• benchmark.pl
  • Foto
  • Fotograficzne nowości z CES 2014, o których jeszcze nie mówiliśmy
Foto

Fotograficzne nowości z CES 2014, o których jeszcze nie mówiliśmy

Zamykamy listę aparatów, które pojawiły się na CES 2014. Oto pozostałe modele marki Panasonic, Sony, Samsung i Polaroid.

CES 2014 fotograficzne nowości

Targi CES 2014 to okres, kiedy zawsze mamy wysyp nowości fotograficznych. Może nie tak bogaty jak kiedyś, ale wciąż przybywa modeli. Z pewnością nie opisaliśmy jeszcze wszystkich, a niektóre foto ciekawostki umknęły uwadze nie tylko nam. Jednak o pewnych markach nie sposób zapomnieć i dlatego prezentujemy w skrócie pozostałe nowości z CES, z których część w tym roku trafi do naszych sklepów. Wśród nich kompakty Panasonic, Sony, Samsung, wodoodporny Fujifilm, a także kontrowersyjne konstrukcje Polaroida.

Zacznijmy od Panasonica i jego serii aparatów TZ. Ta popularna seria niewielkich podróżnych cyfrówek z dużym zoomem wzbogaciła się o dwa modele - Panasonic Lumix TZ60 i TZ55. Różni je znacznie więcej niż wydawałoby się to z numeracji. Podstawowa różnica to rozdzielczość sensora CMOS, w pierwszym mamy 18 Mpix, a w drugim 16 Mpix. Aparaty mają także inną krotność zoomu. W TZ60 jest to aż 30x - obiektyw ma zakres ogniskowych od 24 do 720 mm i jasność f/3,3-6,4. W TZ55 zakres ogniskowych przy tej samej jasności wynosi już tylko 24-480 mm.

Panasonic TZ60

Panasonic TZ60 widok przód tył
Panasonic TZ60 to dobra propozycja na niewielki uniwersalny aparat podróżny. Korpus waży 240 gramów i mierzy 111 × 64 × 34 mm.

Inny zakres ogniskowych to nie koniec różnic dotyczących optyki. Stabilizacja optyczna Power O.I.S. obecna jest w obu aparatach, jednak wyższy model TZ60 dodaje do tego również tryb pięcioosiowej stabilizacji Hybrid O.I.S, która przydaje się szczególnie przy nagraniach wideo. Dodatkowa funkcja Level Shot prostuje krzywy obraz w przypadku filmowania na przykład znad głowy.

Ekrany podglądu Panasonic Lumix TZ60 i TZ55 mają 3” przekątnej. Pierwszy jednak 920 tys. punktów, a drugi dwa razy mniej - 460 tys. punktów. Oba aparaty wyposażono w Wi-Fi, a model TZ60 dodatkowo we wbudowany GPS i wsparcie dla NFC.

Panasonic TZ55 widok ekran odchylany
Odchylany do góry ekran w TZ55

Przyglądając się korpusom TZ60 i TZ55 zauważymy jeszcze jedną istotną różnicę. Inaczej umieszczone przyciski i pokrętło trybów to konsekwencja zastosowania w modelu TZ60 dodatkowo niewielkiego elektronicznego wizjera o rozdzielczości 200 tys. punktów, a w TZ55 odchylanego ekranu podglądu (wizjera brak).

Panasonic TZ55

Panasonic TZ55 widok przód tył

Pomijając rozmiar sensora, który wynosi 1/2,3” (TZ60) i 1/2,33” (TZ55), oba aparaty to zaawansowane cyfrówki, które zadowolą wymagających (w odpowiednich granicach) użytkowników. Model TZ55 to bardziej budżetowa propozycja w stosunku do TZ60, który wizualnie mocno odbiega od dawnych aparatów z serii TZ.

Oprócz tych aparatów zadebiutował również ultrazoom Panasonic LZ40. Wyposażono go w 20 Mpix sensor CCD 1/2,3” i obiektyw 22-924 mm o jasności f/3,0-5,6. Ekran LCD ma 3” i 460 tys. punktów rozdzielczości. To typowo budżetowy aparat, aczkolwiek o możliwościach znacznie większych niż oferują smartfony. Waży 524 gramy i mierzy 126 x 86 x 94 mm.

Panasonic LZ40 widok przód tył

Panasonic LZ40 widok góra

Ostatnia z nowości Panasonic Lumix SZ8 to kieszonkowy 12-krotny zoom o ogniskowych 24-288 mm i jasności f/3,1-6,3. Wyposażony w sensor 16 Mpix CCD i ekran LCD 3” o rozdzielczości 460 tys. punktów. Mimo iż to prosta konstrukcja, producent postawił na współdzielenie się zdjęciami, co oznacza zastosowanie Wi-Fi oraz funkcji NFC. Aparat waży 159 gramów i mierzy 100 x 60 x 27 mm.

