Ciekawostki

Steve Jobs chciał przejąć lub zniszczyć usługę Dropbox

z dnia
Damian Szymański | Redaktor serwisu benchmark.pl
26 komentarzy Dyskutuj z nami

Prezes firmy Dropbox na jednej z konferencji zdradził, że Steve Jobs chciał kupić jego firmę a jeśli to by nie wyszło chciał ją zniszczyć.

dropbox dysk chmura synchronizacja logo

Niedawno podczas konferencji Dreamforce, która odbywa się co roku, organizowanej przez Salesforce na scenie pojawił się Drew Houston założyciel i prezes firmy Dropbox. Zdradził on zgromadzonym słuchaczom kilka ciekawych informacji dotyczących jego firmy.

Dropbox to usługa umożliwiająca przechowywanie plików dowolnego typu na wirtualnym dysku, jest więc jedną z tak zwanych chmurowych usług, które można wykorzystać zarówno do tworzenia kopii zapasowych ważnych danych, dzielenia się plikami, synchronizacji ich między wiele urządzeń oraz dostępu do nich z niemalże dowolnego urządzenia na świecie podłączonego do internetu. Usługa Dropbox swojej pierwszej odsłony doczekała się we wrześniu 2008 roku i od tej pory prężnie rozwija się na rynku.

Obecnie aplikacja jest dostępna na wielu różnych platformach i systemach operacyjnych, multiplatformowość zachowała dzięki wykorzystaniu języka Python, przez co klienta Dropbox znajdziemy zarówno w systemach Windows, Mac i Linux, ale również w urządzeniach przenośnych.

ceo dropbox drew houston

Drew Houston - CEO Dropbox

Wracając jednak do głównego tematu, jak zdradził CEO firmy - Drew Houston, jakiś czas temu firma Apple usilnie starała się zakupić założoną przez niego usługę. Hudston nie był jednak zainteresowany jej zbyciem, stąd też odrzucał oferty giganta z logo nadgryzionego jabłuszka.

Jak się okazało, legenda firmy Apple – Steve Jobs zaprosił na spotkanie do siedziby swojej firmy właśnie właściciela Dropboksa. Według samego zainteresowanego, cel spotkania nie był do końca jasny, wszystko się jednak wyklarowało w trakcie spotkania. Otóż podczas spotkania ówczesny szef Apple miał wyrazić swoje niezadowolenie z faktu, że nie może nabyć firmy Dropbox, stwierdzając ponadto, że skoro nie może jej kupić, stworzy konkurencyjny produkt, który doprowadzi do śmierci Dropboksa.

steve jobs zdjecie iphone

Steve Jobs

Wspomniane słowa Jobsowi udało się zrealizować połowicznie, bo o ile stworzył konkurencyjny produkt pod nazwą iCloud, to jednak nie udało mu się uśmiercić usługi Dropbox. Co prawa iCloud radzi sobie na rynku dosyć dobrze, to jednak nie zagarnia całości rynku, który podzielił się pomiędzy wspomnianą usługę, Dropboksa, Ubuntu One, ownCloud, Google Drive czy też SkyDrive.

Obecnie Dropbox na rynku radzi sobie bardzo dobrze, chociaż niektóre usługi mogą się pochwalić większa liczbą użytkowników – jednak jak przekonuje Houston to głównie zasługa integracji tych usług w swoich produktach, tak jak robią to Apple czy Microsoft, przez co wiele osób mimowolnie z nich korzysta zawyżając statystki.

Wracając jednak do samej usługi Dropbox, obecnie udało się jej zgromadzić ponad 200 mln użytkowników domowych oraz około 4 mln firm. Co ciekawe w ciągu ostatnich pięciu lat inwestorzy zainwestowali w firmę łącznie 257 mln dolarów, twórcy zamierzają jednak w najbliższym czasie pozyskać kolejne 250 mln dolarów, dzięki czemu wartość przedsiębiorstwa powinna sięgnąć aż 8 mld dolarów.

Źródło: ITBusiness, businessinsider, ubergizmo, forbes, thetechpanda

Komentarze

26
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Steve miał ładnie nasrane ;)
    34
  • avatar
    To był wizjoner ale jednocześnie dupek androida też chciał uwalić. A system graficzny na pierwszego maca zaczerpnał z systemu graficznego Xeroxa
  • avatar
    Jak tak patrzę na tą wypowiedź to mam wrażenie, że facet chce zrobić tylko zamieszanie i to na zmarłej osobie.
    Wiadomo, wielu mnie zminusuje bo mało kto lubi Jobsa ale bądź co bądź Dropbox powoli odchodzi w zapomnienie przy takich usługach jak Google Drive, Box czy SkyDrive, a szczególnie ta pierwsza i ostatnia, która darmowym użytkownikom umożliwia nie tylko przechowywanie plików ale również zachowuje kopię przez jakiś czas po usunięciu danego pliku przez co utrata danych jest mniej prawdopodobna.
  • avatar
    jobs generalnie chcial zniszczyc wszystko co bylo lepsze od jego rozwiazan....
  • avatar
    A ja ma NAS w domu i swoją prywatną chmurę. Tak naprawdę to nie wiemy co się dzieje z tymi dokumentami w chmurze, czy ktoś inny ma do nich dostęp itp. W dobie powszechnego szpiegowania w cale się nie zdziwię iż pewne państwa filtrują te dokumenty, w imię walki z terroryzmem.
  • avatar
    Dropbox nawet pliki przegląda, kumpel mial jakieś ebooki to mu konto zbanowali.
    -1
  • avatar
    Dropbox, Dropboksa ? Powinno być chyba "Dropbox'a".
    -1
  • avatar
    Jest jeszcze copy.com od Baracudy - dają 15GB za free, nie qmam po co mi dropbox mial być, albo skydrive?
    -7
  • avatar
    Ciekawe jak to udowodnią, Jobs nie żyje to mogą sobie po nim "jeździć".
    -17
  • avatar
    Przecież na MEGA jest więcej kont jak na dropbox-ie. Są już apki mobilne, do końca roku będą klienci na Win i MacOS.
  • avatar
    Nie jestem przekonany ze Steve faktycznie tak powiedział. Przecież iCloud funkcjonuje nieco inaczej niż Dropbox, nie stanowi bezpośredniej konkurencji. Dropbox nie zastąpi mi iCloud i na odwrót, a korzystam z obu tych usług. Jobs na pewno zdawał sobie z tego sprawę. Chyba ze w chwili gdy mówił te słowa nie był jeszcze pewien jak bedzie wygladała jego chmura.
  • avatar
    Panowie.
    Na stronie mega.co.nz macie możliwość założenia sobie 50 kont po 50 GB i udostępnić sobie wszystko na jednym koncie. Co prawda nie ma może jeszcze apki na Andka aby to działało mobilnie, ale jeśli chodzi o ilość darmowej przestrzeni, to mega miażdzy konkurencję. :)