Ciekawostki

Bezpieczne produkty w Unii z oznakowaniem CE

z dnia
Marcin Sieradzki | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Ruszyła nowa kampania informacyjna Komisji Europejskiej na temat oznakowania CE dla bezpiecznych produktów. Kampania skierowana jest przede wszystkim do przedsiębiorców, ale także do konsumentów.

Pomimo, że oznakowanie CE funkcjonuje na rynkach UE już od dosyć dawna, zarówno społeczeństwo jak i przedsiębiorcy wciąż nie mają wystarczającej wiedzy o zasadach stosowania oznakowania i jego znaczenia.

 
  Oznakowanie CE to symbol deklaracji producenta, iż jego wybór jest zgodny z zasadniczymi wymaganiami zawartymi w dyrektywach dotyczących danego produktu, szczególnie w zakresie zdrowia, bezpieczeństwa i  ochrony środowiska

Oznakowanie CE to symbol deklaracji producenta, iż jego wybór jest zgodny z zasadniczymi wymaganiami zawartymi w dyrektywach dotyczących danego produktu, szczególnie w zakresie zdrowia, bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Sankcje prawne za nadużycie w zakresie nadawania oznakowania CE są bardzo duże, co powinno zniechęcić do nieprzestrzegania przepisów w tym zakresie. Pomoże to także podnieść zaufanie publiczne do oznakowanie CE.

Nie wszystkie produkty sprzedawane w UE muszą być opatrzone oznakowaniem CE. Ma ono zastosowanie do około 23 różnych kategorii produktów, takich jak zabawki, produkty elektryczne, maszyny, czy windy.

Oznakowanie CE nie wskazuje, że produkt został wykonany na terenie Unii Europejskiej, a jedynie świadczy, że został on oceniony przed wprowadzeniem na rynek, a zatem spełnia wymogi prawne. Oznacza to, że producent sprawdził, czy produkt jest zgodny ze wszystkimi obowiązującymi i istotnymi wymogami odpowiednich dyrektyw, lub poddał go badaniu przez notyfikowany organ oceny zgodności.

W przypadku produktów wytworzonych w UE przeprowadzenie oceny zgodności, przygotowanie dokumentacji technicznej, wydanie deklaracji zgodności Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz opatrzenie produktu oznakowaniem CE należy do producenta. Dystrybutorzy muszą zweryfikować obecność zarówno oznakowania CE, jak i niezbędnej dokumentacji potwierdzającej, że został on wyprodukowany zgodnie z procedurami. W przypadku produktów importowanych z krajów trzecich nie należących do UE, importer także ma obowiązek sprawdzić, czy producent ma odpowiednią dokumentację.

W ramach kampanii odbędzie się trzydzieści warsztatów edukacyjnych w zakresie oznakowania CE skierowanych do przedsiębiorców, zrzeszeń zawodowych, stowarzyszeń konsumenckich i dziennikarzy. Planowane są także działania informacyjne skierowane do mediów oraz promocja oznakowania i jego znaczenia na wybranych wydarzeniach targowych.
Wiceprzewodniczący i komisarz ds. przemysłu i przedsiębiorczości Antonio Tajani, powiedział: - Musimy zwiększyć zaufanie publiczne do oznakowania CE. Nasza kampania ma wyjaśnić co dokładnie kryje się za oznakowaniem, oraz jakie są powody, dla których jest ono stosowane.

Źródło: ec.europa.eu

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Proponuję certyfikować posłów i senatorów. Gdyż działania części z nich zagrażają bezpieczeństwu obywateli.
  • avatar
    pytanie zasadnicze. ile kosztują badania i test?? One są wliczone w cenę produktu !!! Wolny rynek sam by przefiltrował czy urządzenia są sprawne i bezpieczne bo najzwyczajniej w świecie wadliwych konsumenci by nie kupili. Zadowolony "pożyteczny idiota" myśli, ze jak zrobią urząd do sprawdzania to on nam pomoże. gówno prawda.
  • avatar
    pytanie mniej zasadnicze...kto każde benchamrkowi publikować takie propagandowe, populistyczne i szmaciarskie artykuły??
  • avatar
    Czytając ten artykuł myślimy, że kilku łysych gości w krawatach z UE chce naszego dobra - nic bardziej mylnego, oni chcą swojego dobra jak również tych którzy im zapłacili za wprowadzanie takich zarządzeń. Przykład - masz kartę graficzną z certyfikatem CE, ma ją również zasilacz, płyta główna i wszystkie pozostałe elementy z obudową włącznie. Nawet przodująca w elektronice firma, gdy złoży te elementy do przysłowiowej kupy, to wszystko razem wzięte już takiego certyfikatu nie będzie miało (i spróbuj to gdzieś sprzedać). Wydanie certyfikatu CE na taką komputerową "budkę" to w Polsce jakieś 10000PLN. (zmienisz choćby jeden element i płacisz kolejne "wpisowe"). Ktoś może powiedzieć "przecież te elementy połączone razem mogą wybuchnąć", ale ten ktoś będzie skończonym kretynem, aby nie wpaść na to, że jest to typowy drenaż pieniądza z firm (bo dla siebie możesz sobie nawet sam mikrofalówkę poskładać). Znaczek CE (bez którego firma nic nie sprzeda), ma spełniać funkcję dostarczania kasy, jak również daje możliwość tzw. "zdania się na łaskę urzędnika" (nie muszę tego chyba tłumaczyć). Proponuję zwrócić uwagę na fragment który mówi o tym, że producent dostał (lub dostanie) zalecenia w myśl których ma produkować sprzęt, ale i tak europejski "fachowiec" musi to sprawdzić (w podobny sposób amerykanie ograniczają import chińskiej elektroniki).
  • avatar
    Lepiej bym tego nie ujął, Cyberstorm. Już nie wiedzą w jaki sposób wyciągać kasę od ludzi...
  • avatar
    A propos certyfikacji, mam teściów w USA i raz na jakiś czas albo coś przywożą elektronicznego albo przysyłają, tam nie ma gwarancji producenta (w takiej formie jak w UE - rok lub 2 lata), ani żadnych państwowych certyfikatów (są IEEE ale w nich chodzi o coś innego np. o zgodność ze standardem ethernet, kompatybilność elektromagnetyczną itp). Efekt jest taki, że to amerykańskie badziewie psuje się z rekordową szybkością, w zasadzie na kilkanaście produktów tylko jeden działa sprawnie (i tak nie do końca), ale to kamera z wyższej półki. Natomiast wszelkie mp3 playery, dvd playery itp o kant d. potłuc - mimo, że są to produkty markowe.
  • avatar
    Ale z was są dekle, nie wiecie co to jest CE i się głupio wypowiadacie, mnie jako pracownika firmy, która importuje towar z trzecich krajów (chiny) interesuje bardzo CE i wszelkie informacje o tym. Jakby Pan Marcin dał linka gdzie się można zapisać na te konferencje, byłbym wdzięczny :)
  • avatar
    A tak z ciekawości: czemu znak CE na zdjęciu różni się od specyfikacji poniżej?