Internet

Twitterowe życie zmusza Elona Muska do sprzedaży akcji Tesli

przeczytasz w 2 min.

Elon Musk nie umie się nudzić. Tym razem postanowił ubarwić sobie życie twitterowymi wyskokami. Na jego koncie pojawiła się ankieta, której wyniki zadecydowały o sprzedaży 10% akcji Tesla Inc. Jak to się stało?

Elon Musk, potrafi rozkręcić imprezę jak Internet długi i szeroki oraz podnieść ciśnienie każdemu właścicielowi kryptowalut na Twitterze. Tym razem postanowił zabawić się bardziej i zamiast pogrążać Bitcoina, poddał eksperymentowi społecznemu własne finanse. Ponad 60 milionów obserwujących go twitterowiczów zobaczyło w sobotę ankietę, w której dyrektor generalny Tesla Inc zapytał, czy powinien sprzedać 10% posiadanych przez siebie akcji firmy.

Wynik prezentuje się następująco:

Głosujących: 3 519 252

Tak: 57,9%

Nie: 42,1 %

Chociaż Elon Musk nie wspomina kiedy ma zamiar sprzedać akcje, to z jego deklaracji wynika, że zobowiązuje się do wykonania zadania zgodnego z decyzją obserwującego go ludu. Nie ma dla niego znaczenia, ile osób zagłosuje i jak bardzo będzie to drastyczne dla jego finansów. Pozostaje mu więc sprzedaż lub utrata wizerunku równego gościa.

Co oznacza dla Elona Muska 10% akcji Tesli?

Według danych Reutersa na dzień 30 czerwca 2021 roku Elon Musk posiadał 170,5 milionów akcji Tesla Inc. W wyniku ankiety jest więc zobowiązany do pozbycia się  ponad 17 milionów.  Jeśli do sprzedaży doszłoby w poniedziałek, oznacza to transakcję na kwotę około 21 miliardów dolarów. Tesla zamknęła piątkową sesję giełdową z wynikiem 1 222,09 USD.

Sama transakcja nie odbędzie się jednak bez bólu. Musk będzie musiał zapłacić znaczący podatek. Nie powinien się jednak martwić, bo sprzedaż gwarantuje mu fundusze, z których może to uczynić.

Dlaczego ankieta Muska nie była tylko żartem?

Ankieta, jaką przygotował Musk, nie jest tylko ryzykownym żartem. Stanowi głos w dyskusji dotyczącej opodatkowania kapitału, który nie jest upłynniany przez dłuższy czas. W ten sposób najbogatsi Amerykanie po części unikają podatków. Nie wykazując przychodów, umykają fiskusowi pomimo posiadania ogromnych funduszy. Są wciąż zainwestowane, a bezpośredniego zysku nikt nie widuje.

Według Muska, jest to uzasadnione. Praktycznie cały jego majątek to akcje, z których zysków w bieżącym roku podatkowym nie uzyska. Jeśli Demokraci zrealizują swoje groźby, Musk dostanie  rachunek podatkowy zależny od zmiennych kursów akcji. Tymczasem nie dysponuje nawet niezbędnymi  do jego opłacenia funduszami. Nie dostaje żadnych pensji, ani podobnych gratyfikacji. Podatek może zapłacić sięgając po kredyt, lub pozbywając się aktywów. Na dodatek musi zapłacić go od zysku, którego nigdy może nie zobaczyć.

Okazuje się, że jego historia nie była wzruszająca dla prawie dwóch milionów głosujących. Biedny bogaty chłopiec ma po prostu spieniężyć część kapitału i przestać jęczeć. Niewielu obchodzi, że pozbywanie się funduszy przez najbogatszych nie jest korzystne dla gospodarki. Całkiem prawdopodobne, że część głosujących akurat los gospodarki USA może nie interesować.

Czy numer Muska oznacza zmianę wartości akcji Tesli?

10%, których ma się pozbyć Elon Musk to znaczący, ale nie rujnujący wydatek dla niego. Dla samego Tesla Inc. to zaledwie krzywa akcja na Twitterze i dzień jak co dzień. Ktoś sprzedaje, inni kupują. Musk nie jest jedynym inwestorem i jego pakiet stanowi 23% akcji Tesla Inc.17 milionów, których ma się pozbyć to zaledwie 2,3% wartości firmy. Tesla nie takie rzeczy przetrwała.

Oczywiście, nonszalancja Muska może odstraszyć jakichś inwestorów. Realnie jednak skutki twitterowej ankiety, jaką wysmarował, są właśnie tym, czego po dyrektorze generalnym  Tesla Inc. należy się spodziewać. Giełda może zareagować wręcz pozytywnie. Teraz każdy klub biednych bogatych chłopców ma prawo uznać Muska za ofiarę reżimu podatkowego, z którą warto trzymać sztamę. 

Źródła: Twitter, Reuters

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ravn79
    9
    Jak dla mnie, wstęp i zakończenie brzmią tak emocjonalnie, że pasują najwyżej do przedszkola. Pełno w nich zdań zupełnie pozbawionych treści merytorycznej.
    • avatar
      Dekard
      2
      Najciekawsza część newsa praktycznie została pominięta, czyli "Jeśli Demokraci zrealizują swoje groźby..." a mowa pewnie o planowanym w USA podniesieniu podatku od zysków kapitałowych.
      • avatar
        Kenjiro
        1
        Korekta coś kuleje: "której wyniki zadecydował o sprzedaży"...
        • avatar
          xmexme
          0
          Musk od jakiegoś czasu koncentruje się na manipulacji cenami kryptowalut i akcji.
          Czyżby zaczął się zajmować przekrętami na tym rynku...
          Nie sądzę aby to były dopiero wstępne podejścia sprawdzające jaki ma wpływ na ceny i ile może tylko w celach oceny sytuacji.
          • avatar
            cyberant
            0
            Dzisiaj sprzeda, akcje spadną o kilka procent, jutro odkupi jeszcze więcej za tą samą kasę. Akcje podskoczą do góry. Paru naiwniaków straci, Elton zyska. I tyle będzie z tej zabawy
            • avatar
              piomiq
              0
              Pan Musk, ogłaszając ankietę chyba myślał, że obserwujący jego kanał okażą się wyrozumiali i nie pozwolą mu stracić ani ułamka majątku.
              • avatar
                Gnom_Z_Piany2
                0
                to jest ruch marketingowy, cyt "Tesla Inc zapytał, czy powinien sprzedać 10% posiadanych przez siebie akcji firmy." skoro wystąpił z taką propozycją, to znaczy że i tak zamierza sprzedać te 10% akcji. pytanie za ile :) w końcu Elon coraz więcej zarabia na rakietach Dragon, więc Tesla przestaje być tu finansowym koniem pociągowym jego biznesów. Obecnie Elon główną kasę pcha w projekt Starship, i ostatnio także w lądownik księżycowy wraz z NASA.
                • avatar
                  blindguyy
                  0
                  No i ma chłop głowę na karku, nie trzeba być alfą i omegą żeby zauważyć, że akcje Tesli są skrajnie przewartościowane. Ciemny lud niestety dalej kupuje, jak tylko Elon zatwittuje.