Internet

Dziś o 19.00 premiera filmu "Dzień z życia"

Nie, nie, nie - spokojnie. Kinematografię zostawiamy kinomanom, a my skupiamy się na technologiach. A w przypadku "Dnia z życia" tematycznie dzieli się to... po połowie.

 Warto przeczytać:
 

Google będzie sprzedawać - nawet 70% taniej!

Tak naprawdę "Dzień z życia" łączy w sobie kilka celów. Na pewno jego reżyser chciał stworzyć projekt oryginalny, o którym będzie się mówiło latami. Jedni kręcą sequel Pocahontas w technologii 3D, inni opowiadają biografię twórcy Facebooka, a jeszcze inni z góry zapewniają sobie setki tysięcy widzów zapraszając ich... do współtworzenia filmu.

No właśnie, "Dzień z życia" to z pewnością kolejny projekt, który ma za zadanie ukazywać fenomen internetu. 24. lipca w drodze zorganizowanej akcji internauci z całego świata wrzucali na łamy serwisu YouTube ciekawe filmy przedstawiające wydarzenia tego ciepłego, letniego dnia.

Od tamtego czasu, reżyser filmu - Kevin Macdonald - wraz ze współpracownikami przejrzał ponad 80 000 przysłanych filmów (łącznie 4500 godzin materiału), by ostatecznie zmontować z nich trwające 1,5h... No właśnie - czy dzieło? O tym na szczęście możemy się przekonać sami. I to już dziś - o godzinie 19.00 film zostanie zaprezentowany szerszej publiczności pod tym adresem.

Źródło: Google

Polecamy artykuły:  
Produkt Roku 2010/2011 - wybór czytelników
Easter Eggs, czyli jaja w grach
Testy laptopów: 20 modeli na każdą kieszeń

 

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jakub Kralka
    0
    Tarantino to to nie jest :(
    • avatar
      faro666
      0
      GNIOT dla leszczy
      • avatar
        wildthink
        0
        Coś jak "dzieło" Frankenstaina. Dziękuję za taki projekt
        • avatar
          Szymon331
          0
          E? Niby ciekawe ale to chyba zaczyna być tak jak ze sztuką.

          Najpierw byli wielcy artyści, zdolni artyści, wykształceni artyści a później ludzie którzy myśleli kontrowersyjnie i umieli zaszokować. Z pięknych obrazów mieliśmy ready mades (dadaizm), sztukę gestu i inne wymysły które sztukę moim zdaniem psuły.

          Oby z filmem się tak nie stało. Oby sztuka nie zamieniła się w taszyzm.
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Kolejny "wypełniacz" działu Aktualności.
            Let the SPAM live forever.