Panasonic SZ8

Fujifilm już gościł w aktualnościach, ale by lista była kompletna należy dodać wzmacniany i wodoodporny modeli Fujifilm FinePix XP70. Aparat spełnia wymogi normy IP68, czyli jest odporny na zanurzenie do 10m przez dwie godziny, a także na zewnętrzne zanieczyszczenia takie jak pył. Aparat zniesie również upadek z wysokości 1,5m i temperatury do -10oC. Wizualnie przypomina poprzednie konstrukcje wyczynowych aparatów Fujifilm. Wewnątrz znalazł się 16 Mpix sensor CMOS 1/2,3", ekran podglądu 2,7" o rozdzielczości 460 tys. punktów. Obraz na matrycy tworzy obiektyw 28-140 mm o jasności f/3,9-4,9.

Fujifilm FinePix XP70

Kolejny japoński koncern, Sony, do już opisywanego bezlusterkowca A5000 dołożył jeszcze dwa kompakty z serii W. Liczba modeli z tej serii przeraża już nie tylko nas, a i tym razem mamy do czynienia z prostymi modelami, które są raczej kosmetyką niż nowinką. Oba dysponują sensorami 20 Mpix Super HAD CCD typu 1/2,3”. Obiektyw w Sony W830 ma 8x zoom, a w Sony W810 6x zoom.

Sony W830

Sony W810

Samsung to konkurencja Sony i Panasonica również w dziedzinie fotografii. Już minęły czasy, gdy  dostępne jednocześnie w sklepach modele aparatów koreańskiego koncernu można było policzyć na palcach. Oprócz opisanych Samsung WB2200F i WB1100F pojawił się również elegancki pokryty imitacją skóry kompakt WB350F oraz proste kompakty WB50F i WB35F. Wszystkie aparaty wyposażono zgodnie z polityką Samsunga w moduły Wi-Fi i obsługę NFC.

Samsung WB350F można uznać za alternatywny dla Galaxy Camera 2 model o takim samym obiektywie (23-483 mm, f/2,8-5,9) i matrycy (16 Mpix, 1/2,3” BSI CMOS), ale pozbawiony „szkodliwego” zdaniem niektórych osób Androida. Aparat ma 3” ekran LCD. Całość waży 216 gramów (bez akumulatora) i mierzy 113 x 65,1 x 25 mm.

Samsung WB350F bok

Samsung WB350F przód tył

Samsung WB50F to kompakt z najniższej półki, aczkolwiek o oryginalnym kształcie z lampą błyskową umieszczoną centralnie ponad obiektywem. W modelu WB35F producent nie pozwolił sobie na taką ekstrawagancję i umieścił lampę tuż pod spustem migawki.

Oba aparaty mają 16 Mpix sensor CCD 1/2.3”, obiektyw 24-288 mm o jasności f/3,1-6,3 i 2,7” ekran LCD. Są niewielkie, ale z racji różnej konstrukcji mają inną wagę i wymiary. Samsung WB50F waży 157 gramów bez akumulatora i mierzy 101 x 68 x 27,1 mm. Samsung WB35F waży 144 gramy, a jego wymiary to 100,9 x 61 x 27,5 mm. 

Samsung WB50F WB35F

Samsung WB50F WB35F tył

Do tych aparatów kompaktowych należy dołączyć jeszcze aparaty Polaroid. Ta firma w ubiegłym roku dała się we znaki… firmie Nikon. Zapowiedzi na CES 2013 były zbyt podobne do aparatów Nikon 1 i Polaroid po przegranym procesie musiał z nich zrezygnować. Jednak nie z koncepcji, która odżyła w nowej wersji (co ciekawe, obiektyw widoczny na zdjęciach jest ten sam co rok temu). Zmienił się model aparatu, który teraz nazywa się Polaroid iM1030W.

Polaroid im1030w

Ciekawe czy jest to tylko forma promocji, czy podobnie jak w przypadku telewizorów 4K Polaroid chce zyskać na budżetowych konstrukcjach. Oprócz tego aparatu Polaroid pokazywał jeszcze inną cyfrówkę iS2433 typu bridge, z 16,1 Mpix matrycą, 25 mm obiektywem i 24-krotnym zoomem.

Polaroid iS2433

Źródło: Panasonic, Sony, Samsung, Fujifilm, Polaroid

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Q'bot
    2
    Odnoszę wrażenie, iż sony klepie tego samego kompakta od dekady :P
    • avatar
      Robsonik
      1
      Miałem kompakta Sony z serii W najwyższy model, pierwsze aparaty z rozpoznawaniem twarzy... Nigdy więcej aparatu od Sony nie kupię i nikomu nie polecę... Omijajcie z daleka...
      • avatar
        harada
        0
        Te polaroidy wyglądają dziwnie, za to Panasonic jak zawsze na poziomi