• benchmark.pl
  • Epson
  • System druku Epson RIPS - zrównoważona gospodarka energią w firmie
Technologie i Firma

System druku Epson RIPS - zrównoważona gospodarka energią w firmie

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
1 komentarz Dyskutuj z nami

Epson RIPS to rodzina energooszczędnych drukarko-kopiarek do biur, które wykorzystują technologię wysokowydajnego druku atramentowego

Epson RIPS

W gościnnych progach Pałacu Sobańskich, siedziby Polskiej Rady Biznesu, Epson zaprezentował przedstawicielom serwisów IT linię drukarek dla biznesu Epson RIPS. To kategoria produktów, która odzwierciedla długofalową strategię firmy - oszczędny druk atramentowy w firmach, pełnowartościową alternatywę dla technologii laserowej.

Prezentowane były egzemplarze atramentowych drukarko-kopiarek Epson WorkForce Pro WF-R5690DTWF oraz kombajn Epson WorkForce Pro WF-R8590D3TWFC, w którego szufladach zmieści się aż 1831 arkuszy papieru, z systemem dwustronnego skanowania, który umożliwia jednoprzebiegową digitalizację dwustronnie zadrukowanych dokumentów.

Badania IDC wskazują, że w 2019 roku nowoczesne drukarki atramentowe będą stanowiły około 34% rynku drukarek biznesowych.

„Analizując dane sprzedaży widać, że najlepszy okres dla drukarek atramentowych w biznesie wciąż mamy przed sobą. Firma Epson będzie dalej promować migrację z laserowych systemów druku do rozwiązań opartych na atramencie jako tych, które zapewnią korzyści każdej firmie, niezależnie od jej rozmiaru” - Robert Reszkowski, Epson

Temat oszczędności w firmie jest interesujący przede wszystkim dla osób zarządzających ich finansami, jednak również przeciętny pracownik, a zarazem konsument powinien zainteresować się tym zagadnieniem. Epson zdecydował się w nieszablonowy sposób przekonać do swoich racji, uruchamiając nasze emocje.

Epson druk rower
Czuć w mięśniach każdą wydrukowaną stronę (fot. Ewa Rudkowska)

Zanim Robert Reszkowski, Business Account Manager w firmie Epson, zaznajomił nas ze szczegółami technologii Epson RIPS, uraczeni zostaliśmy ciekawym wykładem pana Marcina Popkiewicza, który zajmuje się analizami trendów w gospodarce, a tematyka energetyki jest mu szczególnie bliska. Odpowiednia perspektywa, jaką zapewnia mu wykształcenie w dziedzinie fizyki, pozwala mówić otwarcie o problemach i niebezpieczeństwach nadużywania hojności z jaką natura udostępnia nam źródła energii.


No właśnie... kto zna odpowiedź na pytanie, paluszek do góry

Spróbujmy i my spojrzeć się na kwestię oszczędzania energii nie tylko z perspektywy dzisiejszych oszczędności, ale jako ludzie odpowiedzialni za przyszłość naszego świata.

Po co nam ekonomiczne technologie

Konieczność korzystania z efektywnych energetycznie rozwiązań trudno jest uzasadnić patrząc na problem z zawężonej perspektywy czasowej. Pracodawca myśli o własnej firmie i jej rozwoju, konsument liczy przede wszystkim na to co jest dla niego opłacalne w danej chwili, coraz częściej zastanawia się też nad przyszłością dzieci, ale to nadal zbyt krótka perspektywa.

Szczególnie że ci, którzy mają często najwięcej do powiedzenia, rozważają konsekwencje swoich decyzji w perspektywie 4, góra 5 lat. O kim mowa, chyba nie trzeba dodawać.

Czy zdawaliście sobie sprawę, że w ciągu ostatniego półwiecza zużyto około 80% wszystkich wydobytych w historii paliw kopalnych? Ten trend coraz bardziej przyśpiesza i jeśli myślicie, że uratuje nas energetyka jądrowa, to możecie być w błędzie. Energia dostarczana przez elektrownie jądrowe to dziś tylko kilka procent całej energii, która jest pożytkowana. Nadal żyjemy w epoce, w której paliwa kopalne, takie jak węgiel, ropa i gaz, stanowią znakomitą część utylizowanych zasobów. Utylizowanych to dobre słowo, gdyż nie da się ich już odnowić.

