Gry

Blizzard powinien zawalczyć o Overwatch

przeczytasz w 2 min.

Już niebawem rusza Overwatch League. Wciąż jednak niewiele wiadomo.

Podczas festiwalu Blizzcon 2016, Blizzard oficjalnie ogłosił powstanie ligi Overwatch. Informacja wywołała falę poruszenia. Premiera Overwatch miała miejsce mniej niż rok temu, a produkcja zrobiła furorę wśród graczy, także tych profesjonalnych. Azjaci oszaleli na punkcie Overwatch urządzając masę turniejów, ale do tej pory Blizzard nie podejmował żadnych własnych przedsięwzięć związanych z tym tytułem. Na chwilę obecną jesteśmy już pewni, że całkiem niedługo ruszy pierwszy sezon Overwatch League organizowany pod skrzydłami producenta gry. 

Wraz z tym oświadczeniem Blizzard próbuję zawalczyć o tytuł jednej z czołowych organizacji inwestującej w e-sport. Jednak, czy brak pokory i specyficzna polityka firmy nie zniweczą wspaniałej idei?

Tutaj możecie obejrzeć oficjalny materiał dotyczący Overwatch League:

Jak wygląda sama liga?

Jest to przedsięwzięcie o zasięgu globalnym. Liga Overwatch (OWL) ma wiele zalet w porównaniu z konkurencją, także dla chętnych inwestorów. Liga jest otwarta nie tylko na gigantów, ale także na tych, którzy dopiero próbują swoich sił w e-sportowym świecie. Dzięki temu rozwijają się umiejętności graczy i rośnie poziom rozgrywek. Z drugiej strony, zawody toczą się o coraz wyższe stawki, są lepiej zorganizowane i zyskują większą popularność.

Niestety informacji o samej lidze jest wciąż niewiele.

Znamy przewidywaną datę rozpoczęcia turnieju, system prowadzenia rozgrywek oraz sposób finansowania i tworzenia drużyn. OWL ma ruszyć w trzecim kwartale bieżącego roku. Pierwszy rok trwania zawodów ma być ograniczony pod względem ilości miast i krajów. Celem ligi jest wyłonienie najlepszych graczy, nie tylko tych, którzy grają profesjonalnie. Wiele osób związanych z branżą sądzi,że rozpoczęcie rozgrywek Overwatch League jest dużym krokiem w stronę popularyzacji e-sportu wśród szerszego grona odbiorców. Sława gry rośnie z dnia na dzień. Wydaję się, że Blizzard wstrzelił się ze swoją decyzją o otwarciu ligi w najlepszym możliwym czasie.

Czy to wystarczy?

Overwatch nie cieszy się taka popularnością jak CS:GO, LOL, cyz DOTA2. Jeśli spojrzymy na tę produkcję z perspektywy finansowej, to zajmuję ona 16 miejsce na świecie jeśli chodzi o wysokość puli nagród (za takimi produkcjami jak Halo 5, czy HOTS). W 2016 roku odbyło się prawie 400 turniejów Overwatch, a ich łączna wartość to około 2,6 milionów dolarów - tyle ile  stanowi pula nagród podczas jednego CS:GO Major.

Problemem jest też ilość chętnych w turniejach. Pomimo ogłoszenia naboru do OWL, inwestorzy boją się zaangażować w udział, ze względu na zbyt mało przejrzyste zasady funkcjonowania ligi, a bez inwestorów nie będzie chętnych zawodników.

„Blizzard silence is hurting the Overwatch scene.”

Tak całą sytuację skomentował portal blightgaming.com. I jest w tym sporo racji. Po oficjalnym ogłoszeniu startu rozgrywek, Blizzard nie udostępnił żadnych nowych informacji. A czasu do rozpoczęcia turnieju nie pozostało zbyt wiele. I choć może cisza wokół tak dużego projektu wzbudza powszechną ciekawość, jest to nieprofesjonalne i nie do końca fair, wobec zainteresowanych drużyn. Nie ma też ani słowa o strukturze organizowanych zawodów. Czy oprócz ligi głównej będzie również liga amatorska, czy liga lokalna dla poszczególnych regionów? Jak wygląda pełen system rozgrywek? No i w końcu, o jaką sumę pieniędzy będzie można powalczyć?

