Internet

Koniec Facebooka jest równie odległy jak koniec narzekań na niego

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Wydawać by się mogło, że Facebook nie cieszy się już taką sympatią, jak kiedyś. A jednak co szósta osoba na świecie loguje się tam każdego dnia.

Przeglądając komentarze w sieci nietrudno dojść do wniosku, że Facebook należy do grona najbardziej znienawidzonych portali. Zupełnie nie przeszkadza mu to jednak nie tylko w utrzymywaniu, ale wręcz zwiększaniu popularności. I choć wielu życzy mu upadku, najnowsze wyniki finansowe pokazują, że ten nigdzie się nie wybiera.

Nie ma końca narzekaniu na Facebooka, ale liczba użytkowników tego portalu wcale nie maleje. Ba, jet ich obecnie 1,86 miliarda, z czego 1,2 miliarda loguje się każdego dnia – to jedna na sześć osób na świecie (wliczając w to ludzi, którzy nie mają dostępu do Internetu). 

Pozostałe serwisy należące do Facebooka również notują coraz lepsze wyniki – z WhatsAppa korzysta 1,2 miliarda użytkowników, z Messengera – 1 miliard, a z Instagrama – 600 milionów. Wraz ze wzrostem liczby użytkowników idą też coraz większe przychody.

W 2016 roku Facebook zarobił ponad 10,2 miliarda dolarów, a zysk w samym ostatnim kwartale wzrósł z 1,56 do 3,57 mld dolarów (w porównaniu do roku ubiegłego). Tak dobre wyniki nie byłyby możliwe, gdyby nie reklamy mobilne, które generują 84 proc. przychodów. W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy mają one wygenerować niespełna 30 miliardów dolarów.

Źródło: Facebook Newsroom, Business Insider

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Atak-Snajpera
    Facebook nigdy nie updanie dopóki będą się rodzić narcystyczni idioci.
    12
  • avatar
    Vendeur
    Facebooka trzeba umieć używać z głową. Powyłączać wszystkie debilne powiadomienia itp, w nic nie klikać. Używać wyłącznie do kontaktu ze znajomymi, bez zaśmiecania tablicy. FB jako komunikator nie jest zły.
    6
  • avatar
    mesjan
    Ciekaw jestem jakby to wyglądało gdyby FB tak z dnia na dzień padł. Ja pewnie bym wrócił do GG.
  • avatar
    RapujaceFistaszki
    Na szczęście jestem w tej "5/6" i mam święty spokój. Zapytacie czemu wchodzę więc na newsy związane z FB... Spieszę z odpowiedzią... Sprawdzam, czy może zmieniło się coś na plus, żeby być może hipotetycznie zainteresować się ich ofertą. Co jednak widzę? Widzę, że słuszność mojego olewactwa fb jest nadal słuszna.
  • avatar
    MrSpock
    Ja usunąłem konto bo mi zupełnie nie leżał w takiej formie w jakiej ten portal działa. Snowden tylko mnie umocnił w przekonaniu, że to była dobra decyzja. Na dobrą sprawę nie ma innej alternatywy. Zaś liczby z USA są zakłamane. Mogą podawać co chcą i jak chcą. A nikt tego nie sprawdzi. Liczby autor tego artykułu wziął zapewne z innego zachodniego informacyjnego portalu. I tak pozytywna informacja o FB przemierza otchłań Internetu. Bezrobocie w USA oficjalnie to 5% (wszędzie ta wartość jest podawana). A faktycznie to 28%. Ale jak to możliwe? Spryt polega na tym, że 5% to aktywni bezrobotni, którym się chce szukać pracy. I tą wartość się podaje w oficjalnych komunikatach. Pozostałe 23% to ci nieaktywni. Przy FB może być tak, że podają liczbę łączną założonych kont (nigdy nie podają ile zostało kont usuniętych lub nieaktywnych). Liczba logowań jest też kwestią dyskusyjną (PC, TV, PDA, inne portale z możliwością logowania poprzez konto FB i itp.). Mimo wszystko można dostrzec jakie są potrzeby ludzi. Mimo wszystko ciężko jest wypracować podobny format przez dane jakie przechodzą na serwery i bardzo duże zainteresowanie nimi wielu instytucji. Jeśli się nie podporządkujesz to zamkną ci interes i ciebie wymażą z kart historii. A na tych danych można zarobić majątek.