Pan Marcin pokazał pewną ciekawą rzecz, z której nie każdy zdaje sobie do końca sprawę. O zasoby paliw kopalnych na razie nie musimy się martwić, choć na pewno ich nie przybywa. Martwić się musimy za to o rosnące koszty ich wydobycia. Kryzys paliwowo-energetyczny może być zatem skutkiem nie tylko braku źródeł energii.


Codziennie zużywamy kilka piramid ropy

Wystarczy przypomnieć sobie początek XX wieku i gorączkę ropy, która dotknęła nawet przedwojenną Polskę. Wystarczyło, by taki ówczesny inżynier Dereń (patrz film "Lata dwudzieste... lata trzydzieste") postawił szyb, wwiercił się nieco w ziemię i petrozłotówki leciały szerokim strumieniem, bo ropa była łatwa w wydobyciu. Dziś buduje się wielkie platformy, arcydzieła technologii, by wydobywać ropę znajdującą się kilka kilometrów pod powierzchnią oceanu.

Nikt chyba nie wątpi, że koszty takiego wydobycia są znacznie wyższe. Eksploatacja zasobów pozaziemskich będzie jeszcze kosztowniejsza. Efektywność wydobycia ropy jest dziś nawet kilkadziesiąt razy niższa niż na początku. Najefektywniej działa to dziś w Zatoce Perskiej.

A skoro koszty są wyższe, to trzeba je zrekompensować poprzez odpowiednie ceny. Ceny czego? Czy tylko samych paliw? Gdy wziąć pod uwagę tę kwestię, okaże się, że aż 25% polskiego budżetu jest przeznaczane na import ropy. W dużej mierze import z Rosji. Jak podkreślił nasz prelegent, „Bardzo głęboka redukcja zużycia ropy jest polską racją stanu”.


Krótki wykład o opłacalności wydobycia węgla

Pozostaje jeszcze węgiel, nasze dobro narodowe. Tylko że jego wydobycie w Polsce nie jest tak tanie jak wydobycie w Rosji, RPA czy Chile. Tak naprawdę opłaca się go importować. Co ciekawe w Polsce wydobywa się znikomy procent tego, co wydobywane jest w USA. Ale i tam węgiel jest coraz gorszej jakości niż kiedyś. Wyprodukowanie energii jest zatem znacznie droższe.

Co z tego, że mamy jako takie zasoby, gdy koszty rosną bez końca. Oczywiście pozostaje energia jądrowa, ale ta, okazuje się, też ma swoje problemy.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że światowa ekonomia jest tak skonstruowana, by ciągle rosnąć. Nie, to nie żart. Wzrost musi być, bo inaczej wszystko się załamie. Zresztą każdy szef firmy czy działu wie jak to funkcjonuje.

Na kryzys nie możemy sobie pozwolić, na nadmierną eksploatację również, bo zmiany klimatyczne, które są wynikiem niezrównoważonego gospodarowania zasobami, wykończą naszą cywilizację w takiej postaci jaką znamy.


Dwa scenariusze, najgorszy - zakładający kompletną dewastację środowiska (czerwony), i najlepszy - zakładający powrót do równowagi z naturą (niebieski)

Jedynym rozwiązaniem jest zrównoważony rozwój. Brzmi pięknie, ale jak do tego dojść? Można małymi kroczkami, choćby próbując zracjonalizować zapotrzebowanie na energię. Takie zmiany szczególnie widoczne będą w przedsiębiorstwach, trudniej dostrzeże je pojedynczy człowiek, który woli wydać tę samą kwotę na przestrzeni lat niż jednorazowo, a poza tym trudniej myśli mu się kompleksowo.

Racjonalizacja to wykorzystanie technologii, które są tanie w obsłudze, wymagają stosunkowo niewiele energii, a do takich można zaliczyć technologię druku atramentowego. Epson przedstawia nam tę technologię jako przyjaźniejszą dla otoczenia niż powszechny obecnie w firmach druk laserowy, a jednocześnie na tyle zaawansowaną, by regulacje prawne nie dyskwalifikowały jej przydatności.


Oto rozwiązanie.

Ale atrament w firmie, w wielkiej drukarko-kopiarce, która ma obciążenie nawet rzędu dziesiątek tysięcy kopii miesięcznie? Epson mówi dlaczego nie i oferuje technologię RIPS.

