
Mac mini będzie Made in USA. Apple przenosi produkcję komputerka do Houston
Mac mini w wersji Made in USA? Apple rusza z produkcją w Houston w Texasie. To część planu za 600 mld dol., który ma uniezależnić giganta od Azji. Popularny komputerek do AI staje się fundamentem nowej, amerykańskiej strategii Apple.
W ramach szeroko zakrojonej inicjatywy mającej na celu uniezależnienie się od zagranicznych łańcuchów dostaw, Apple ogłosiło plany rozpoczęcia produkcji komputerów Mac mini w Stanach Zjednoczonych. Jak wynika z reportażu The Wall Street Journal, jest to element gigantycznej inwestycji o wartości 600 mld dol., którą firma planuje zrealizować w USA w ciągu najbliższych czterech lat.
Kiedy ruszy produkcja i gdzie?
Produkcja komputerów Mac mini ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. Proces ten będzie odbywał się w nowym zakładzie montażowym w Houston, we współpracy z wieloletnim partnerem Apple – firmą Foxconn.
Obecnie w Houston Foxconn zajmuje się m.in. montażem serwerów AI, jednak hala produkcyjna jest rozbudowywana, aby pomieścić linię montażową komputerów stacjonarnych. Apple zamierza stopniowo zwiększać skalę operacji w tym regionie, aby docelowo obsługiwać lokalnych klientów bezpośrednio z amerykańskiej fabryki.
Dlaczego właśnie Mac mini?
Wybór Maca mini na kolejny produkt wytwarzany w USA nie jest przypadkowy. Choć Mac mini stanowi relatywnie niewielką część całkowitej sprzedaży Apple (poniżej 1 mln sztuk rocznie, w porównaniu do 240 mln iPhone’ów), jego popularność rośnie. Według przedstawicieli Apple, urządzenie to stało się niezwykle przydatne do uruchamiania modeli sztucznej inteligencji (AI), co zwiększa popyt na ten konkretny model.
Warto przypomnieć, że Apple ma już doświadczenie w produkcji komputerów typu desktop w USA – od 2013 r. w Austin w Teksasie powstaje Mac Pro. Mac mini jest jednak produktem o większym potencjale sprzedażowym niż niszowy Mac Pro.
Apple wywiera presję na dostawców
Przeniesienie montażu Maca mini to tylko wierzchołek góry lodowej. Apple wywiera ogromną presję na swoich dostawców, aby przenieśli produkcję kluczowych komponentów do USA.
TSMC buduje w Arizonie gigantyczny kompleks (kosztujący 165 mld dol.), który ma dostarczać zaawansowane układy scalone bezpośrednio na rynek amerykański. Firma GlobalWafers już teraz produkuje w Arizonie podłoża układów pod przyszłe czipy do iPhone’ów.
To tylko "kropla w morzu"
Mimo optymistycznych planów, materiał WSJ zaznacza, że droga do pełnej niezależności produkcyjnej jest daleka. Obecnie najbardziej zaawansowane czipy Apple wciąż nie mogą być produkowane w USA i muszą być importowane z Tajwanu. Skalowanie produkcji w amerykańskich fabrykach TSMC może zająć dekadę lub więcej, zanim osiągnie poziom wydajności znany z Azji.
Na ten moment operacja w Houston, choć imponująca rozmiarem, jest określana jako “kropla w morzu” w porównaniu do globalnego śladu produkcyjnego Apple. Stanowi jednak realny i pierwszy krok w kierunku budowy bezpieczniejszego, krajowego łańcucha dostaw.








Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!