Mobile

Fotograficzny Oppo F1 w przedsprzedaży - selfie stick w zestawie

Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Pierwszy smartfon z nowej serii trafia również na rynek europejski.

Oppo F1

Kilka dni temu zaprezentowany został Oppo F1 - pierwszy smartfon z nowej, fotograficznej zdaniem producenta, serii. Dość szybko dowiadujemy się, że będzie on oferowany nie tylko na rynkach azjatyckich.

Producent zapowiedział bowiem przedsprzedaż smartfona na terenie Europy. Cena? 229 euro, a więc mowa o kwocie, jakiej w tym przypadku oczekiwano. Co ciekawe, możliwe jest sięgnięcie po zestaw o 5 euro droższy, dzięki czemu prócz smartfona otrzyma się również selfie stick.

Obecność tego akurat gadżetu nikogo chyba nie dziwi. Smartfon reklamowany mianem fotograficznego tak naprawdę nie imponuje kamerami, w związku z czym producent próbuje przyciągnąć amatorów autoportretów. Tym matryca 8 Mpix z przysłoną f/2.0 powinna chyba wystarczyć. Na froncie nie ma jednak diody LED, podczas gorszego oświetlenia w tę rolę wcielać ma się ekran.

Oppo F1 selfie

Co jeszcze model ten ma do zaoferowania? W aluminiowej obudowie zamknięto podzespoły, które pozwalają na określanie Oppo F1 całkiem solidnym smartfonem.

Specyfikacja techniczna Oppo F1:

  • system operacyjny Android 5.1 Lollipop z Color 2.1
  • 5-calowy ekran o rozdzielczości 720 x 1280 pikseli z Gorilla Glass 4
  • ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 616
  • 3 GB pamięci RAM
  • 16 GB pamięci wewnętrznej + czytnik kart microSD
  • kamera główna 13 Mpix, f/2.2 z diodą LED i przednia 8 Mpix, f/2.0
  • Bluetooth 4.0, Wi-Fi, LTE
  • dual SIM
  • akumulator 2500 mAh
  • waga 134 g

Źródło: phonearena, europe.oppostyle

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Lord_NeReVaR
    Ten kijek do selfie to żeby sobie nim głupotę z głowy wybić jednym porządnym uderzeniem ?
    4
  • avatar
    krystianbog
    230 euro za 3 GB Ram i ośmiordzeniowca to wcale nie tak dużo. Cóż, gdyby dołożyć znaczek Sony czy Lg cena odrazu strzeliła by w górę.