RIPS czyli Replaceable Ink Pack System

Epson RIPS to w skrócie system druku, który wykorzystuje atramenty pigmentowe w wysoko-obciążalnych urządzeniach do druku w firmie. By rozwiać wątpliwości, dodamy, że tusze dozowane są z dużych pojemników-toreb o pojemności 1 i 1,5 litra, a głowice PrecisionCore zapożyczone z urządzeń do przemysłowego druku komercyjnego pozwalają na wykorzystanie nawet w dużej firmie. Wydajność pojemników z tuszem DURABrite wynosi około 75000 stron, według danych Epson około 4,5 razy więcej niż w przypadku kolorowych drukarek laserowych.

Zastosowanie bardzo pojemnych zasobników z tuszem i technologii druku z pomocą głowic Micro Piezo (znanych z domowych drukarek atramentowych) pozwala na obniżenie o 80% kosztów drukowania stron i o 70% zużycia energii w porównaniu z technologią laserową. Dla firm te korzyści powinny same w sobie stanowić rekomendację.

Te oszczędności to właśnie ten mały kroczek, który pomoże w zrównoważony sposób gospodarować energią w firmach. To także argument, który może przekonać dział IT i finansowy do inwestycji w system druku Epson RIPS.

Epson w ciekawy sposób pokazał jak niewiele energii wymagają jego nowe rozwiązania. W ukazany powyżej sposób nie udałoby się zmusić tradycyjnej laserowej drukarki do pracy.

Zwłaszcza że Epson zwraca uwagę również na inne oszczędności, nie tylko na kosztach prądu. System RIPS pozwolił stworzyć urządzenia mniej skomplikowane, które wykorzystują przyjaźniejsze środowisku niż w drukarkach laserowych materiały eksploatacyjne (brak tonerów), a zatem o niskich kosztach obsługi (nie jest wymagana utylizacja zużytych materiałów) i ewentualnego serwisowania.

Epson informuje, że:

  • pierwsza strona na początek dnia pracy, po wybudzeniu maszyny jest drukowana 3 i pół raza szybciej niż w drukarce laserowej
  • drukarka Epson WorkForce Pro RIPS jest dwa razy szybsza niż tradycyjna drukarka atramentowa
  • stosowanie systemu Epson RIPS to wedle badań oszczędność 4,5 dnia rocznie na czynnościach serwisowych.

Propozycje Epsona z serii WorkForce Pro RIPS

Drukarko-kopiarki Epson WorkForce Pro RIPS przypominają popularne w firmach urządzenia laserowe. Zależnie od potrzeb podstawowy moduł drukująco-kopiujący możemy wzbogacić o dodatkowe pojemniki na papier i podajniki, by stworzyć pełnowartościowy odpowiednik systemu laserowego. Tym co wyróżnia system Epson RIPS to charakterystyczne uszy, czyli elementy obudowy, w których umieszczone są zasobniki z tuszem. Po jednej stronie mamy tusz czarny, a po drugiej trzy tusze kolorowe.

Ich zakładanie i wyjmowanie jest bardzo proste, ale w razie potrzeby można liczyć na pełen serwis, który zdejmuje z pracowników obowiązek dbania o urządzenie. Dodatkowe zabezpieczenia umożliwiają zablokowanie dostępu do zasobników z tuszem. W przyszłości Epson wzbogaci swoje drukarki o mechanizm autoryzacji wydruku za pomocą kart inteligentnych. Obecnie można korzystać z opcji prywatnej kopii, która pozwala wykonać wydruk dopiero po podaniu kodu PIN. Dzięki komunikacji Wi-Fi, Ethernet czy USB możliwy jest druk z różnych źródeł.


Dodatkowy podajnik umieszczony prostopadle pozwala na druk na specjalnych nośnikach, papierach fotograficznych i artystycznych o gramaturze do 265 g/m2.


Podwójna listwa skanująca

Drukarki atramentrowe Epson WorkForce Pro RIPS dostępne są w sprzedaży resellerskiej, a ich ceny ustalane są indywidualnie. Poniżej parametry robocze dostępnych modeli.

