz to maks co można by zanalizować, więc zupełnie nieprzydatne do niemych filmów :P
  • avatar
    Konto usunięte
    -1
    fap fap fap
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Przecież podobna technika jest stosowana w szpiegostwie od bardzo dawna, więc nie widzę tu jakiejś specjalnej innowacji, tylko udoskonalenie już stosowanej metody. Problem też w tym że zwyczajne nagranie z "komórki" i tak się nie zda na wiele, bez specjalnej kamery rejestrującej ujęcia z szybkością tysięcy klatek na sekundę i tak się nie da nic zrobić.
  • avatar
    bury-pies
    0
    Tak, tak, to prawda. Prawo ohma daje niewyobrażalne możliwości.
  • avatar
    bury-pies
    0
    Generalnie to się nazywa mikrofon laserowy...