Internet

Hakerzy atakują klientów PKO BP

przeczytasz w 1 min.

Internetowi przestępcy próbują wyłudzić poufne dane od klientów banku za pośrednictwem fałszywej strony banku. Jak uniknąć pomyłki?

Hakerzy wysłali e-mail nakłaniający użytkowników do zalogowania się na fałszywej stronie banku i podania "brakujących danych". Treść maila wygląda na nieudolne tłumaczenie, najpewniej przeprowadzone przez automatyczny translator:

"Szanowni Klienci,
Z naszych danych wynika, ze w Internecie sesji zostalo zablokowane z powodu
nastepujacych powodów.
1. Zaloguj sie na próbach z nieprawidlowych informacji.
2. Niekompletne lub brakujacych danych dla tego konta PKO Bank Polski online.
Apelujemy takze do przywrócenia PKO Bank Polski online koncie natychmiast
w celu unikniecia ostatecznego zamkniecia konta.
Kliknij ponizszy link, aby przywrócic PKO Bank Polski online."




 

 

 

 

Po kliknięciu w odnośnik naszym oczom ukazuje się strona do złudzenia przypominająca stronę Banku. Jednak coś się nie zgadza. Po pierwsze adres strony w postaci adresu IP, po drugie - prośba o podanie kodu PIN. Najprostszą formą obrony w takich sytuacjach jest omijanie tego typu poczty. Pod żadnym pozorem nie wolno klikać w odnośniki pochodzące z podejrzanego źródła.

 

- Nasz departament bezpieczeństwa podjął działania w tej sprawie i współpracuje z policją w celu wykrycia sprawców. Umieściliśmy też informację ostrzegawczą na naszej stronie. Przypominamy klientom, żeby nie udostępniać w internecie swoich danych. PKO BP nigdy nie wysyła e-maili z prośbą o podanie danych. Nigdy byśmy też nie poprosili o kod PIN. Stąd wiadomo, że to próba wyłudzenia danych. Na szczęście nie mamy informacji, żeby któryś klient dał się nabrać – mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.

Przypomina też, że na prawdziwej stronie Banku zawsze widnieje komunikat o zasadach bezpieczeństwa, którego nie znajdziemy na sfałszowanej stronie.

Źródło: Sophos, PKO

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Dodam tylko że po kiknięciu i Opera i Firefox od razu wywala ekran na czerwono, że strona jest fałszywa.
    • avatar
      Bartek Żak
      0
      Thunderbird oznaczył wiadomość jako próbę oszustwa. Rozesłane to było nie tylko do klientów PKO. Kiedyś też rozsyłano "maila do klientów BZWBK".
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        tak tak ale nie można do końca zawierzać przeglądarce odrobina rozsądku i dystansu nie zaszkodzi :D
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          Moim skromnym zdaniem do artykułu Marcin powinien dodać ich stronę, aby wszyscy internauci wysłali nieprawdziwe dane aby twórcy tych witryn mieli co do roboty przez najbliższe parę lat
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Ci niby "hakerzy" to pewnie jacyś murzyni z Nigerii. Debile! Nawet porządnie przetłumaczyć nie potrafią :) Dobrze że nasz język nie da się o tak prztłumaczyć w jakiś google translatorze :)
            • avatar
              pscager
              0
              A mi się wydaje, że to jednak nasi. Tak samo jak wysyłają do mnie po 20 e-maili o kupno jakiegoś towaru(jakie mam akurat w sprzedaży na allegro) i wysłanie im gdzieś tam w świat..Niegeria itp