WF-R5190DTW

  • Drukarka kolorowa A4
  • Pojemnik z czarnym atramentem pozwala na wydrukowanie do 75 000 stron
  • Pojemnik z kolorowym atramentem pozwala na wydrukowanie do 50 000 stron
  • Szybkość do 34 str./min monochromatycznie, 30 str./ min w kolorze (20 str./min zgodnie z normą ISO)
  • Maksymalne obciążenie miesięczne 45 000 stron
  • Pojemność podajników w wersji standardowej: 580 arkuszy

WF-R5690DTWF

  • Drukarka kolorowa A4, skaner, kopiarka i faks
  • Pojemnik z czarnym atramentem pozwala na wydrukowanie do 75 000 stron
  • Pojemnik z kolorowym atramentem pozwala na wydrukowanie do 50 000 stron
  • Szybkość do 34 str./min monochromatycznie, 30 str./ min w kolorze (20 str./min zgodnie z normą ISO)
  • Maksymalne obciążenie miesięczne 45 000 stron
  • Pojemność podajników w wersji standardowej: 580 arkuszy

WF-R8590DTWF

  • Drukarka kolorowa A3+, skaner, kopiarka i faks
  • Pojemnik z czarnym atramentem pozwala na wydrukowanie do 75 000 stron
  • Szybkość do 34 str./min monochromatycznie, 30 str./ min w kolorze (20 str./min zgodnie z normą ISO)
  • Maksymalne obciążenie miesięczne 75 000 stron
  • Pojemność podajników w wersji standardowej: 831 arkuszy

WF-R8590D3TWFC

  • Drukarka kolorowa A3+, skaner, kopiarka i faks
  • Pojemnik z czarnym atramentem pozwala na wydrukowanie do 75 000 stron
  • Szybkość do 34 str./min monochromatycznie, 30 str./ min w kolorze (20 str./min zgodnie z normą ISO)
  • Maksymalne obciążenie miesięczne 75 000 stron
  • 2 dodatkowe kasety na 500 arkuszy - Pojemność: 1831 arkuszy papieru
  • Zawiera szafkę standardową

Źródło: Epson, inf. własna, fot. Karol Żebruń

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Artykuł reklamowy. Ale z tuszami trzeba uważać, bo bardzo często się okazuje, że w dużym pojemniku po alarmie "brak tuszu" zostaje jeszcze 30% tuszu. obejrzyjcie to sobie:
    https://www.youtube.com/watch?v=M84u_8hAFzU

    Jest jeszcze inna bolączka. Głowica potrafi się co jakiś czas zatkać i trzeba ją "przepchać". uruchamia się program czyszczący. Tyle że taki program czyści całość jak leci, tusz niepotrzebnie cieknie ze wszystkich dziurek, zamiast tylko z tych zatkanych. to jest marnotrawstwo. bardzo by się przydał program selektywnego czyszczenia dysz w głowicy, o tym epson "zapomniał".
    jest także problem odbiornika zużytego tuszu. problem występuje wtedy, gdy się drukuje na całej powierzchni arkusza. czy się chce czy nie, trochę tuszu wylatuje poza papier. to samo jak się uruchomi program czyszczenia głowicy. i gdzie trafia tusz? zamiast trafiać do pojemnika który można by po prostu wylać, trafia na "pampersa" którego trzeba wymieniać. a to już jest serwis. jak człowiek nie zakombinuje, to musi wyrzucać bez sensu kasę.

    Jeszcze słówko do powyższych drukarek biurowych. Mocno się dziwię, że tusz jest tylko czarny, a powinien być mocno czarny i szary w takim rozwiązaniu. po to, aby dla ciemnych wydruków nadmiernie nie moczyć kartki zachowując szybkość druku, ale też aby przy jasnych wydrukach nie było widać kropek. w rozwiązaniach domowych to rozumiem, ale w drukarce do biura????? i nie chodzi mi tu o drukarkę fotograficzną na 6 czy 12 tuszy, ale o zwykły kompromis który godzi ekonomię i jakość.

    podsumowując. klienci w tym ja, mają naprawdę duże oczekiwania, i warto posłuchać głosu klientów. warto wdrożyć programy typu CRM, aby lepiej się komunikować z klientem który sam podsuwa pomysły. niestety standardem jest przyjęcie zgłoszenia, i ..... załatanie sprawy aby klient się już nie czepiał. brak tu czegoś ekstra.
    1