Czy Overwatch League ma szansę?

Overwatch to naprawdę udane dziecko Blizzarda. Nic więc dziwnego, że postanowili zainwestować w tę produkcję, zwłaszcza,że jest stworzona do es-portowych rozgrywek. OWL może być receptą na przejęcie tytułu e-sportowego lidera, ale same dobre chęci nie wystarczą Blizzardowi do zawojowania wirtualnego świata. Nie zapominajmy też, że e-sport bez widzów to nie sport, a tytuł niestety nie cieszy się dużą popularnością na kanałach streamujących rozgrywki. Czy Blizzard będzie w stanie coś na to zaradzić?

 

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Olfen115
    4
    A ja pograłem, wbiłem 50 level i mi sie znudziło.
    • avatar
      rlistek
      0
      Problem ciszy z Overwatch League jest taki, że z racji rozmachu w jakim Blizzard to planuje zrobić, inwestorami są głównie właściciele tradycyjnych klubów sportowych, miliarderzy czy nawet same miasta. Nic dziwnego, że rozmowy toczą się za zamkniętymi drzwiami. Przypomnę tylko, że ceny slotów w OWL, zależnie od miasta, mają się zaczynać od $3mil, co przed ogłoszeniem OWL było ok. rocznym budżetem organizacji esportowych takich jak Clould9. Obecnie, właśnie ze względu na OWL organizacje esportowe masowo wchodzą w fuzje z inwestorami, którzy też ogarnęli, że bez ludzi obeznanych w temacie, samą kasą nic nie zdziałają (pozdro NRG z NALCS :P).
      Także o OWL nie martwiłbym się za dużo. 3ci kwartał już niedługo, myślę, że po wakacjach, ew. wczesna jesień ruszy cała pompa :d. Pule nagród faktycznie nie są w tym momencie na poziomie CSa, DoTy czy LoLa, ale to się zmieni już niedługo, z dnia na dzień.

      Jeśli chodzi o same rozgrywki, to Overwatch obecnie to głównie APEX, gdzie grają najlepsi koreańcy i 2-4 zapraszane drużyny z zachodu. Teraz jest akurat przerwa, ale sezon 3ci startuje już w piątek (12:00 PM CEST friday, April 28th).
      Jeśli chodzi o zachód, tu obecnie masa, ale tylko małych turniejików online. Czyli dokładnie odwrotnie jak było w pierwszych miesiącach :p. Ale równie dokładnie odwrotnie, tak jak na początku koreańce, z poziomem, były daleko za zachodem, tak teraz są już najsilniejszym regionem.

      No i jeszcze zwrócę uwagę, na domysł z artykułu, jakoby gracze z soloq mieli by być wybierani do OWL - pomimo tego co jest na tym filmiku z przed roku, nie wydaje mi się. Blizzard myślał wtedy, że sami "bogadze" będą prowadzić teamy i dadzą im graczy do wybierania sobie i licytowania się o nich. Poszło to w zupełnie inną stronę, bo "bogadze" dogadują się z istniejącymi organizacjami esportowymi, które mają graczy na kontraktach i zamiast wykupywać pojedyńczych graczy, inwestują w całe drużyny.
      Dla graczy z topki soloq nie będzie lepszej możliwości by zostać pro jak w innych grach. Jak zostaniesz wyłapany przez drużynę to spoko, ale sam Blizzard tylnymi drzwiami cię nie wprowadzi.
      Poza tym soloq, a pro to zupełnie inny poziom. Przykładowo, zwykły mecz rankingowy - 6 graczy soloq z najwyższym rankingiem w NA vs przeciętna drużyna esportowa. https://www.youtube.com/watch?v=nBrFiY_CTaQ (to nie jest mecz esportowy - to jest zwykły mecz rankingowy, dodatkowo z perspektywy soloq healera).
      • avatar
        Krieg
        0
        Liga do stricte casualowej gry? Gdyby pasjans cieszyl sie taka popularnoscia tez by zrobili wokol niego progamingowa scene? Przeciez to nie ma zupelnie sensu.