Gry komputerowe

Co łączy papryczkę habanero z Diablo III: Reaper of Souls?

Blizzard postanowił w ciekawy sposób przypomnieć o Reaper of Souls.

Diablo III:Reaper of Souls zapowiedź

Producenci i wydawcy gier promują swoje produkty na różne sposoby. Aby wzbudzić jak największe zainteresowanie chwytają się różnych pomysłów, które nieraz kończą się niestety żenująco, ale bywają też przypadki, kiedy jest całkiem śmiesznie. Tym razem skończyło się na tej drugiej opcji.

Blizzard postanowił w ciekawy sposób przypomnieć o Reaper of Souls. Emmanuel z europejskiego zespołu ds. kontaktów ze społecznością graczy wytypowany został do powiedzenia kilku słów na temat nachodzącego dodatku. Monolog nie byłby jednak szczególnie interesujący, a zatem zdecydowano uczynić go nieco bardziej pikantnym... dosłownie.

Materiał przygotowany został wspólnie z kanałem Hot Pepper Gaming. Można spotkać tam zapowiedzi i recenzje gier, które wygłaszane są po zjedzeniu czegoś bardzo ostrego. Przedstawiciel Blizzarda musiał się do tych standardów dostosować i dlatego też przyszło mu skosztować papryczkę habanero.

"Nagrywanie tego materiału było zabawnie, ale nie życzyłbym takich przejść największemu wrogowi! Mam nadzieję, że filmik wam się spodoba i podzielicie się nim ze znajomymi. Śmiem twierdzić, że podołałem wyzwaniu godnemu prawdziwych nefalemów."


Warto przypomnieć, iż Reaper of Souls zadebiutuje na PC już 25 marca.

Źródło: eu.battle.net

Komentarze

18
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    11
    Wrocilem do Diablo 3 po dlugiej przerwie i jestem zachwycony. Bylo trzeba wczesniej zwolnic tego Wilsona.
    • avatar
      jarnuszkiewiczm
      4
      masakra, ale ze mnie leszcz że potrafiłem się po ostrym kebabie krzywić
      • avatar
        Konto usunięte
        4
        Zjadłem kiedyś pół takiej, pali przełyk i zatyka że ciężko oddychać, nawet nie była to najostrzejsza odmiana.Następnego dnia prawie tak samo boli dupsko przy wizycie w toalecie. Podobno tylko meksykanie i sam szatan mogą je jeść w całości.
        • avatar
          laaval
          3
          a habanero daleko do najostrzejszych papryczek (max 350K SHU). Ciekawe co by było, gdyby delikwentowi dać Trinidad Scorpion Butch albo Carolina Reaper (coś koło 1,5M SHU). Mi tam już jalapenio wystarcza, żebym ział ogniem, nie mówiąc już o tych killerach.
          A swoją drogą jak to kiedyś powiedział Cejrowski (a jemu jakiś Meksykanin), dobra papryczka piecze dwa razy, na wejściu i wyjściu ;)
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            hahaha ;D
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              Niektórzy mają tak wrażliwe bebechy, że mogłoby się to źle dla nich skończyć. Ten śmiałek się trzyma ale też widać pojawiające się żyły na czole ; - )
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                Znam tę paprykę (wymawia się "awanero" nazwa znaczy tyle co "mieszkaniec Hawany").
                Znajomi Meksykanie mnie poczęstowali, ale udało mi się też raz kupić u jednego chłopa na Węgrzech.
                Jest to chyba druga najmocniejsza papryka na świecie (Hindusi mają jakąś jeszcze mocniejszą).
                Gość musiał być szalony :)
                • avatar
                  Konto usunięte
                  0
                  Hmmmm a ten kolekcjonerski sos w limitowanej ilości ile ma jednostek?? Cos blisko czystej kaksaicyny?? Nius o diablo a my o piekacej dupie gadamy?

                  Dla tych co twierdza ze jedzenie extremalnie ostrych rzeczy to głupota, euforia po przejściu ognia jest nie do podrobienia przez żaden Marko....